Trzy frakcje odpadów to pozorna oszczędność i odwrót od standardów
Segregowanie odpadów w ramach trzech frakcji mogłoby być wygodniejsze dla mieszkańców, ale pogorszyłoby jakość surowca po selekcji. Na przykład makulatury, która po zmieszaniu z plastikiem nie nadaje się do recyklingu. A jest jej za mało i papiernie sprowadzają ją z zagranicy. Eksperci są zdania, że taka zmiana to pseudooszczędności i cofanie się ze zbiórką o kilka lat.
























