Nie wszyscy generalni wykonawcy to czarne owce
Projekt ustawy o zapobieganiu nadużyciom w inwestycjach drogowych postrzegam jako legislacyjne "zabieramy bogatym, dajemy biednym", a nie rzetelną próbę wyrugowania patologii z budownictwa. Przypadki skrajnie nieetycznego zachowania generalnych wykonawców powinny być rozliczane, ale nie przez budowanie restrykcyjnych przepisów dotyczących całej branży w oparciu o pojedyncze czarne owce - uważa radca prawny Łukasz Mróz.

