- Urząd zamknięty a podejmuje czynności kontrolne, wymuszając na podatniku skanowanie dokumentów, ksiąg, rejestrów i przesyłanie ich mailem. Pytam, kto ma mi zeskanować 2 segregatory dokumentów? Czy o to chodziło rządzącym? Zdarzenie to jest faktem – napisał na naszym forum jeden z Czytelników.

Okazuje się, że nie jest to niestety odosobniony przypadek. Fakt, że mimo zamknięcia firmy i odesłania pracowników do pracy zdalnej, skarbówka kontynuuje kontrole i prosi mailowo o przesyłanie skanów dokumentów potwierdza w rozmowie z Prawo.pl także dr Monika Król-Stępień, wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, odział dolnośląski we Wrocławiu, partner w Kancelarii Biegłych Rewidentów Quatro Sp. z o.o. we Wrocławiu.

Zobacz również: JPK to nie wszystko, księgowi apelują o wydłużenie terminów >>

Za chwilę mija termin na rozliczenie podatków

Z powodu rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa wiele biur rachunkowych ograniczyło kontakty ze swoimi klientami. W praktyce wygląda to tak, że z zasady odwołały wszystkie indywidualne spotkania. Przedsiębiorcy zostawiają natomiast dokumenty do zaksięgowania na portierniach czy w różnego rodzaju skrzynkach kontaktowych. Sytuację komplikują dodatkowo zbliżające się terminy rozliczeń podatków – zaliczki na podatki dochodowe trzeba wpłacić do 20 marca, a VAT do 25. Wiele firm nie zdąży na czas.

Czytaj w LEX: Zawieszenie działalności gospodarczej a VAT >

- Przedsiębiorcy mogą mieć za moment problemy z terminową realizacją zobowiązań podatkowych. Zamknięte biura, utrudniony dostęp do danych i dokumentacji, izolacja pracowników, zmniejszone przychody – jest wiele czynników, które mają na to wpływ. A zachwianie stabilnością biznesu, zwłaszcza małych i średnich firm, które będą miały za moment największe kłopoty, może być bardzo niebezpieczne dla całej gospodarki - wskazuje Radomir Szaraniec, doradca podatkowy, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych (KRDP). Samorządowi doradców nie chodzi jednak tylko o same terminy rozliczenia PIT czy VAT.  

Czytaj w LEX: Deklaracja VAT-7 – krok po kroku >

- Trzeba działać w wielu obszarach: na przykład na wsi, w marcu i maju pobierany jest podatek rolny i podatek od nieruchomości. Inkasentem najczęściej jest sołtys, który chodzi od domu do domu. Trzeba zaniechać poboru podatków w taki sposób, przynajmniej do czasu, aż sytuacja z koronawirusem się nie unormuje - tłumaczy Szaraniec. Dodaje również, że nikt nie oczekuje zwolnienia z obowiązku płacenia podatków. Chodzi jedynie o to, żeby mieć dodatkowy, wydłużony czas na złożenie deklaracji podatkowych, a w przypadku, gdyby nie było to możliwe – to urzędnicy skarbowi odstąpili od karania przedsiębiorców, którzy nie mają wpływu na obecną sytuację.

 


Problem coraz bardziej realny

Prof. Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych podkreśla w rozmowie z Prawo.pl, że resort finansów raczej nie zdąży już zmienić przepisów przed upływem terminów marcowych płatności. Liczy jednak na to, że przynajmniej odstąpi od wymierzania kar podatnikom za ewentualne spóźnienia.

- Problem z całą pewnością jednak istnieje i trzeba znaleźć jego systemowe rozwiązanie. Za moment przyjdzie bowiem czas rozliczeń kwartalnych. Zmiany wymaga również cała masa innych kwestii – przypomina prof. Mariański.

Samorząd doradców podatkowych zgłosił w poniedziałek resortowi finansów cały pakiet propozycji rozwiązań, które pomogłyby podatnikom przetrwać czas epidemii koronawirusa.

Czytaj w LEX: Uprawnienia i obowiązki pracodawcy związane z koronawirusem >

KRDP postuluje m.in. zmiany w rozliczaniu VAT od samochodów. Zdaniem samorządu, ważne jest umożliwienie - czasowego (w okresie stanu zagrożenia epidemiologicznego) – 100-proc.  odliczenia  podatku od wydatków eksploatacyjnych dotyczących samochodów używanych przed przedsiębiorców świadczących usługi gastronomiczne. Doradcy tłumaczą, że w czasie stanu zagrożenia epidemiologicznego lokale gastrononiczne pozostają zamknięte a przedsiębiorcy wykonujący tego rodzaju usługi mają możliwość sprzedawania jedzenia tylko na wynos. Wzrosną im przez to koszty paliwa, przy zapewne mniejszych obrotach ze sprzedaży. - Wydaje się zasadnym czasowe umożliwienie odliczania pełnego VAT od paliwa (i innych wydatków eksploatacyjnych) dotyczących samochodów osobowych (używanych do dowozu posiłków) w czasie  stanu zagrożenia epidemiologicznego – podkreśla KRDP.

Czytaj w LEX: Zagrożenie koronawirusem a prawo do prywatności >

Zdaniem samorządu, Ministerstwo Finansów powinno również wydłużyć do końca czerwca terminy na rozliczenie rocznego PIT za 2019 rok. Pobór zaliczek na podatek dochodowy powinien być natomiast odroczony do 20 lipca.

Zawieszone powinny również kontrole podatkowe. Zdaniem KRDP, bardzo duże znaczenie ma również zawieszenie prowadzenia kontroli podatkowych / celno-skarbowych na czas stanu epidemicznego. Doradcy podkreślają, że termin zawieszenia nie powinien wliczać się do czasu trwania kontroli. Kontrola mogłaby być prowadzona, ale przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, i tylko na wyraźną prośbę podatnika.

- Prowadzenie w czasie stanu epidemicznego kontroli podatkowych może powodować narażenie na zarażenie SARS-Cov2 zarówno pracowników organów podatkowych, jak podatników czy pełnomocników. W związku z obostrzeniami związanymi z wprowadzeniem stanu epidemicznego wskazane jest systemowe uregulowanie zawieszenia wszystkich trwających kontroli – podkreśla prof. Adam Mariański.

 


Póki co, można prosić o odroczenie terminów lub raty

Postulaty KRDP w poniedziałek trafiły do resortu finansów. Rząd tymczasem obiecuje, że we wtorek zostanie ogłoszony projekt pakietu pomocowego dla firm. Z wczorajszych wypowiedzi wynika, że we wtorek premier przedstawi Radzie Ministrów projekt paktu, który ma działać na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa gospodarki. W pakiecie ma się znaleźć m.in. odroczenie różnych płatności. Dopóki nowe przepisy nie zaczną obowiązywać podatnicy mogą wnioskować o ulgi w spłacie podatków na mocy obowiązujących obecnie regulacji. Ministerstwo Finansów zapewnia, że w sytuacji negatywnych skutków finansowych dla przedsiębiorców wynikających z epidemii koronawirusa urzędy skarbowe będą brać pod uwagę te szczególne okoliczności przy rozpatrywaniu wniosków dotyczących przyznania ulg w spłacie zobowiązań podatkowych. Chodzi tu m.in. o odroczenia terminu płatności, rozłożenia na raty czy umorzenia zaległości podatkowych. Resort podkreśla, że wnioski składane przez przedsiębiorców w trybie art. 67a i art. nast. ordynacji podatkowej będą rozpatrywane w pierwszej kolejności.

Zobacz procedurę w LEX: Ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych >

- Korzystając z tego trybu, prawo jednak obliguje podatników do zapłaty tzw. opłaty prolongacyjnej. Wynosi ona połowę kwotę odsetek, jakie trzeba byłoby zapłacić z tytułu opóźnionej wpłaty podatku – podkreśla prof. Adam Mariański. Z tego względu KRDP apeluje również do MF o zmianę art. 57 par. 1 i art. 54 par. 1 ordynacji podatkowej, tak aby stan epidemiczny stał się przesłanką do nienaliczania opłaty prolongacyjnej ani odsetek za zwłokę.