Chaos, jaki zapanował w styczniu i lutym, po wejściu w życie przepisów podatkowej części Polskiego Ładu, cały czas zbiera swoje żniwa – Główny Urząd Statystyczny został zasypany wnioskami podatników o potwierdzenie prawidłowej klasyfikacji i kodu w PKWiU. Według skarbówki, wybór właściwej kategorii determinuje prawo m.in. do konkretnej stawki ryczałtu. Problem, sam nie jest nowy, nigdy jednak na potwierdzenie z GUS nie trzeba było czekać ponad pół roku. Skarbówka, która zmusza podatników, do składania wniosków w GUS i uzależnia udzielenie interpretacji od potwierdzenia wydanego przez GUS, pozostawia przedsiębiorców w niepewności, która w skrajnych przypadkach może trwać nawet rok. Nie licząc ponad półrocznego czekania na potwierdzenie z GUS, średni czas wydania interpretacji w I połowie 2022 r. wyniósł 69,1 dnia – to ponad dwa miesiąc. Taką wartość potwierdziło nam Ministerstwo Finansów. Na podstawie przepisów tarczy antykryzysowej, w stanie epidemii, ale także zagrożenia epidemicznego (a taki obecnie mamy), fiskus na wydanie interpretacji ma… sześć miesięcy. Przez ponad 12 miesięcy podatnik może więc nie wiedzieć, czy rozlicza się prawidłowo, czy wybrał właściwą stawkę ryczałtu, czy może przez cały ten okres płaci fiskusowi za dużo, albo za mało.

Czytaj też: Zasady metodyczne PKWiU >>>

Czytaj też: Niewydanie interpretacji podatkowej w terminie - LINIA ORZECZNICZA >>>

 

Monika Brzostowska, Patrycja Kubiesa

Sprawdź  
POLECAMY

Odsyłanie do GUS po potwierdzenie PKWiU to błąd

Problem polega na tym, że Krajowa Informacja Skarbowa (KIS) nie chce wydawać interpretacji podatkowych, jeśli złożony przez podatnika wniosek nie zawiera dokładnie określonego kodu PKWiU. Oznacza to, że najpierw trzeba wnioskować do GUS (i czekać pół roku) o potwierdzenie PKWiU, a dopiero potem prosić skarbówkę o wydanie interpretacji (i czekać kolejne miesiące).

Sprawdź też: Precedensy - wybrane interpretacje PKWiU >>>

Jak tłumaczy w rozmowie w serwisem Prawo.pl, Piotr Prokocki, doradca podatkowy, radca prawny, menadżer w Vistra Poland, zapotrzebowanie na opinie interpretacyjne GUS w sprawie klasyfikacji usług do prawidłowego kodu PKWiU znacząco wzrosło po 1 stycznia 2022 roku. Wszystko za sprawą zmiany zasad opodatkowania i naliczania składek ZUS, wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu. Nowe regulacje skłoniły wtedy wielu przedsiębiorców, prowadzących swój biznes w formie jednoosobowych działalności gospodarczych, do przejścia na ryczałt. Rozliczenie w tej formie wiąże się jednak z koniecznością ustalenia prawidłowej stawki podatku. Ta z kolei zależy od klasyfikacji statystycznej usług świadczonych przez przedsiębiorcę. Rekomendowanym działaniem jest potwierdzenie prawidłowości stosowanej stawki w formie interpretacji indywidualnej.

Zobacz również: Fiskus nie potwierdzi prawidłowości PKWiU >>

Sprawdź też: Jakie zastosować PKD i jakie przyporządkować PKWiU do usług budowy i montażu placów zabaw? >>>

 

 

- Problem jednak w tym, że dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) nie jest organem, w którego kompetencjach leży klasyfikacja statystyczna usług. W konsekwencji, dyrektor KIS może wydać interpretację w sprawie stawki, ale wcześniej poprosi wnioskodawcę o informacje w sprawie kodu PKWiU świadczonych przez niego usług. Aby uniknąć pomyłki przy ustalaniu tej informacji, wielu przedsiębiorców zwraca się ze stosownym pytaniem do GUS – wyjaśnia Piotr Prokocki. Dodaje jednak, że skala tego zjawiska przybrała aktualnie masowy charakter, w efekcie czego na opinię GUS trzeba czekać kilka miesięcy. To znacząco wydłuża cały proces – oczekiwanie na opinię GUS wstrzymuje bowiem moment złożenia wniosku o interpretację indywidualną do dyrektora KIS.

Czytaj też: Symbol PKWiU nie jest potrzebny do wydania interpretacji podatkowej - omówienie orzeczenia I SA/Łd 212/15 >>>

Brak PKWiU to brak odpowiedzi fiskusa

Często zdarza się także, że wnioski podatników, jeśli nie zawierają opinii GUS, fiskus pozostawia bez odpowiedzi. Pisaliśmy o tym m.in. w artykule pt. Ryczałt interesujący, ale przedsiębiorcom trudno znaleźć właściwą stawkę >>

Problemem odmów udzielenia odpowiedzi przez skarbówkę z powodu braku PKWiU zajmował się już nawet Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II FSK 2441/20). Orzekł jednoznacznie, że do wydania interpretacji podatkowej wystarczy sam opis usługi. Fiskus nie może domagać się od podatnika określenia i podania numeru PKWiU i uzależniać od tego udzielenia odpowiedzi. Zwłaszcza, że błąd z kwalifikacji usługi, skarbówka potem mogłaby wykorzystać przeciwko podatnikowi i pozbawić go ochrony wynikającej z interpretacji.

Czytaj też: Zasada bezpieczeństwa prawnego podatnika a orzecznictwo sądownictwa administracyjnego >>>

Wniosek o interpretację nie musi zawierać PKWiU

Patrycja Kubiesa, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii KiB, ekspert w Legal Alert, zwraca uwagę, że sama ordynacja nakłada na podatników jedynie obowiązek wyczerpującego przedstawienia zaistniałego stanu faktycznego albo zdarzenia przyszłego oraz do przedstawienia własnego stanowiska w sprawie oceny prawnej tego stanu faktycznego albo zdarzenia przyszłego. Wymaganie przez dyrektora KIS na etapie wydawania interpretacji indywidualnych podania kodów PKWiU przez wnioskodawcę jest zatem, zdaniem naszej rozmówczyni, działaniem niezgodnym z przepisami. Kwalifikacja wykonywanych czynności zgodnie z kodami PKWiU nie powinna warunkować wydawania interpretacji. Zwłaszcza, że, jak się właśnie okazało, potwierdzenie kodu w GUS nie jest proste.

- KIS, wymagając podania kodu PKWiU, zmusza wnioskodawcę do zapytania o to GUS, który w 2022 r. ma duże opóźnienia w ich określaniu. Tym samym czas oczekiwania na interpretacją indywidualną wydłuża się nawet do roku – potwierdza Patrycja Kubiesa.

Czytaj też: Interpretacja indywidualna: treść wniosku a zakres interpretacji - omówienie orzecznictwa >>>

Ryczałtowcy mają tu jeszcze jeden problem. Chodzi bowiem o to, że w przypadku ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych samo podanie kodu PKWIU nie oznacza automatycznego przyporządkowania do danej stawki ryczałtu. Patrycja Kubiesa podkreśla, że wiele z czynności objętych ryczałtem ma zastrzeżenia opisowe, a nie numeryczne. Ustawa o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne wymaga zatem pilnych zmian w celu uproszczenia jej stosowania i łatwiejszego przyporządkowania odpowiedniej stawki. W przeciwnym wypadku, podatnicy, oczekujący wiele miesięcy na jednoznaczne określenie stawki, narażają się na konsekwencje w postaci zaległości podatkowych czy odsetek.