MRPiPS forsuje płatne staże, choć wie, że połowa firm z nich zrezygnuje
Wprowadzenie obowiązkowej odpłatności za staż i licznych, daleko idących i szczegółowych obowiązków dla pracodawców może spowodować, że pracodawcy będą rezygnowali z ich organizacji - ostrzegają organizacje pracodawców. I wskazują na Ocenę Skutków Regulacji, zgodnie z którą 47,8 proc. firm zamierza zrezygnować z oferowania staży po zmianie przepisów. Pojawiają się też głosy, że projekt może naruszać nie tylko konstytucyjną swobodę działalności gospodarczej, ale i wolność wyboru zawodu oraz społeczną gospodarkę rynkową.

Chodzi o przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy o stażach (nr UD307). 24 kwietnia 2026 r. ministerstwo opublikowało na stronie Rządowego Centrum Legislacji stanowiska, jakie wpłynęły do projektu, a trzy dni wcześniej (21 kwietnia) pisma kierujące do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania nową wersję projektu. I choć minął już 30-dniowy termin na przedstawienie opinii (21-dniowy dla poszczególnych ministerstw), tych stanowisk do nowej wersji projektu wciąż nie opublikowało.
Czytaj również: Resort pracy zmienił projekt o stażach pod dyktando związków>>
Unijna dyrektywa w sprawie stażystów w przygotowaniu – pośpiech z polskimi przepisami niewskazany
Polskie Towarzystwo Gospodarcze ocenia propozycję legalizacji staży na otwartym rynku pracy jako przeregulowaną i w znaczący sposób ograniczającą elastyczność pracodawców w tym zakresie. Projekt nakłada na organizatorów stażu wiele zobowiązań przy minimalnym zakresie obowiązków stażysty. - Zwracamy uwagę, że jako powód wprowadzenia regulacji projektodawca podaje konieczność wyeliminowania zjawiska bezpłatnych staży z otwartego rynku pracy i zminimalizowania ryzyka zastępowania stosunku pracy przez staż. Jednak autor projektu nie wskazuje przy tym jaka jest skala tego zjawiska oraz w jakim stopniu staże zastępują umowy o pracę, a w szczególności gdzie takie patologie mają miejsce. W ocenie skutków regulacji czytamy natomiast, że „nie istnieją aktualnie żadne rejestry ani badania statystyki publicznej, które pozwalają oszacować liczbę stażystów czy warunki odbywania staży na otwartym rynku pracy” (pkt 1, 4 i 7 OSR). Trudno więc zrozumieć potrzebę regulacji ustawowej w tej kwestii, nie opierając się na konkretnej ocenie i analizie danego zjawiska – pisze PTG. I dalej: - Być może przyczynkiem do regulacji staży jest procedowana aktualnie w Komisji Europejskiej dyrektywa w sprawie poprawy i egzekwowania warunków pracy stażystów oraz zwalczania zwykłych stosunków pracy ukrytych pod postacią staży („dyrektywa w sprawie stażystów”). Jednak zdaniem Polskiego Towarzystwa Gospodarczego ten fakt nie uzasadnia pośpiechu projektodawcy w zakresie legalizacji staży, wręcz przeciwnie warto poczekać na zakończenie unijnego procesu legislacyjnego i ostateczny kształt dyrektywy. Przeciwne działanie może skutkować tym, że wprowadzenie ustawy wcześniej niż wejście w życie dyrektywy doprowadzi do konieczności nowelizacji prawa do staży, a każda kolejna ingerencja ustawodawcza będzie nasilała tylko tzw. inflację legislacyjną. W tym kontekście jest to również na tyle istotne, że na ten moment nie istnieje „palący problem społeczny”, jakim jest nadużywanie przez pracodawców staży w miejsce umów u pracę. Ten problem również nie znajduje potwierdzenia w dostępnych danych.
Co więcej, w ocenie Polskiego Towarzystwa Gospodarczego treść projektu ustawy może prowadzić do skutku odwrotnego od zamierzonego jej celu – liczba staży oferowanych na otwartym rynku pracy może drastycznie się zmniejszyć, a nawet, w niektórych miejscach na mapie naszego kraju staże przestaną już być oferowane. Zresztą sam projektodawca to potwierdza, stwierdzając, że „wdrożenie powyższych standardów i ich koszt (…) może ograniczyć liczbę firm i zakładów pracy oferujących miejsca stażu” (pkt 9 OSR).
Także Pracodawcy RP w uwadze ogólnej na wstępnie podkreślili, że wprowadzenie obowiązku odpłatności staży może wpłynąć na ich dostępność, szczególnie poza największymi ośrodkami miejskimi. W efekcie może obniżyć to liczbę staży oferowanych przez MŚP, organizacje pozarządowe czy instytucje kultury. Paradoksalnie – chcąc pomóc młodym, rozwiązanie to może wpłynąć na pogłębienie nierówności edukacyjnej i zawodowej oraz doprowadzić do koncentracji ofert w największych ośrodkach miejskich. - Efekt ten byłby potęgowany przez niską dostępność komunikacyjną wielu regionów Polski. W konsekwencji studenci byliby zmuszani do ponoszenia kolejnych kosztów związanych z wyjazdem do dużych ośrodków miejskich w poszukiwaniu odpłatnej staży, co de facto zmniejszałoby realny dochód uzyskiwany w jego ramach – piszą Pracodawcy RP. Ich zdaniem, nie należy także pomijać kwestii obecnej dynamiki rynku pracy. Bo, jak wynika z raportu Future of Jobs, sporządzonego przez World Economic Forum, nieunikniony jest spadek zapotrzebowania na umiejętności o charakterze rutynowym i manualnym. - To właśnie tego typu zadania wykonują najczęściej młodzi ludzie na początku swojej ścieżki zawodowej. Przy wprowadzaniu zmian kluczowe jest więc zadbanie o to, aby osoby młode pozostawały atrakcyjnymi kandydatami do współpracy – zauważyli Pracodawcy RP.
- Kluczowe założenia projektu obejmują zdefiniowanie stażu jako formy zdobywania doświadczenia zawodowego niezawartej w stosunku pracy, obowiązkowe zawieranie szczegółowej umowy stażowej, określenie maksymalnego okresu trwania stażu na 6 miesięcy oraz wprowadzenie obowiązkowego wynagrodzenia minimalnego na poziomie 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Ponadto projekt ustanawia limit liczby stażystów przyjmowanych przez pracodawców, nakazuje wyznaczenie opiekuna stażysty, zapewnienie ubezpieczeń społecznych oraz szczegółowych norm czasu pracy. Stażyści zyskują także dodatkowe uprawnienia, takie jak dni wolne proporcjonalne do długości stażu. W ten sposób ustawa tworzy sztywny i jednolity model stażu nakładany na wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą, niezależnie od ich skali, profilu czy sektora – zauważa natomiast prof. dr hab. Jan Klimek, prezes Związku Rzemiosła Polskiego w opinii do projektu. Jak podkreśla, w projekcie wyraźnie wskazano, że nie istnieją żadne rejestry ani ogólnodostępne badania statystyki publicznej, które pozwalałyby ustalić, ilu stażystów realnie funkcjonuje na otwartym rynku pracy ani jakie są warunki odbywania tych staży. - Sam projektodawca przyznaje, że liczba stażystów na rynku jest niemożliwa do oszacowania. Oznacza to, że Ocena Skutków Regulacji - która powinna wyznaczać wpływ ustawy na przedsiębiorstwa, rynek pracy i finanse - opiera się na niepełnych danych, a wiele z wyliczeń ma charakter szacunkowo-hipotetyczny, zwłaszcza w zakresie prognoz kosztów oraz wpływu ustawy na liczbę staży. Brak fundamentalnych danych o liczbie stażystów oraz rzeczywistych parametrach rynku stażowego należy uznać za wadliwość OSR, która powinna zostać uzupełniona, aby ustawa spełniała standardy rzetelnego procesu legislacyjnego.
Według ZRP, projekt budzi istotne zastrzeżenia zarówno z perspektywy konstytucyjnej, jak i praktycznej, gospodarczej i społecznej. Wprowadza bowiem liczne, daleko idące i szczegółowe obowiązki dla pracodawców (obowiązkowe wysokie wynagrodzenie minimalne, wyznaczenie opiekuna stażysty, rozbudowaną dokumentację, zgłoszenia ZUS, normy czasu pracy oraz limitowanie liczby stażystów), przez co może naruszać swobodę działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP). Ponadto znacząco ogranicza elastyczność organizacji pracy i polityki kadrowej przedsiębiorstw oraz jednakowo obciąża duże przedsiębiorstwa oraz mikro- i małe firmy.
- OSR wskazuje, iż 47,8 proc. firm zamierza zrezygnować z oferowania staży po wprowadzeniu obowiązkowej odpłatności i nowych obciążeń administracyjnych. Raport, na który powołują się projektodawcy wskazuje, że blisko połowa badanych firm postrzega wprowadzenie obowiązkowego wynagrodzenia za praktykę absolwencką za niekorzystne dla ich firmy. To oznacza, że projektowane rozwiązanie – choć projektodawcy deklarują troskę o stażystów – realnie zmniejszy liczbę dostępnych staży, a w konsekwencji: • mniej młodych ludzi zdobędzie pierwsze doświadczenia, • osoby z mniejszych miejscowości stracą możliwości wejścia na rynek pracy, • zwiększy się bariera wejścia na rynek dla studentów i absolwentów, • utrudniony zostanie start zawodowy osobom o mniejszych zasobach finansowych. Z punktu widzenia konstytucyjnego może to naruszać zasady wynikające z art. 65 Konstytucji (wolność wyboru zawodu) oraz art. 20 (społeczna gospodarka rynkowa) – pisze prof. Jan Klimek.
Predyspozycje psychofizyczne i zdrowotne oraz zaświadczenie odbycia stażu
Co się zaś tyczy poszczególnych propozycji zawartych w projekcie, to PTG w swoim stanowisku zwraca uwagę m.in. na art. 9 ust. 2 projektu. Zdaniem PTG, konieczność uwzględniania w programie stażu predyspozycji psychofizycznych i zdrowotnych, wykształcenia oraz dotychczasowej wiedzy i umiejętności stażysty jest ingerencją w ochronę danych osobowych stażysty, w tym dane wrażliwe, jakimi są dane o stanie zdrowia. Ponadto program stażu powinien zostać określony w umowie, a jego elementy trudno będzie zrealizować na etapie jej zawierania. - Pracodawca lub przedsiębiorca organizujący staż na etapie rekrutacji do stażu nie będzie w stanie zweryfikować wiedzy, umiejętności, a tym bardziej predyspozycji psychofizycznych i zdrowotnych kandydata. Tak skonstruowany program stażu nie koresponduje również z brakiem możliwości wymagania od stażysty doświadczenia w zawodzie, w którym organizowany jest staż. Wymóg określony w art. 9 ust. 2 projektu jest więc nieproporcjonalny i niemożliwy do realizacji, więc apelujemy o odstąpienie od tej regulacji – podkreśla Polskie Towarzystwo Gospodarcze w swoim stanowisku.
- W jaki sposób określić predyspozycje psychofizyczne i zdrowotne? Ustawa nie przewiduje podstawy prawnej umożliwiającej skierowanie na badania ani przetwarzania wrażliwych danych osobowych dotyczących stanu zdrowia. Powinno zostać wyraźnie doprecyzowane w jaki sposób ustalić predyspozycje psychofizyczne i zdrowotne. W uzasadnieniu projektu ustawy nie odniesiono się do ww. kwestii – wskazuje z kolei Konfederacja Lewiatan. Zastanawia się przy tym, na jakiej podstawie pracodawca ma ocenić dotychczasową wiedzę i umiejętności stażysty, które mogą niejednokrotnie różnić się /odbiegać od nabytych wcześniej przez stażystę kwalifikacji zawodowych? Stażysta może posiadać także wiedzę i umiejętności, które nie są objęte kwalifikacjami którymi może się wylegitymować przed organizatorem stażu. Postuluje więc usunięcie konieczności uwzględnienia „predyspozycji psychofizycznych i zdrowotnych” albo dodanie przepisów precyzujących sposób ich ustalania np. możliwości skierowania na badania oraz podstawę prawną do przetwarzania danych wrażliwych.
Polskie Towarzystwo Gospodarcze wskazało też na projektowany art. 16, zgodnie z którym po odbyciu stażu, jego organizator będzie miał obowiązek wystawienia zaświadczenia. Jest to kolejny obowiązek administracyjny nałożony na organizatora. - W ocenie Polskiego Towarzystwa Gospodarczego takie zaświadczenie powinno być wystawiane wyłącznie na wniosek stażysty. Trudno mówić o zasadności nałożenia na organizatora stażu takiego obowiązku, gdyż zaświadczenie o stażu nie jest tym samym co świadectwo pracy i nie będzie miało podobnej mocy dowodowej w ewentualnym egzekwowaniu praw stażysty – czytamy w stanowisku PTG.
Z kolei Pracodawcy RP pod rozwagę poddali wydłużenie terminu do wystawienia stażyście zaświadczenia o odbytym stażu – z 7 dni do co najmniej 14 dni (art. 16 projektu). W uzasadnieniu projektu brak jest wyjaśnienia dla tak krótkiego terminu na przekazanie zaświadczenia. Jednocześnie w okresie wspomnianych 7 dni mogą pojawić się okoliczności faktyczne nie wynikające ze złej woli organizatora stażu a uniemożliwiające tak szybkie wystawienie zaświadczenia, np. gdy termin przepada na okres urlopowy lub przerwę świąteczną.
Wynagrodzenie dla stażysty
Według PTG, zbyt wysoka w odniesieniu do realiów polskiego rynku pracy jest zaproponowana wysokość dolnej granicy świadczenia pieniężnego za staż. – 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia będzie stanowiło ok. 75 proc. płacy minimalnej w 2026 r. W szczególności dla powiatowego rynku pracy jest to zaporowa kwota do zapłaty dla osoby, która nie posiada żadnego doświadczenia i na mocy projektowanej ustawy jej status będzie zbliżony do statusu pracownika. Co więcej stażysta będzie wymagał też zaangażowania innych, bardziej doświadczonych pracowników, którym być może pracodawca będzie musiał dodatkowo zapłacić lub odciążyć ich z bieżących obowiązków - zauważa PTG.
Także w opinii prof. dr hab. Jana Klimka, narzucenie obowiązkowego wynagrodzenia minimalnego na stosunkowo wysokim poziomie, które ma być jednakowe dla wszystkich sektorów gospodarki to kolejny problem. - Brak możliwości dostosowania stawki do realiów rynkowych - w tym do różnic w marżach, dostępnych budżetach i poziomie produktywności branży - powoduje, że dla wielu podmiotów koszt organizacji stażu staje się nadmierny i niewspółmierny do korzyści – podkreśla w stanowisku ZRP do projektu. Według niego, projektowana regulacja może naruszać zasadę proporcjonalności poprzez nakładanie środków nadmiernie uciążliwych w stosunku do zakładanego celu. Zastosowane mechanizmy są zbyt sztywne, nieuwzględniające różnorodności działalności gospodarczej i mogą prowadzić do efektów odwrotnych od zamierzonych - zmniejszenia liczby oferowanych staży oraz ograniczenia możliwości rozwoju zawodowego młodych ludzi. - W praktyce istnieje poważne ryzyko, że regulacja zamiast zwiększyć dostępność i jakość staży, doprowadzi do ich drastycznego ograniczenia, obniżenia szans zawodowych młodych osób oraz zmniejszenia konkurencyjności polskich firm - zwłaszcza mikro- i małych przedsiębiorstw – wskazuje prezes ZRP na koniec.
Konfederacja Lewiatan zaproponowała natomiast bardziej elastyczne podejście, na wzór ustawy dotyczącej przejrzystości wynagrodzeń, który zobowiązywać będzie pracodawców do podawania tzw. widełek wynagrodzenia.







