Szkolenie online PPWR 2026: Czy Twoja firma jest gotowa na nowe wymogi opakowaniowe? 30.06.2026 r. godz.: 12:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Szkoda statyczna albo dynamiczna – co orzekają sądy w sprawach OC

Po sprzecznych uchwałach Sądu Najwyższego na temat charakteru szkody likwidowanej z komunikacyjnego ubezpieczenia OC sądy różnie podchodzą do tej kwestii. Choć ciągle jeszcze w orzecznictwie powszechna jest statyczna koncepcja szkody, zgodnie z którą roszczenie odszkodowawcze krystalizuje się z chwilą wyrządzenia szkody, to część sądów skłania się do uznania dynamicznego charakteru szkody.

wypadek zderzenie stluczka
Źródło: iStock

Uchwały Sądu Najwyższego, odnoszące się do koncepcji szkody, zamiast uporządkować tę kwestię, jedynie ją skomplikowały. Po tym, gdy przez wiele lat w orzecznictwie dominowała koncepcja statycznego charakteru szkody, zgodnie z którą szkoda powstaje w momencie wypadku, a jej wysokość jest równa przewidywanym kosztom naprawy, Sąd Najwyższy uchwałą w składzie siedmiu sędziów z 11 września 2024 r. w sprawie sposobu określania odszkodowań komunikacyjnych (III CZP 65/23) potwierdził dynamiczny charakter szkody, co oznacza, że szkoda jest zmienna w czasie. Koncepcja ta oznacza, że na wysokość odszkodowania mogą wpływać różne zdarzenia, które mogą powodować zwiększenie lub zmniejszenie szkody. W ubiegłym roku nastąpiła kolejna wolta. Sąd Najwyższy w trzyosobowym składzie wydał uchwałę w sprawie III CZP 32/24 i uznał, że ustalenie odszkodowania z OC jako równowartość hipotetycznych kosztów naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd.

- Jest to niezwykle ważne rozstrzygnięcie w stosunku do pojawiających się w ostatnich latach poglądów opowiadających się za dynamiczną koncepcją szkody. Potwierdza ono ugruntowaną zasadę, że roszczenie odszkodowawcze krystalizuje się z chwilą wyrządzenia szkody, a swobodne decyzje poszkodowanego co do dalszych losów uszkodzonego mienia nie powinny wpływać na obiektywnie ustaloną wysokość należnego świadczenia - uważa Albert Demidowski, radca prawny, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych.

Po ostatniej uchwale pojawiło się pytanie, jak ukształtuje się orzecznictwo sądowe wobec tych rozbieżności w uchwałach SN.

 

Tania naprawa a wysokość odszkodowania z OC – jak orzekają sądy

Praktyka sądów jest oczywiście różna. Wiele orzeczeń opiera się na koncepcji szkody statycznej. Innymi słowy, sądy uznają, że koszty naprawy nie mają znaczenia dla wysokości odszkodowania, gdyż szkoda zaistniała w momencie wypadku.

Tę koncepcję popierają pełnomocnicy poszkodowanych i kancelarie odszkodowawcze. Albert Demidowski uważa, że ubezpieczyciele nie mają podstaw do warunkowania wypłaty pełnego odszkodowania kosztorysowego poprzez oczekiwanie przedstawienia przez poszkodowanego faktur za naprawę pojazdu.

- Postawione przez Sąd Najwyższy tezy oznaczają, że decyzja co do sposobu oszacowania wysokości należnego odszkodowania zależeć będzie od wyboru poszkodowanego. Praktyka zakładów ubezpieczeń opierająca się w minionym czasie na koncepcji dynamicznej nierzadko prowadziła do wydłużenia procesu likwidacji szkody oraz obniżania wypłacanych kwot poprzez narzucanie dodatkowych obowiązków dokumentacyjnych, a w skrajnych przypadkach wymuszała na poszkodowanych konieczność sądowego dochodzenia swoich praw - mówi Albert Demidowski.

Sądy dostrzegają też jednak, że nie jest pożądana sytuacja, gdy wypłacane jest wysokie odszkodowanie, w sytuacji gdy naprawa kosztowała grosze.

- O ile sędziowie raczej przychylnie podchodzą do roszczeń poszkodowanych, to jednak zwracają uwagę na to, jaki będzie skutek ekonomiczny wyroku i starają się nie doprowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia. Jeśli sędzia widzi, że szkoda została naprawiona niewielkim kosztem, a powód domaga się zapłaty znacznie wyższej kwoty, to stara się, aby wyrok odzwierciedlał rzeczywiste koszty naprawy. Zasądzenie na rzecz poszkodowanego kwoty przewyższającej koszty naprawy nie ma podstawy prawnej - odszkodowanie ma służyć naprawieniu szkody, a nie wzbogaceniu poszkodowanego - mówi Paweł Stykowski, radca prawny (Studio Prawnicze Paweł Stykowski Kancelaria Radcy Prawnego).

Ubezpieczyciele często wnioskują o przeprowadzenie dowodu z zeznań/przesłuchania poszkodowanego na okoliczność tego, czy pojazd naprawił. Czasem sąd sam o to pyta poszkodowanego.

Mec. Stykowski zwraca uwagę na to, że poszkodowani oraz kancelarie i warsztaty, które kupiły od nich roszczenia najczęściej nie chcą ujawniać, ile kosztowała naprawa - zwykle jest to kwota dużo niższa niż żądana. Z tej przyczyny wnoszą o wyliczenie odszkodowania nie w oparciu o fakturę za naprawę, ale w oparciu o hipotetyczne wyliczenie kosztów naprawy - kosztorys.

Tymczasem skoro poszkodowany naprawił pojazd, odszkodowanie powinno być równe rzeczywistym kosztom naprawy. Zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na stronie, która wywodzi z niego skutki prawne, zatem poszkodowany powinien udowodnić wysokość szkody.

- Jeśli w toku sprawy zostanie ujawnione, że pojazd został naprawiony, a powód nie wykazał dowodami, jaki był koszt naprawy - powództwo zostaje oddalone. Strategia procesowa powoda skutkuje oddaleniem pozwu - tłumaczy Paweł Stykowski.

Takie podejście przyjęło kilka sądów okręgowych w wyrokach II instancji, były to m.in.

  • Sąd Okręgowy w Bydgoszczy (wyrok z 6 listopada 2025 r., II Ca 869/24 i wyrok z 2 marca 2026 r., II Ca 1397/25);
  • Sąd Okręgowy w Olsztynie (wyrok z 1 października 2025 r., IX Ca 721/25);
  • Sąd Okręgowy w Radomiu (wyrok z 6 października 2025 r., IV Ca 940/24).

Problem z firmami skupującymi roszczenia

Roszczenia wobec ubezpieczycieli coraz częściej skupują warsztaty oraz inne podmioty profesjonalne, które oczekują, że towarzystwa wypłacą odszkodowania według wartości z dnia wyrządzenia szkody, niezależnie od tego, jak tanio udało się naprawić pojazd i czy w ogóle został on naprawiony, czy też sprzedany.

Zysk warsztatów skupujących roszczenia to różnica pomiędzy hipotetycznymi kosztami naprawy a rzeczywistymi kosztami naprawy. Dlatego przejście ze statycznej koncepcji szkody do dynamicznej koncepcji szkody sprawia, że skupowanie roszczeń jest dla warsztatów nieopłacalne - wyjaśnia Paweł Stykowski.

Mają tu miejsce różne nieprawidłowości.

- Zdarzają się powództwa, gdzie warsztat, który nabył roszczenie od poszkodowanego żąda zapłaty w oparciu o fakturę za naprawę, którą sam wystawił. To patologiczne zjawisko, gdyż poszkodowany albo w ogóle nie jest informowany o wystawieniu faktury, albo otrzymuje informację, że została wystawiona, ale nie musi jej opłacać. W tej sytuacji poszkodowanemu jest wszystko jedno jaka kwota znajdzie się na fakturze - warsztat może wpisać dowolną. Dopiero w sądzie kwota z faktury jest weryfikowana przez biegłego. To jeden z powodów, dla których jest tak dużo spraw sądowych - tłumaczy Paweł Stykowski.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe