Sądy koronawirusa jakoś przetrwają, czas myśleć co po epidemii
Mija drugi tydzień przymusowego przystopowania pracy sądów. Sprawy zdjęto z wokand, odbywają się tylko te pilne, czyli co do zasady - najbardziej istotne dla praw obywateli. I choć ministerstwo uspakaja, że nie jest źle, a prezesi sądów prześcigają się w pudrowaniu sytuacji - nikt nie ma wątpliwości - lada dzień może wymknąć się ona spod kontroli.






