Szkolenie online Biuro księgowe pod lupą organów – podatki, compliance i bezpieczeństwo pracy 9.06.2026 r. godz. 10:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Prezes KIBR: Likwidacja białej listy dozwolonych usług audytorskich kończy niepotrzebną nadregulację

Rezygnacja z tzw. białej listy usług dozwolonych dla firm audytorskich spowoduje, że przedsiębiorstwa należące do kategorii jednostek zainteresowania publicznego, będą mogły korzystać z usług audytorów już dobrze znających daną firmę, więc kolejne usługi będą mogą być realizowane bardziej efektywnie - ocenia Kamil Jesionowski, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. I dodaje, że dotychczasowa nadregulacja stawiała też polskie firmy audytorskie w gorszej pozycji na międzynarodowym rynku.

kamil jesionowski 0001
Źródło: www.pibr.org.pl

Krzysztof Sobczak: Co oznacza likwidacja, na skutek podpisanych niedawno przez prezydenta zmian w ustawie o biegłych rewidentach, tzw. białej listy usług dozwolonych dla firm audytorskich? Nie będzie już odrębnego wykazu dozwolonych usług, które firmy audytorskie mogły świadczyć na rzecz badanych spółek giełdowych i instytucji finansowych, czyi tzw. jednostek zainteresowania publicznego?

Kamil Jesionowski: Nowelizacja to wsparcie przede wszystkim dla biznesu. Z punktu widzenia przedsiębiorstw najważniejszą korzyścią będzie bowiem większa dostępność biegłych rewidentów. Szczególnie największe jednostki zaufania publicznego miewały problemy ze znalezieniem audytora, który spełniałby zaostrzone wymogi, a więc nie wykonywałby dla nich usług spoza białej listy. Dzięki nowelizacji jednostki zainteresowania publicznego będą mogły skorzystać z usług audytorów już dobrze znających daną firmę, więc kolejne usługi mogą być realizowane bardziej efektywnie, bez etapu zdobywania koniecznej wiedzy o jednostce, jej organizacji i procedurach.

Czytaj: Senat za likwidacją tzw. białej listy usług audytorskich>> 

Ministerstwo Finansów, uzasadniając projekt argumentowało, że celem zmian jest ograniczenie nadmiernych obciążeń administracyjnych, przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa i niezależności audytorów. Uproszczenie przepisów przełoży się także na tańsze i bardziej dostępne usługi audytowe dla przedsiębiorstw. Tak to zadziała?

Takie jest założenie. Dotychczasowa nadregulacja stawiała też polskie firmy audytorskie w gorszej pozycji na międzynarodowym rynku, dlatego uproszczenie przepisów należy oceniać przede wszystkim jako wsparcie dla całego rynku, a nie tylko dla samych biegłych rewidentów.

Skutkiem tej nowelizacji ma być przejście na unijną "czarną listę" usług zakazanych. Jakie usługi zawiera ten wykaz i co to oznacza dla polskiego rynku audytu oraz dla kontrolowanych firm?

Unijna „czarna lista” zawiera usługi, które mogłyby wywołać konflikt interesów lub negatywnie wpłynąć na niezależność i obiektywizm audytora. Nadregulacja polskiego rynku oznaczała, że wiele działań niestwarzających ryzyka dla niezależności było zablokowanych wyłącznie przez brak wpisu na białej liście. Ponadto prawidłowe wskazanie konkretnych usług dozwolonych jest niemożliwe, a przynajmniej trudne do zdefiniowania. Zdarzały się przypadki, gdy z tego właśnie powodu biegły rewident, choć analizował dane zagadnienie w trakcie badania, to nie mógł wykonać odrębnej opinii związanej z tym aspektem. Kolejnym problemem było wprowadzanie nowych usług do systemu prawa: każdorazowo wymagało to analizy i dostosowania „białej listy”. Odejście od tego modelu na rzecz unijnych rozwiązań oznacza szansę na uniknięcie tego typu sytuacji, co będzie korzystne i dla biznesu, i samych biegłych rewidentów. Oczywiście podkreślenia wymaga, że problematyka „białej” i „czarnej listy” dotyczy tylko usług świadczonych dla jednostek zainteresowania publicznego (tzw. JZP), czyli jednostek, które uznawane są przez ustawę za istotne dla gospodarki, ochrony obrotu gospodarczego i w szczególności ochrony interesów osób fizycznych.

Czy nadal obowiązywać będzie zakaz świadczenia usług podatkowych, prowadzenia księgowości czy udziału w procesach decyzyjnych badanej jednostki?

Te zakazy wynikają z fundamentalnej zasady zachowania niezależności - audytor nie może być stawiany w sytuacji, w której ocenia swoją własną pracę. Likwidacja „białej listy” nie oznacza pełnej dowolności w świadczeniu usług. Prowadzenie księgowości czy doradztwo podatkowe i udział w zarządzaniu i procesach decyzyjnych są wprost wymienione jako niedozwolone na unijnej „czarnej liście”. Pozostają też inne ograniczenia wynikające z przepisów ustawowych oraz zasad naszej deontologii zawodowej, przede wszystkim kodeksu etyki. Te regulacje wykluczają łączenie usług, które niosłoby ryzyko utraty niezależności, i to także w przypadku firm nie-JZP.

Jak samorząd ocenia tę zmianę?

To rozwiązanie stanowi bezpośrednią realizację naszych postulatów. Cieszy też zapowiedź kolejnych zmian, przede wszystkim kontynuowanie prac legislacyjnych nad skróceniem okresów przechowywania akt i przedawnienia z ośmiu do pięciu lat. Ten drugi projekt jest dla nas ważniejszy, ponieważ realnie zmniejszy obciążenia administracyjne w przypadku całego środowiska biegłych rewidentów, a nie tylko podmiotów badających JZP, jak przy likwidacji „białej listy”. Projekt zawiera też inne ważne aspekty deregulacyjne - usprawnienie procesu składania oświadczeń o niezależności zespołu badającego i odstąpienie od karalności firmy audytorskiej w przypadkach znikomej albo niskiej wagi naruszenia. Te sygnały ze strony regulatora traktujemy jako wyczekiwaną zapowiedź zmiany podejścia do nadzoru - zwrot w kierunku budowania relacji opartych na zaufaniu do zawodu i samorządu, zamiast modelu restrykcyjnych ograniczeń.

Czytaj także: Kamil Jesionowski: Poprawiony Omnibus bardziej proporcjonalny i realistyczny>>

Polecamy książki podatkowe