TK: uprawnienie ministra do oceny statusu sędziów popierających kandydatów do KRS - niekonstytucyjne
Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, 16 kwietnia, że przepis ustawy o KRS dający ministrowi sprawiedliwości uprawnienie do potwierdzenia statusu sędziów popierających kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, jest niezgodny z Konstytucją. Niekonstytucyjne, w ocenie Trybunału, jest też uregulowanie o możliwości zaskarżenia nieprzyjęcia zgłoszenia kandydata do Sądu Najwyższego w terminie trzech dni od dnia doręczenia decyzji.

Procedura wyboru 15 sędziów/członków KRS rozpoczęła się 11 lutego br. – wtedy opublikowano obwieszczenie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – co istotne, na podstawie obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którą sędziowskich członków Rady wybiera Sejm, a nie sędziowie. Ta kwestia jest zresztą przyczyną sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności obecnej KRS. Według dużej części środowiska prawniczego i strony rządowej sędziowski skład KRS, zgodnie z Konstytucją, powinien być wybierany przez samych sędziów, a nie przez Sejm (czyli czynnik polityczny). Druga strona uważa, że nie wynika to z przepisów Konstytucji. Następnie prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelę o KRS, która zakładała wybór 15 sędziów do Rady przez sędziów, z kolei Sejm 27 lutego przyjął uchwałę, w której zadeklarował, że uwzględni kandydatów do Rady wybranych podczas zgromadzeń przez sędziów. Zgromadzenia mają rozpocząć się w sądach już od 17 kwietnia. Z kolei do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego zgłoszono 61 kandydatów do KRS, z czego 60 – według Sejmu – spełniło wymogi formalne.
Czytaj: KRS chce zabezpieczyć "nowych" sędziów, którzy do niej kandydują>>
Które przepisy badał Trybunał?
Jak wynika z wniosku, KRS chciała zbadania konstytucyjności art. 11b ust. 8, art. 11b ust. 5 i art. 11 ust. 6 ustawy o KRS. Pierwszy z nich dotyczy zgłoszeń kandydatów popartych przez 25 sędziów. Zgodnie z nim marszałek Sejmu, w terminie trzech dni od dnia otrzymania takiego zgłoszenia kandydata, zwraca się na piśmie do ministra sprawiedliwości o potwierdzenie posiadania przez osoby popierające zgłoszenie statusu sędziego. Art. 11b ust. 5 dotyczy natomiast zgłoszeń kandydatów do Rady przez 2 tys. obywateli. Zgodnie z zaskarżonym przepisem „jeżeli okaże się, że liczba prawidłowo złożonych podpisów przez obywateli popierających zgłoszenie jest mniejsza niż wymagana, marszałek Sejmu odmawia przyjęcia zgłoszenia. To stosuje się odpowiednio do ust. 8. Takie postanowienie wraz z uzasadnieniem doręcza się niezwłocznie pełnomocnikowi” (w tym zakresie sprawa została umorzona).
Z kolei w myśl ostatniego z tych przepisów postanowienie o nieprzyjęciu zgłoszenia może być zaskarżone przez pełnomocnika do Sądu Najwyższego w terminie trzech dni od dnia doręczenia. SN rozpoznaje skargę w terminie trzech dni w postępowaniu nieprocesowym, w składzie trzech sędziów. W wyniku rozpoznania skargi SN zaskarżone postanowienie zmienia albo utrzymuje w mocy. Od postanowienia Sądu Najwyższego nie przysługuje środek prawny. W przypadku nierozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy w terminie trzech dni postępowanie przed Sądem Najwyższym umarza się z mocy prawa, a postanowienie marszałka Sejmu odmawiające przyjęcia zgłoszenia jest wiążące.
Los kandydatów w rękach ministra?
Bogdan Święczkowski, prezes TK, a w tej sprawie sędzia sprawozdawca, podkreślał, że kompetencje ministra sprawiedliwości do potwierdzania posiadania przez osoby popierające zgłoszenie statusu sędziego (art. 11b ust. 8 ustawy o KRS) stanowią nadmierną ingerencję władzy wykonawczej w funkcjonowanie władzy sądowniczej.
Kompetencje ministra sprawiedliwości w toku procedury wyboru urzędników KRS nie mogą, nawet hipotetycznie, prowadzić do wyłączenia określonych kandydatów z postępowania – wskazywał.
Dodał, że kandydat na członka KRS nie ma obecnie możliwości potwierdzenia statusu sędziów, którzy go poparli, choćby poprzez dostarczenie dokumentów o ich powołaniu na stanowisko sędziego. – Ustawa powierza ministrowi sprawiedliwości wyłączną kompetencję w tym zakresie – mówił.
Skoro przepis oddaje organowi władzy wykonawczej wyłączny wpływ na ustalenie przesłanki współdecydującej o skuteczności zgłoszenia do procedury wyboru członków konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, to należy uznać, że przekracza to granice dopuszczalnej ingerencji ustawowej i jest niezgodne z Konstytucją – podsumował.
Obawy wśród sędziów były – zbierali podpisy obywateli
O tym, że minister potwierdza status sędziów popierających kandydatów do KRS, pisało Prawo.pl. Kandydujący przyznawali w rozmowie z nami, że obawiają się tego, jak minister Waldemar Żurek podejdzie do statusu sędziów powołanych przy udziale obecnej KRS.
Na wszelki wypadek starali się więc o poparcie 2 tysięcy obywateli. Część kandydatów miała pod zgłoszeniem podpisy poparcia i sędziów powołanych po i przed 2018 r., ale w liczbie nawet dwukrotnie większej.
Wątpliwości wokół opiniowania kandydatów
Coraz bliżej też do zgromadzeń ogólnych sędziów, w czasie których zaopiniowani mają zostać kandydaci do KRS. Pierwsze zaplanowano na 17 kwietnia. W tej sprawie uchwałę przyjęło Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „AEQUITAS” z siedzibą w Łodzi. Sędziowie podkreślili w niej, że – jak wskazali – wbrew temu, co jest prezentowane w przekazie publicznym, Krajowa Rada Sądownictwa wybierana na kadencję 2026 - 2030 zostanie ukonstytuowana na podstawie ustawy z 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa, zmienionej ustawą z 8 grudnia 2017 r.
Czyli na podstawie dokładnie tych samych regulacji prawnych, w oparciu o które ukonstytuowano Krajową Radę Sądownictwa na kadencje 2018 – 2022 oraz 2022 – 2026. Propozycja opiniowania kandydatów, a faktycznie przeprowadzenia w sądach „prawyborów” do KRS w sposób narzucony przez prezesów dziesięciu sądów apelacyjnych w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, stanowi wyraźną ingerencję władzy wykonawczej, poprzez podległych ministrowi sprawiedliwości prezesów sądów, w ukształtowanie konstytucyjnego organu. Zaproponowany regulamin „prawyborów” przewiduje nieznany w przepisach prawa sposób głosowania, uprawniający do oddania aż piętnastu głosów przez każdego głosującego sędziego, co ma zagwarantować wybór piętnastu kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa spośród członków niektórych stowarzyszeń sędziowskich. Proponowany regulamin jest oparty na nieuczciwych założeniach, nie gwarantuje reprezentatywności całego środowiska sędziowskiego w rozumieniu wszystkich jego szczebli i wszystkich regionów kraju - czytamy w uchwale.
Zrzeszenie Sędziów „Aequitas” równocześnie negatywnie oceniło - jak wskazało - wypracowany przez prezesów dziesięciu sądów apelacyjnych wraz z ministrem "plan przeprowadzenia w dniu 20 kwietnia 2026 r. „prawyborów” do KRS".
Plan ten stanowi próbę uzależnienia składu KRS wybranej na kadencję 2026 – 2030 od władzy wykonawczej oraz stowarzyszeń sędziowskich, deklarujących wsparcie ministra sprawiedliwości w ramach wspólnych konferencji prasowych, co jest niedopuszczalne w przypadku konstytucyjnego organu, który ma strzec niezależności sądów i niezawisłości sędziów zarówno od ministra, jak i stowarzyszeń sędziowskich – podsumowano.





