Krwiodawca nie odda krwi - będzie miał minuty zwolnienia od pracy
Krwiodawcy, którzy zwolnią się z pracy, by oddać krew, ale z jakiegoś powodu donacja nie będzie tego dnia możliwa, dostaną zaświadczenie potwierdzające czas ich przebywania w stacji krwiodawstwa – liczony od momentu rejestracji do lekarza przeprowadzającego kwalifikację do wyjścia od lekarza z gabinetu. Jak ustalił serwis Prawo.pl, w niektórych przypadkach jest to tylko 10 – 20 minut, a nie jak to było do niedawna - cały dzień lub parę godzin wolnego. Czas dojazdu i powrotu do pracy w takich przypadkach będzie nieobecnością usprawiedliwioną, ale niepłatną. Co ważne, przepisy w tym zakresie nie zmieniły się, ani też nie zmienią się 1 maja 2026 roku.

Ostatnio w internecie rozpowszechniane są informacje o zmianie zasad udzielania dnia wolnego od pracy dla osób niezakwalifikowanych przez lekarza do oddania krwi. Jak alarmują ich autorzy, a kolejni, niestety, powielają – zmiany mają zacząć obowiązywać od 1 maja 2026 r. a ich podstawą ma być art. 9 ust. 1 ustawy z 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi.
- Przepisy w tym zakresie się nie zmieniły – ani art. 9 ust. 1 ustawy o publicznej służbie krwi, który ostatni raz był zmieniony w 2023 r., na mocy art. 42 ustawy zmieniającej przepisy o Krajowej Sieci Onkologicznej, ani też rozporządzenie w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. To jest wprowadzanie ludzi i pracodawców w błąd - mówi serwisowi Prawo.pl Krzysztof Stucke, prawnik prowadzący własną kancelarię prawa pracy, biegły sądowy z zakresu prawa pracy i RODO, mediator sądowy i pozasądowy.
Czytaj również: Dni wolne dla krwiodawców uciążliwym obowiązkiem pracodawców>>
Zwolnienie od pracy – gdy jest donacja i jej nie ma
Obowiązujący od 2023 r. przepis art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 1782) stanowi, że zasłużonemu honorowemu dawcy krwi i honorowemu dawcy krwi przysługuje zwolnienie od pracy oraz zwolnienie od wykonywania czynności służbowych w dniu, w którym oddaje krew, oraz w dniu następnym, a także na czas okresowego badania lekarskiego dawców krwi zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 298(2) ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz.U. z 2023 r. poz. 1465 oraz z 2024 r. poz. 878 i 1222). W myśl zaś ust. 1a, dokumentem poświadczającym uprawnienia, o których mowa w ust. 1, jest zaświadczenie wydane przez regionalne centrum, Wojskowe Centrum lub Centrum MSWiA. Z kolei zgodnie z par. 12 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 1632), pracodawca jest obowiązany zwolnić od pracy pracownika będącego krwiodawcą na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi. Pracodawca jest również obowiązany zwolnić od pracy pracownika będącego krwiodawcą na czas niezbędny do przeprowadzenia zaleconych przez stację krwiodawstwa okresowych badań lekarskich, jeżeli nie mogą one być wykonane w czasie wolnym od pracy.
- Trzeba odróżnić dwie różne sytuacje. Bo czym innym jest zwolnienie od pracy w dniu, w którym krwiodawca oddaje krew i w dniu następnym, o których mówi art. 9 ust. 1 ustawy o publicznej służbie krwi, a czym innym zwolnienie od pracy pracownika będącego krwiodawcą na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi z par. 12 rozporządzenia – mówi serwisowi Prawo.pl Magdalena Januszewska, radca prawny z Kancelarii Januszewska, specjalizująca się w prawie pracy i zabezpieczenia społecznego. Jak tłumaczy, zaświadczenie usprawiedliwia nieobecność, a za wskazany w nim czas pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia, co wynika z par. 16 ust. 1 rozporządzenia, który stanowi, że za czas zwolnienia od pracy, o którym mowa m.in. w par. 12, pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia ustalonego w sposób określony w przepisach wydanych na podstawie art. 297 Kodeksu pracy.
Czytaj też w LEX: Dwa dni zwolnienia od pracy za oddanie krwi >
Skąd zatem ta głoszona zmiana i dlaczego akurat od 1 maja 2026 r.?
Postanowiliśmy to sprawdzić u źródła, czyli w Ministerstwie Zdrowia.
Nie ma urzędowego wzoru, ale jest tajna uchwała
- Nie nastąpiły zmiany w aktach prawnych w zakresie zwolnienia od pracy oraz zwolnienia od wykonywania czynności służbowych na czas okresowego badania lekarskiego dawców krwi – przekazało nam Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na nasze pytania. Jednocześnie poinformowało, że w toku posiedzeń Krajowa Rada do spraw Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, w której skład wchodzą m.in. przedstawiciele strony społecznej – stowarzyszeń zrzeszających Honorowych Dawców Krwi, Polskiego Czerwonego Krzyża, Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, 20 listopada 2025 r. podjęła uchwałę rekomendującą pozostawienie aktualnego brzmienia zapisów art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 1782) oraz dodanie zapisu do zaświadczenia wydawanego na czas okresowego badania lekarskiego, w tym dla osób, które nie zostały dopuszczone do oddania krwi lub jej składników, zapisu w brzmieniu: „Podane wyżej godziny nie uwzględniają czasu niezbędnego na dotarcie do CKiK i powrót z niego.”
Jak twierdzi ministerstwo, powyższa uchwała KRds.KiK została przekazana do wszystkich Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
Niestety tekst uchwały nie jest dostępny publicznie. Mimo próśb, nie udostępniło nam go ani Ministerstwo Zdrowia, ani Narodowe Centrum Krwi.
– To jest dokument wewnętrzny - usłyszeliśmy w jednym z centrów krwiodawstwa. Według naszych rozmówców, odpowiedź, jaką przekazało nam ministerstwo, to jest cały tekst uchwały. Celem zmiany było ujednolicenie zasad wystawiania zaświadczeń.
Nasz rozmówca dopytywany o to, skąd się wzięła data 1 maja 2026 r. stwierdził: - To wynika z nieporozumienia. Uchwała z 20 listopada 2025 r. nie zawiera daty 1 maja 2026 r. i mogła być stosowana już następnego dnia od jej podjęcia, ale różne centra w różnym momencie ją zaczynają stosować. Były takie, które zaświadczenia z nowym dopiskiem wydawały już na początku tego roku – słyszymy.
Zobacz w LEX: Przewodnik po zmianach w prawie pracy 2026 r. >
Z kolei MZ dopytywane przez nas o pojawiającą się w przestrzeni publicznej datę 1 maja 2026 r. przekazało, że z uwagi na rozbieżności w zaświadczeniach wydawanych przez CKiK na czas okresowego badania lekarskiego dawców krwi, zostały one poddane pod dyskusję Krajowej Rady do spraw Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. W ramach prac powołanego Zespołu wypracowana została uchwała uspójniająca, tj. dodanie do zaświadczenia wydawanego na czas okresowego badania lekarskiego, w tym dla osób, które nie zostały dopuszczone do oddania krwi lub jej składników, zapisu w brzmieniu: „* Podane wyżej godziny nie uwzględniają czasu niezbędnego na dotarcie do ckik i powrót z niego.” - Uchwała KRds.KiK z 20 listopada 2025 r. została przekazana do wszystkich 23 Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Polsce. Nie wynika z niej termin wprowadzenia od 1 maja 2026 r. – czytamy w odpowiedzi ministerstwa.
Według resortu zdrowia, odrębną kwestią jest wprowadzenie ww. zapisu do druków zaświadczeń wydawanych krwiodawcom. - Ze względu na dużą ilość dotychczas obowiązujących druków będących w posiadaniu niektórych RCKiK, druki zaświadczeń z uwzględnionym zapisem „* Podane wyżej godziny nie uwzględniają czasu niezbędnego na dotarcie do ckik i powrót z niego.”, są wprowadzane sukcesywnie.
Do tej pory różnie to wyglądało w różnych centrach krwiodawstwa w kraju. W jednych krwiodawca, który nie dokonał donacji, nie wracał już do pracy i miał cały dzień wolny, w innych miał 5 godzin, a w jeszcze innych miał 3-4 godziny wolne od pracy. Teraz to się zmienia. – Stacje wpisują w zaświadczenia czas, jaki mija od rejestracji do lekarza celem kwalifikacji do oddania krwi do wyjścia z gabinetu od lekarza. Jedna z koleżanek dostała zaświadczenie, w które stacja wpisała 10 minut, a inna – 20 minut – słyszymy w jednym z klubów honorowych dawców krwi na południu kraju.
- To nie załatwia tematu. Nie rozumiem tej koncepcji. Już sam pomysł, by pracodawca płacił za dwa dni wolne z tytułu oddania krwi przez pracownika jest mocno dyskusyjny. Nie powinno tak być, że pracodawca za to płaci – mówi Krzysztof Stucke. Jak zauważa, nie dość, że nie ma urzędowego wzoru zaświadczenia, to jeszcze przyjęte rozwiązanie jest niekorzystne dla pracowników będących honorowymi dawcami krwi. – Nawet jeżeli chcemy ukrócić kombinatorstwo i nieuczciwe zachowania, to wszystkich wrzucamy do jednego worka i tą zmianą wylewamy przysłowiowe dziecko z kąpielą. Ten dopisek jest krzywdzący dla tych, którzy przyszli z dobrą wiarą oddać krew, ale nie mogli dokonać donacji - dodaje.
Uchwała nie jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego
Zdaniem mec. Stucke, uchwała nie jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego. Tymczasem taka informacja na zaświadczeniu będzie wywoływała skutki prawne. Przede wszystkim czas dojazdu do stacji krwiodawstwa i powrotu do pracy pracownika, który nie oddał tego dnia krwi, bo miał np. początki przeziębienia, będzie co prawda nieobecnością usprawiedliwioną, ale niepłatną. Pytanie jednak, jak będzie traktowana przez pracodawców nieobecność dłuższa niż powrót do pracy, jeśli po drodze będzie wypadek i zamiast pokonać trasę np. w standardowe 1,5 godziny, pracownik dotrze do pracy po 3 czy 4 godzinach.
- Nie można zmieniać zasad wynikających z ustawy bez zmiany ustawy – mówi Krzysztof Stucke. Jego zdaniem taka zmiana wymagałaby zmiany ustawy o publicznej służbie krwi, albo przynajmniej zmiany rozporządzenia.
Jak podkreśla, pracodawcy będą rozliczać tylko ten czas z zaświadczenia, bo nie mają podstaw prawnych, by zaliczać czas dojazdu do czasu usprawiedliwionego, ale nie płatnego. – Tym bardziej, że w prawie nic się nie zmieniło – wskazuje. I zaznacza: - Uchwała jest zbyt daleko idąca, bo ingeruje w uprawnienia pracownicze. W tym przypadku należałoby jednak zmienić ustawę.
- Skoro pojawiły się wątpliwości co do oznaczania przez stację krwiodawstwa czasu zwolnienia od pracy pracownika będącego krwiodawcą na czas oddania krwi, to należy zmiany wprowadzić w drodze nowelizacji rozporządzenia, bo zalecenia czy rekomendacje Krajowej Rady ds. Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa nadal budzą te wątpliwości. I przede wszystkim nie mogą być uznane za źródło prawa - mówi nam Katarzyna Kamecka, ekspert ds. prawa pracy Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. Jak podkreśla, zaświadczenie nie tworzy praw i obowiązków, ale jest wskazówką dla pracodawców, jak rozliczać czas pracy. – W tym przypadku jednak ingeruje w prawa pracownicze – wskazuje. I dodaje: - Sprawy teraz zaszły za daleko. Dlatego uważam, że konieczna jest zmiana rozporządzenia. Bo te rekomendacje ingerują w prawa pracownicze, a de facto w to, ile pieniędzy - jakie wynagrodzenie - otrzyma pracownik.
Czytaj też w LEX: Konsekwencje usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy >
Także w opinii mec. Magdaleny Januszewskiej, uchwała nie tworzy nowego prawa dla pracowników lub pracodawców.. – Z przepisów wynika, że skoro nie było donacji to nie ma całego dnia wolnego. Być może należałoby uregulować kwestię czasu związanego z dojazdem i powrotem ze stacji krwiodawstwa, gdy do donacji nie dochodzi – wskazuje mec. Januszewska.






