Alimenty, czyli finansowy pakt o nieagresji
Alimenty to nie reparacje wojenne – nie służą rekompensacji krzywdy. Nie powinny być wykorzystywane do ukarania ani też rozumiane jako kara - twierdzi adwokat dr Aleksandra Brodecka. Jak mówi, to po prostu forma finansowania bieżących potrzeb osób w rodzinie, które nie są w stanie samodzielnie się utrzymać, najczęściej dziecka. - Tylko aktywny udział obu partnerów w regulowaniu kwestii alimentów pozwala na wypracowanie zgodnego rozwiązania, które będzie dobrze funkcjonować po rozwodzie - podkreśla.

