RODO nasze powszednie. Miała być deregulacja, a jest więcej norm
Raportowanie wszystkiego z powodu ostrożności i z obawy przed sankcjami jest krokiem w złą stronę. Znaczna część regulacji w Polsce obowiązuje także w innych krajach UE. Natomiast interpretacje na poziomie krajowym są już w gestii naszych, lokalnych urzędów. I tutaj apel o większą koncentrację na działaniach probiznesowych, które niech surowo karzą za ewidentne nadużycia, ale i zmniejszają biurokrację – postuluje Krzysztof Podolski, chief technology officer w Kancelarii RK Legal i RK RODO.

