Czy niespójność wyjaśnień poszkodowanego może uzasadniać odmowę uznania zdarzenia za wypadek przy pracy?
BHP
Pytanie pochodzi z publikacji Serwis BHPPracownica uderzyła się o bramę szybko zwijalną. Jak zeznaje, doszło do tego pod koniec lutego. Nie zgłosiła wypadku, bo miała tylko siniaka. Po paru dniach na siniaku powstał obrzęk, mimo to nadal nie zgłosiła tego incydentu. Poszła do lekarza, który dał jej antybiotyk i zwolnienie lekarskie. Nadal nic nie zgłosiła. Po leczeniu obrzęk zniknął ale pozostał guz. Poszła z guzem do lekarza, okazało się, że to rak złośliwy, podjęła leczenie. Wypadek zgłosiła dopiero po 4 miesiącach, w momencie kiedy szła już na operację wycięcia guza. W zgłoszeniu wypadku wskazała 2 świadków pośrednich. Pierwszy - pracownica firmy zewnętrznej, nieznana z imienia i nazwiska (już nie pracuje na terenie zakładu), drugi w dniu wypadku nieobecny w pracy. Pracodawca poprosił o historię choroby, gdzie okazało się że zaczęła się leczyć 3 tygodnie przed rzekomym wypadkiem w pracy. Napisała w związku z tym wyjaśnienia, że nie pamięta dokładnie dnia ani godziny, kiedy to miało miejsce, ale na pewno ten guz powstał wskutek uderzenia bramą w pracy. Zeznała również, że na drugi dzień po zdarzeniu bramę naprawiał pracownik techniczny, który pracuje na dzień dzisiejszy w Jaworznie. Na dodatek sklep jest po remoncie i od miesiąca są nowe bramy. Na monitoringu nie ma nagrania ze zdarzenia, bo to było zbyt dawno. Pracodawca powołał zespół powypadkowy, zebrał dokumentację medyczną (zwolnienia itp. poszkodowanej), spisał zeznania świadka. Z poszkodowaną usiłuje się spotkać, ale odmawia, bo jest po operacji i twierdzi, że nie jest w stanie rozmawiać. Sprawa ciągnie się od miesiąca.