Do takich wniosków doszły sądy rozstrzygające spór między dwoma szpitalami o zapłatę 123.391 zł za wykonane badania toksykologiczne. Po wydaniu nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym pozwany wniósł sprzeciw. Wskazał, że dochodzone roszczenia przysługują innemu podmiotowi, a część roszczeń i tak się przedawniła. W tej sytuacji sąd zasądził na rzecz powoda jedynie 37 tys. zł i oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Ustalił, że szpital po powstaniu zaległości zawarł umowę gwarancyjną, zgodnie z którą gwarant zobowiązał się odzyskać wierzytelności przysługujące szpitalowi wobec pozwanego, a w przypadku niepowodzenia zapłacić należność, uzyskując roszczenie zwrotne do pozwanego szpitala.

Umowa gwarancji była nieważna

Zdaniem sądu umowa gwarancji była jednak nieważna. W świetle art. 54 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej czynność prawna mająca na celu zmianę wierzyciela samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej wymagała zgody podmiotu tworzącego ten zakład. A takiej zgody powód nie miał. W tej sytuacji gwarant, który spłacił dług pozwanego nie wstąpił w prawa zaspokojonego wierzyciela. Nie nabył również tych wierzytelności na podstawie art. 518 § 1 k.c. Szpital nadal mógł zatem dochodzić roszczeń z tytułu zapłaty ww. faktur.

Zobacz komentarz dotyczący zmiany wierzyciela samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej

Wierzytelności się już przedawniły

Część wierzytelności, których dochodził powodowy szpital już się jednak przedawniła, gdyż upłynął dwuletni okres o którym mowa w art. 751 k.c. Zawezwanie do próby ugodowej przerwało bowiem bieg terminu przedawnienia, tylko względem części należności. Również okres przez który strony umowy gwarancyjnej uważały ją za ważną, co pozbawiałoby powodowy szpital możliwości dochodzenia roszczenia, zdaniem sądu nie był rodzajem siły wyższej, prowadzącej do zawieszenie biegu przedawnienia (art. 121 k.c.).

 


Szpital zawarł bowiem tę umowę dobrowolnie, nie zmuszały go do tego żadne okoliczności zewnętrzne. Z kolei, uchylanie się przez pozwany szpital od zapłaty faktur czy też kwestionowanie umowy gwarancyjnej nie świadczy o nadużyciu przez pozwanego prawa podmiotowego. Z tego powodu uwzględnienie zarzutu przedawnienia przez sąd nie naruszało art. 5 k.c.

Pięćdziesiąt szpitali generuje 80 proc. długów czytaj tutaj>>

Powołanie się na przedawnienie to nie jest oświadczenie woli

Zdaniem powoda, sąd nie powinien uwzględnić zarzutu przedawnienia. Pełnomocnik pozwanego szpitala, który podniósł ten zarzut w sprzeciwie od nakazu zapłaty nie był umocowany do składania takich oświadczeń w imieniu szpitala. Innego zdania był jednak sąd odwoławczy i apelację oddalił. Podkreślił, że skorzystanie z zarzutu przedawnienia nie wymaga złożenia przez dłużnika jakiegokolwiek oświadczenia woli, również wierzycielowi. Przedawnienie roszczenia nie jest bowiem równoznaczne z jego wygaśnięciem, a jedynie utratą możliwości jego dochodzenia przed sądem. Oświadczenie woli ma natomiast doprowadzić do powstania, zmiany albo ustania określonego stosunku prawnego. Jeżeli dłużnik powołuje się na przedawnienie przed sądem to wcale nie oznacza zatem, że składa jakieś oświadczenie woli. Raczej wskazuje przyczynę z powodu której odmawia zapłaty dochodzonego od niego roszczenia. To oznacza, że zawsze będzie ono skuteczne (skoro przedawnienie już nastąpiło), choćby nawet informacja o tym fakcie nie dotarła do wierzyciela (np. zarzut ustny zarzut podniesiony ustnie na rozprawie pod nieobecność powoda). Będzie to wystarczające dla sądu do oddalenia powództwa w zakresie przedawnionego roszczenia.

Komentarz o przedawnieniu roszczeń czytaj tutaj>>

Działanie pozwanego zgodne z prawem

Sąd odwoławczy nie dał się również przekonać, że uwzględnienie przedawnienia było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Dłużnik ma prawo skorzystać z tego uprawnienia, jest to działanie w granicach prawa. Pozwanemu szpitalowi nie można też zarzucić nagannego postępowania, w szczególności nadużycia zaufania. Sam fakt, że nie regulował wymagalnych już długów, nie wystarcza, aby negatywnie ocenić jego postępowanie. Opóźnienie może być spowodowane różnymi okolicznościami, choćby najczęstszą bolączką służby zdrowia - niewydolnością sposobu finansowania.

Co istotne, przed zawarciem umowy gwarancyjnej powód nie podejmował żadnych działań w celu zaspokojenia swoich roszczeń, w szczególności nie wzywał pozwanego do zapłaty. Sąd podkreślił, że zawarcie umowy gwarancyjnej nie może usprawiedliwiać spóźnionych działań powoda. Umowa była od początku nieważna, a część przedawnionych zobowiązań stała się wymagalna jeszcze przed jej zawarciem. Należało zatem wystąpić na drogę sądową, ale tego powodowy szpital zaniechał. Oba podmioty prowadzą przy tym działalność w zakresie świadczenia pomocy medycznej, dlatego nie ma argumentów by postawić dobro powoda nad dobrem pozwanego szpitala.

Jak wygląda postępowanie w sprawie z powództwa obejmującego roszczenie przedawnione zobacz tutaj>>

Wyrok SA w Warszawie z dnia 11.07.2018 r. V ACa 557/17.