Szkolenie online Informatyzacja postępowania cywilnego - pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC 21.04.2026 r. | 15:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Sędzia Łazarska: Brakuje wizji zarządzania sprawami w sądach

Wciąż brakuje klarownej wizji sędziowskiego zarządzania sprawami, co mogłoby w istotny sposób usprawnić pracę sądów – twierdzi prof. Aneta Łazarska, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. Wśród przyczyn tego stanu wymienia m.in. brak szkoleń w tym zakresie, ale też nadmierne i nieproporcjonalne w skali kraju obciążenia sędziów sprawami. Trudno zarządzać referatem rzędu kilkuset spraw, a obowiązujący od kilku lat System Losowego Przydziału Spraw jeszcze pogłębił ten problem – podkreśla.

aneta lazarska

Krzysztof Sobczak: Gdy w 2013 roku ukazała się Pani książka „Sędziowskie kierownictwo postępowaniem cywilnym przed sądem pierwszej instancji”, ówczesny I prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski komentował w przedmowie, że to pierwsza taka monografia, ale też dziwił się, że dopiero pierwsza. Minęło kilkanaście lat i literatura przedmiotu jest bogatsza? Temat stał się bardziej popularny?

Aneta Łazarska: Sędziowskie kierownictwo postępowaniem cywilnym należy do rudymentarnych elementów warsztatu pracy sędziego i wbrew pozorom zasada ta nie ma tylko technicznego wymiaru, ale ma istotne znaczenie dla współkształtowania naczelnych zasad postępowania cywilnego. Nie było to wcale takie oczywiste dla doktryny postępowania cywilnego, albowiem przez okres PRL-u sędziowskie case management było zdominowane poprzez sędziowski paternalizm. Jednak mimo upływu lat wydaje mi się, że wciąż brakuje klarownej wizji sędziowskiego zarządzania sprawami, rozumienia tej fundamentalnej zasady przez sąd jak i strony.

 

Autorzy opublikowanej niedawno opinii dla Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, dotyczącej sędziowskiego zarzadzania sprawą ubolewają, że o zarządzaniu referatem w sądach się mówi, są szkolenia, ale do zarządzania konkretnym postępowaniem nie przykłada się takiej wagi. Potwierdza Pani to spostrzeżenie? Z czego to zjawisko może wynikać?

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy są niedoskonałe przepisy, ale i błędy w kształceniu sędziów oraz zawodowych pełnomocników. Nie da się mocą jednej instrukcji zmienić nawyków sędziów i pełnomocników utrwalonych przez lata. Szczególnie jeśli nie towarzyszy takiej zmianie pogłębiona dyskusja na temat fundamentalnej roli sędziego w procesie, jego obowiązków i jednocześnie obowiązków stron wobec sądu. Dziękuję tym bardziej za tę rozmowę, bo mam wrażenie, że po raz pierwszy dyskusja ma na celu zgłębienie istoty problemu. Szokujący może być fakt, że nie przypominam sobie szkoleń dla sędziów z zagadnień rzetelnego postępowania sądowego... 

Czytaj: Sędzia zarządza referatem, zarządzanie sprawą nie przyjęło się>> 

 

Tak zwana wielka nowelizacja procedury cywilnej z 2019 r. wprowadziła obowiązek rozpoczynania postępowania od posiedzenia przygotowawczego, podczas którego sędzia miałby ustalić plan działania i według niego zarządzać sprawą. To nie bardzo się przyjęło –  dlaczego?

Sędziowie, mówiąc obrazowo, dostali niedoskonałą instrukcję zaplanowania postępowania dowodowego, a nie planowania procesu. To zasadnicza różnica, poza tym samo zaplanowanie postępowania dowodowego, mniej lub bardziej udolne, jest tylko fragmentem sędziowskiego case managment. Jest też pytanie, czy sędziowie zrozumieli, nad czym polega zarządzanie sprawą?

Zapraszamy na szkolenie online w LEX: Informatyzacja postępowania cywilnego – pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC >

Na ile niechęć sędziów do zarządzania sprawą wynika: z braku takiego nawyku; złych przepisów, według których mieliby to robić; nadmiernego obciążenia liczbą prowadzonych spraw?

Tu pełna zgoda, trudno zarządzać referatem rzędu kilkuset spraw. Niestety, obowiązujący od kilku lat System Losowego Przydziału Spraw pogłębił dysproporcje w referatach sędziów, poza tym w sądach są znaczące dysproporcje, jeśli chodzi o pojedyncze obciążenie sędziego. Od lat problem ten nie jest rozwiązany przez ustawodawcę, doskonałym zaś przykładem są referaty warszawskie, obejmujące po tysiąc i więcej spraw frankowych... Na to nakłada się problem nadzoru administracyjnego, oczekiwania dotyczące od razu nadania biegu każdej sprawie, stąd wielu sędziów fragmentuje postępowanie dowodowe, procesy toczą się nawet 10 lat, a sąd co pół roku przesłuchuje jednego świadka... Nie da się bowiem jednocześnie prowadzić kilkuset spraw, stąd dzielenie postępowania dowodowego i samo jego prowadzenie, czasem nawet bezsensowne, pozwala ciągnąć proces przez wiele lat. Potrzebne są zatem konkretne rozwiązania wyrównujące wpływ do sądów w całym kraju lub umożliwiające wprowadzenie kolejki spraw, a nie oczekiwanie nadania biegu każdej sprawie w referacie sędziego. Mówię o tym od lat, ale trudno się przebić.

Zobacz też w LEX: Nowelizacja KPC - zmiany w 2026 roku - szkolenie dla sędziów i pracowników sądów >

Czytaj: Posiedzenia przygotowawcze miały być powszechne, ale sądy ich unikają>> 

Przepisy z 2019 r. dotyczące planowania postępowania, były krytykowane m.in. za to, że są zbyt kazuistyczne i zbyt skomplikowane, a także trudniejsze w stosowaniu od poprzednich. Były też oceny, że wcześniejsze przepisy w tym zakresie, które były lepsze, zyskiwały wśród sędziów coraz większą popularność. Zgadza się Pani z tym opiniami?

Poprzednie i obecne regulacje nie są doskonałe, brakuje nadrzędnych reguł jak choćby art. 1 angielskich reguł procesowych, zgodnie z którym wymaganie sprawiedliwego rozpatrywania sprawy obejmuje: zapewnienie, że sprawy są rozpatrywane szybko i uczciwie, rozpatrywanie sprawy w sposób proporcjonalny do charakteru, wagi i złożoności kwestii, zapewnienie stronom równego traktowania, oszczędzanie kosztów i przydzielenie im odpowiedniej części zasobów sądu, przy jednoczesnym uwzględnieniu także innych spraw czy choćby wykorzystanie alternatywnych metod rozwiazywania sporów. Niby przepis ogólny, a daje wskazówki, jakie zasady są najważniejsze. To nie instrukcja na posiedzenie przygotowawcze, ale nadrzędne dyrektywy postępowania. W polskim Kodeksie postępowania cywilnego jest mnóstwo przepisów wiążących ręce sądu, uniemożliwiających efektywne zarządzenie, przepisów opartych na braku zaufania do sądu. 

Czytaj też w LEX: Anonimizacja dokumentów a wykorzystanie sztucznej inteligencji w sądownictwie >

Czytaj: Mec. Stykowski: Brytyjczycy usprawnili swoje sądy, w Polsce to się nie przyjmuje>> 

 

Jak ocenia Pani potencjał tkwiący w lepszym zarządzaniu postępowaniami? Mogłoby być szybciej i sprawniej, gdyby te zasady były stosowane? No i na ile te modelowe zasady mogą mieć zastosowane w referacie sędziego, który ma kilkaset spraw?

Zarządzanie postępowaniem wymaga współdziałania odpowiedzialnych pełnomocników, to oni przygotowują proces, a sąd powinien tylko dać wskazówki. W Polsce ta faza jest przerzucona na barki sądu. Obawiam się, że niestety obecne i projektowane regulacje nic w tej materii nie zmieniają.

Zobacz też w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

 

Polecamy książki prawnicze