Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Zgniły kompromis ma przyspieszyć sprawy frankowe

Projekt ustawy frankowej jest już na ostatniej legislacyjno-rządowej prostej. Znajdą tam coś dla siebie zarówno kredytobiorcy, jak i banki oraz orzekający w tych sprawach sędziowie. Nikt jednak nie będzie zadowolony, a projekt może się jeszcze radykalnie zmienić podczas prac parlamentarnych. Przedstawiamy najważniejsze rozwiązania i wskazujemy największe kontrowersje.

frank szwajcarski mlotek
Źródło: iStock

To częste w negocjacjach – zwłaszcza gdy zderzymy presję czasu z małym zaufaniem i ograniczonym polem manewru – że żadna ze stron nie jest zadowolona z końcowego efektu. Wszyscy musieli pójść na ustępstwa, które albo są niekorzystne, albo nie spełniają wystarczająco oczekiwań. W czwartek doszło jeszcze do wymiany uwag o projekcie pomiędzy Komitetem Stałym Rady Ministrów a Rządowym Centrum Legislacji i resortem (numer Ud184 w bazie RCL). Zapewne czeka nas korekta uzasadnienia projektu i jego oceny skutków regulacji. Najważniejsze propozycje legislacyjne Ministerstwa Sprawiedliwości już się jednak nie zmienią, chyba że nowy minister Waldemar Żurek zdecyduje o ponownych konsultacjach publicznych projektu.

Polecamy też w LEX: Rogoziński Dawid, Kredyty frankowe – przewodnik po węzłowych zagadnieniach prawnych i najważniejszym orzecznictwie> 

 

Bez eurowiczów i WIBOR

Projekt ogranicza się jedynie do konsumenckich kredytów i hipotecznych pożyczek denominowanych bądź indeksowanych we frankach szwajcarskich. Ustawa obejmie też np. sprawy spadkobierców. Pominięto zaś eurowiczów i mających np. zobowiązania dolarowe albo jenowe. To mało zrozumiałe, gdyż w tych sprawach można wykorzystywać podobne instrumenty prawne i proceduralne. A spraw tych będzie przybywać, gdyż ci kredytobiorcy – zachęceni sukcesami frankowiczów – mobilizują się do działania. Wyłączone są też roszczenia dochodzone w postępowaniu grupowym, upadłościowym oraz restrukturyzacyjnym (art. 2 ust. 3 projektu).

Pominięto też powództwa związane z WIBOR-em. Tu zdecydowała jeszcze mała liczba takich spraw w sądach, ich wczesny etap (czekanie na wykształcenie się orzecznictwa, w tym m.in. na apelację od głośnego wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach), a także – jeszcze - brak wiążących rozstrzygnięć kilku pytań prawnych skierowanych przez sądy z Częstochowy, Przemyśla i Warszawy do TSUE. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie nowelizacji ustawy na późniejszym etapie, jeśli okoliczności się zmienią, zwłaszcza że projekt ostro ingeruje też w już toczące się postępowania frankowe.

Ma być szybciej w sądach

Choć frankowicze przegrywają tylko w niewielkim procencie spraw, to postępowania trwają długo, a wąskim gardłem są zwłaszcza sądy apelacyjne, gdzie stanowią one ok. 75 proc. wokandy. W przywoływanym często Sądzie Apelacyjnym w Lublinie sprawy frankowe są właśnie wyznaczane już na 2027 r. Ustawa nie zakłada ani zwiększenia etatyzacji, ani większego budżetu sądów, ani powoływania kolejnych wydziałów wyspecjalizowanych w sprawach frankowych. Pomóc w odblokowaniu sądów mają więc głównie nowe instrumenty prawne, często zależne od samych sędziów. Chodzi o:

  • posiedzenia niejawne bez konieczności wyznaczania rozpraw, nawet gdy wpłynął taki wniosek, w tym także w apelacji (art. 4),
  • zdalne przesłuchania świadków oraz pisemne przesłuchiwanie stron, w tym także w apelacji  (art. 6-7 i art. 12),
  • jednoosobowy skład sądu w apelacji, a także przy różnego rodzaju zażaleniach (art. 10),
  • postanowienia sądowe w razie cofnięcia pozwu bądź apelacji będą wydawane przez referendarzy sądowych (art. 9 i art. 13),
  • zachęta dla banków do wnoszenia powództw wzajemnych zamiast oddzielnych pozwów aż do końca sprawy w I instancji (art. 8).

Z art. 3 ust. 1 projektu wynika automatyczne wstrzymanie płatności rat. Z chwilą doręczenia bankowi pozwu wniesionego przez frankowicza obowiązek spełniania przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy kredytu ulegnie wstrzymaniu - z mocy prawa, bez odrębnego postanowienia sądu - do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Nie może to być uznane za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy kredytu, a bankowi nie będzie wolno podejmować czynności związanych z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy, w szczególności rozwiązać umowy ani zgłosić lub udostępnić informacji o niespełnieniu tych świadczeń np. w Biurze Informacji Kredytowej albo w takich instytucjach jak Krajowy Rejestr Długów. W razie dokonania takich zgłoszeń przez bank wcześniej, będzie on je musiał wycofać. To pierwsza duża zmiana liczby spraw w sądach - nie będą już potrzebne wnioski o zabezpieczenie roszczenia, nie będą też wpływały zażalenia banków na takie zabezpieczenia, a przez to ubędzie pracy sędziom. Bank nie mógłby też odmówić przyjęcia dobrowolnych wpłat od kredytobiorcy w okresie po wstrzymaniu płatności.

Co istotne - a co rzadko można znaleźć w różnych analizach projektowanych przepisów - to fakt, że wiele nowych rozwiązań znajdzie zastosowanie do już toczących się postępowań (art. 16 ust. 1). Dotyczy to również automatycznego wstrzymania płatności rat, a także uproszczeń w rozprawach (oprócz jednoosobowego składu sędziowskiego, tam gdzie już wskazano skład trzyosobowy).

 

Przywileje dla banków

Znaczącym przywilejem banków jest zmiana ogólnej zasady zgłaszania zarzutów potrącenia. Zgodnie z art. 203(1) par. 2 kodeksu postępowania cywilnego pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna, natomiast projekt znacząco tę zasadę modyfikuje. Artykuł 5 ust. 1 przewiduje, że podnoszenie zarzutu potrącenia przez bank byłoby możliwe aż do zamknięcia rozprawy w II instancji (albo – w razie niejawności – do wydania wyroku w apelacji). Po wejściu w życie ustawy takie wydłużenie możliwości zgłoszenia potrącenia będzie też możliwe w sprawach już obecnych na wokandzie. Modyfikacja zasad zgłaszania potrącenia to jedna z największych kontrowersji w projekcie, gdyż frankowicze boją się utrudnień w podnoszeniu argumentów o przedawnieniu roszczeń banków.

Polecamy też w LEX: Dziurda Marcin, Odpowiedzi na pytania ze szkolenia „Korzystanie z zarzutu potrącenia w postępowaniu cywilnym”, które odbyło się 15 lutego 2024 r.> 

Inne rozwiązania premiujące banki dotyczą kosztów sądowych. Z art. 14 wynika, że bank otrzyma zwrot połowy wpisu sądowego w razie wycofania swojego powództwa wobec kredytodawcy w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie ustawy frankowej, a to samo dotyczy etapu apelacji i skargi kasacyjnej. Inne rozwiązanie korzystne finansowo dla banków zawiera art. 5 ust. 5 – jeśli bank złoży oświadczenie o potrąceniu po wytoczeniu powództwa przez konsumenta, a frankowicz nie zakwestionuje zasadności zarzutu potrącenia, to bank - niezależnie od końcowego wyniku sprawy - poniesie koszty procesu w części, w jakiej powództwo zostało oddalone wskutek uwzględnienia zarzutu potrącenia. W innych sytuacjach będą one rozliczane według ogólnych, niekorzystnych dla frankowiczów i ich pełnomocników, zasad.

Zobacz również:  Frankowicze prawomocnie górą w pozwie grupowym

Orzecznicza i polityczna niepewność

MS podkreśla, że projekt uwzględnia wyrok TSUE z 19 czerwca br. w sprawie Lubrecznik (C-396/24). Problem w tym, że to orzeczenie dopiero analizują sądy i nie wiadomo jeszcze do końca, w którą stronę ostatecznie pójdzie ich orzecznictwo.

Na kształt przepisów o kredytach frankowych może też wpłynąć polityka. Po pierwsze – teoretycznie możliwe jest "nowe otwarcie" ministra Żurka, czyli powrót do konsultacji publicznych. Po drugie - posłowie będą zgłaszać wiele poprawek, które mogą całkowicie wywrócić projekt do góry nogami. Po trzecie – niewiele wiadomo o poglądach Karola Nawrockiego na sprawy frankowe. A już pojawiają się głosy niezadowolonych frankowiczów, że nowy prezydent powinien zawetować ustawę. 

Polecamy też w LEX: Gudowski Jacek, Kodeks postępowania cywilnego. Orzecznictwo. Piśmiennictwo. Tom II> 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe