Z deszczu pod rynnę? Tania pomoc w sprawie frankowej może słono kosztować
Po czerwcowym, korzystnym dla kredytobiorców wyroku TSUE, frankowicze ponownie ruszyli do sądów. Równocześnie uaktywniły się różnego rodzaju firmy oferujące pomoc w walce z trefnymi umowami. Dla nich to żyła złota, ale warunki, które oferują klientom, nie zawsze są korzystne. Niepokoić powinny np. bardzo niskie wynagrodzenie za prowadzenie takiej sprawy, bo wiąże się z nim często wysokie success fee, sięgające nawet kilkudziesięciu procent z udzielonego kredytu.


























