Kiepski bilans 2008
Mijający rok zaczął się obiecująco. Liberalny rząd z wysokim poparciem społecznym, w sytuacji silnego wzrostu gospodarczego mógł zdziałać cuda. Niestety, w ciągu niemal całego pierwszego roku rządzenia nie podjął kompleksowej reformy finansów publicznych, nie opracował rzeczywistej reformy systemu ochrony zdrowia, nie zrobił kroku w kierunku obniżenia kosztów pracy, nie dokończył prywatyzacji ani reformy emerytalnej, nie podjął na poważnie problemu kosztownego i niesprawiedliwego systemu ubezpieczeń społecznych rolników - pisze Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.



