Do takiego wniosku doszedł w niedawnym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny. Orzeczenie jest już prawomocne. Właśnie zostało opublikowane jego uzasadnienie (sygn. akt II FSK 2441/20).

Sprawa dotyczyła odmowy wydania interpretacji podatkowej z powodu braku podania numeru klasyfikacji PKWiU dla usług, które zostały opisanie we wniosku o jej wydanie. NSA stwierdził, że w trybie żądania uzupełnienia braków formalnych pisma, organ podatkowy może żądać jedynie uzupełnienia wniosku o takie elementy, bez których nie jest możliwa ocena, czy stanowisko przedstawione we wniosku i ocena prawna są prawidłowe czy też błędne. Jeżeli przepis prawa materialnego nie zawiera odwołania do klasyfikacji danej usługi do grupowania PKWiU, to organ uprawiony do wydania interpretacji indywidualnej nie może wzywać zainteresowanego do usunięcia braków w tym zakresie, a w konsekwencji także pozostawiać wniosku bez rozpatrzenia z tej przyczyny.

Sąd zwrócił także uwagę, że ewentualny błąd w zakresie przypisania usługi do określonego grupowania popełniony przez wnioskodawcę ubiegającego się o interpretację indywidualną, mógłby w przyszłości skutkować utratą aktualności udzielonej odpowiedzi i wynikającej z niej funkcji ochronnej, gdyż organ interpretujący nie dokonywałby weryfikacji prawidłowości takiej kwalifikacji.

 


 

Numer PKWiU nie jest potrzebny

- Omawiany wyrok dotyczył wniosku o interpretację w zakresie wykładni art. 15e ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT. Przepis ten nie odwołuje się do klasyfikacji statystycznej. Zatem dla dokonania jego interpretacji nie było konieczne zasięgnięcie do przepisów o statystyce publicznej. Jeżeli organ uważał, że opis usług przedstawiony przez wnioskodawcę był niewystarczający, mógł zażądać jego uzupełnienia, jednak nie poprzez podanie danych, które nie są w tym celu niezbędne – zauważa dr Grzegorz Keler, adwokat w kancelarii SPCG. Jego zdaniem, NSA słusznie wskazał, że w trybie żądania uzupełnienia braków formalnych wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej, organ podatkowy może żądać jego uzupełnienia tylko o takie elementy, bez których nie jest możliwa ocena, czy stanowisko przedstawione we wniosku i ocena prawna zaprezentowana przez wnioskodawcą są prawidłowe czy nie. Trudno przecież mówić o braku formalnym wniosku w sytuacji, w której przedstawiony przez wnioskodawcę opis stanu faktycznego jest kompletny, ale organ ma wątpliwości co do wykładni przepisów i w związku z tym oczekuje od wnioskodawcy podania dodatkowych danych, które mu to ułatwią.

- Niezależnie od powyższego, nawet gdyby interpretacja danego przepisu wymagała ustalenia klasyfikacji statystycznej świadczenia, organ wydający interpretację indywidualną powinien jej dokonać we własnym zakresie, a nie przerzucać ten obowiązek na wnioskodawcę. Stanowisko to było wielokrotnie potwierdzane w orzecznictwie sądów administracyjnych i zwrócił na to uwagę również NSA w omawianym wyroku – wskazuje dr Grzegorz Keler.

 


 

Odmowy wydania interpretacji dużym problemem podatników

Problem jest jednak szerszy. Spór podatnika z dyrektorem Krajowej Informacji Skarbowej, który był przedmiotem omawianego orzeczenia, wpisuje się w obecną praktykę tego organu.

- Przy wydawaniu interpretacji indywidualnych Dyrektor KIS żąda od wnioskodawców podania różnego rodzaju informacji, które albo nie mają istotnego znaczenia dla dokonania oceny prawnopodatkowej zagadnienia przedstawionego we wniosku o interpretację, albo sprowadzają się do dokonania przez wnioskodawcę wykładni prawa, którą przecież powinien przeprowadzić organ. Skutek takich praktyk jest taki, że albo organ, nie będąc usatysfakcjonowanym odpowiedzią wnioskodawcy, odmawia wydania interpretacji, albo wydana interpretacja jest dla podatnika nieprzydatna, gdyż nie chroni go na wypadek późniejszego sporu z fiskusem – wskazuje dr Grzegorz Keler.

Taka interpretacja stanowi więc swego rodzaju pułapkę, gdyż polegający na niej podatnik w rzeczywistości może nie być przez nią chroniony i to nie ze swojej winy.

Zobacz również: Skarbówka komplikuje wydawanie interpretacji podatkowych >>

Na problem zwraca uwagę również Magdalena Jastrowicz-Sury, manager z TLA Smoczyński Koniewski Doradztwo Podatkowe. - Niestety, częstą praktyką organów podatkowych jest z jednej strony wzywanie podatników do uzupełnienia stanu faktycznego, które często powoduje zawężenie ochrony jaką daje interpretacja podatkowa – pamiętać należy, że interpretacja chroni w zakresie przedstawionego stanu faktycznego. Z drugiej strony, często zdarzają się sytuacje, w których organ wymaga na wnioskodawcach odpowiedzi, które w rzeczywistości są rozstrzygnięciem wnioskowanej kwestii i wyręczeniem w tym zakresie organu interpretacyjnego, w szczególności, kiedy w grę wchodzą poza podatkowe przepisy (w tym również klasyfikacja do PKWiU) – zaznacza Magdalena Jastrowicz-Sury.

 

Odmowa wydania interpretacji tylko w określonych przypadkach

Jak wyjaśnia Paweł Kaczmarek, doradca podatkowy w Grant Thornton, rozstrzygnięcie w postaci pozostawienia wniosku bez rozpatrzenia jest zarezerwowane tylko dla takich sytuacji, w których wniosek nie posiada przewidzianych prawem elementów, i których brak uniemożliwia organowi zajęcie merytorycznego stanowiska.

Takim elementem w przypadku wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej jest m. in. przedstawienie stanu faktycznego. - O tym, czy został on przedstawiony wyczerpująco powinna decydować treść przepisu, o którego interpretację podatnik wnosi, a nie ocena organu. Skoro przepis, którego dotyczył wniosek, ani bezpośrednio ani pośrednio nie odsyła do klasyfikacji PKWiU, to nieuprawnione było żądanie od podatnika podania takiej klasyfikacji – wyjaśnia ekspert.

Oczywiście w wielu przypadkach wezwania w powyższym zakresie będą uzasadnione. Przepisy prawa podatkowego często bowiem odsyłają do klasyfikacji PKWiU, czy innych, np. Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), czy do Nomenklatury Scalonej (CN). W tym ostatnim przypadku ma to miejsce chociażby w przypadku obowiązującej od ubiegłego roku matrycy stawek VAT. W takiej sytuacji klasyfikacja staje się elementem prawa podatkowego, a co za tym idzie, podatnik wnosząc o interpretację indywidualną powinien taką klasyfikację podać.

Paweł Kaczmarek zwraca jednak uwagę, że gdy przepisy prawa podatkowego, np. ustawa VAT czy ustawa o podatku akcyzowym, albo przepisy prawa celnego, odsyłają do klasyfikacji, to jednocześnie dają podmiotom prawne narzędzia, aby ubiegać się o potwierdzenie prawidłowości tejże klasyfikacji. Przykładowo, podatnicy VAT mogą wystąpić o uzyskanie Wiążącej Informacji Stawkowej (WIS). Wynikająca z niej klasyfikacja wiąże organy podatkowe, co z kolei zapewnia podatnikowi bezpieczeństwo w tym zakresie.

 

Fiskus nadużywa prawa

Okazuje się więc, że sytuacja, na tle której zapadł wyrok NSA, jest jednym z przykładów nadużywania przez organy podatkowe instytucji pozostawienia wniosku bez rozpatrzenia. Jest to wygodny dla nich sposób załatwienia sprawy, z jednej bowiem strony pozwala im uchylić się od merytorycznej oceny sprawy, a z drugiej - jest w istocie negatywnym rozstrzygnięciem dla podatnika, bowiem nie otrzymuje on prawa, jakim w przypadku interpretacji indywidualnej jest wiążąca ocena prawidłowości jego stanowiska.

- Jak wskazuje doświadczenie, pomimo że niekiedy wezwania kierowane w tym trybie do podatników nie są uprawnione, to ci ostatni często ulegają i czynią zadość tym pismom. Jest to podyktowane obawą przed wikłaniem się z organami podatkowymi w spory o charakterze formalnym, które mogą trwać długo i tylko oddalają perspektywę otrzymania merytorycznego rozstrzygnięcia – podsumowuje Paweł Kaczmarek.