Rozmowy kontrolowane kuszą służby, a obywatel nadal bez wystarczającej ochrony
Pewien lutnik był sprawdzany przez służby tylko dlatego, że naprawiał gitarę osoby, którą te mocno interesowały się w związku z prowadzoną sprawą. Choć brzmi to jak filmowa fikcja, to przykład z polskiego podwórka. Fundacja Panoptykon wystąpiła właśnie z petycją do Sejmu i Senatu o wprowadzenie obowiązku informowania obywateli, że byli w ten sposób kontrolowani.



























