Sąd: Szpital nie odpowiada za nagły zgon pacjenta
Mężczyzna uskarżający się na bóle pleców w okolicy lędźwiowej był dwukrotnie badany w szpitalu. Po zastosowanym leczeniu czuł się lepiej i wyszedł do domu. Kolejnego dnia doszło jednak do nagłego zatrzymania akcji serca i zgonu mężczyzny. Nie można jednak zarzucić szpitalowi błędu w sztuce, więc powództwo krewnego zmarłego należało oddalić - orzekł Sąd Okręgowy w Poznaniu.






















