Przedstawiony przez Ministerstwo Finansów projekt Polskiego Ładu przewiduje wprowadzenie instytucji nabycia sprawdzającego. Nowa instytucja upoważni funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) do zakupu towarów lub usług pod przykrywką. Proponowane w Polskim Ładzie rozwiązania zmierzają więc do usankcjonowania nagannych prowokacji urzędników skarbowych. Jeszcze nie tak dawno całą Polskę obiegła wiadomość, z której wynikało, że dwie urzędniczki skarbowe namówiły mechanika samochodowego na wymianę żarówki bez paragonu. Wtedy sprawa skończyła się postępowaniami dyscyplinarnymi i utratą posady przez naczelnika urzędu skarbowego. Po wejściu w życie Polskiego Ładu podobne działania zyskają aprobatę.

 

Skarbówka będzie dokonywać nabyć kontrolowanych

- Trudno zrozumieć motywację ustawodawcy do wprowadzania podobnych zmian. To przykład typowych niecelowych działań. Jeżeli ustawodawca, chce uszczelniać system podatkowy, to powinien skierować uwagę i pracę urzędników tam, gdzie naprawdę warto. Krajowa Administracja Skarbowa jest już i tak nadmiernie obłożona, a sprawy ciągną się miesiącami. Wyprowadzenie urzędników na ulice tylko pogłębi ten stan – zauważa Bartosz Kubista, doradca podatkowy, adwokat, partner w kancelarii GLC. Jego zdaniem, skarbówka w poszukiwaniu wpływów do budżetu powinna więc zająć się wielkimi podatnikami oraz „mafią” VAT. Ściganie drobnych przedsiębiorców za niewystawienie paragonu jest absolutnie nieproporcjonalne i nie przełoży się na istotne zwiększenie wpływów do budżetu.

Czytaj w LEX: VAT: trzy najważniejsze ostatnie wyroki TSUE >

Izabela Rutkowska, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Savior Legal&Tax, zwraca dodatkowo uwagę, że kontrolujący będą musieli dokładnie dokumentować przebieg kontroli. Projekt zakłada bowiem, że w toku nabycia sprawdzającego dla potrzeb dokumentowania tej czynności stosowany będzie art. 64 ust. 1 pkt 10 ustawy o KAS. - Dokumentacja przebiegu czynności sporządzana będzie poprzez wykonywanie szkiców, kopiowanie, filmowanie, fotografowanie oraz dokonywanie nagrań dźwiękowych – zaznacza Izabela Rutkowska.

Zobacz, co jeszcze w Polskim Ładzie:

Resort finansów szykuje kompleksową reformę opodatkowania >>

Małżonkowie szybciej złożą wspólny PIT, ale samotni rodzice stracą >>

MF szykuje podwyżkę podatku od służbowych samochodów >>

Małżonkowie szybciej złożą wspólny PIT, ale samotni rodzice stracą  >>

 

Podstawy nabycia sprawdzającego

Zobaczmy, w jakich sytuacjach skarbówka będzie mogła dokonać takiego nabycia sprawdzającego. Projekt przewiduje, że będzie można je przeprowadzić „w celu sprawdzenia wywiązywania się przez sprawdzanego z obowiązków wynikających z przepisów prawa podatkowego”. Zdaniem Bartosza Kubisty, w efekcie - takie nabycie można będzie przeprowadzić zasadniczo w każdej sytuacji, w której sprzedaż miałaby być ewidencjonowania przy pomocy kasy rejestrującej. Na celowniku KAS znajdą się zatem wszyscy, a nie tylko ci przedsiębiorcy, którzy w przeszłości naruszali swoje obowiązki podatkowe, czy u których stwierdzono zwiększone ryzyko naruszenia prawa podatkowego.

Zobacz procedurę w LEX: Moment ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej >

 

MF: Kontrole są konieczne

Ministerstwo Finansów uważa, że kontrole wystawiania paragonów i ewidencjonowania sprzedaży na kasach fiskalnych są niezbędne. Z uzasadnienia do projektu zmian wynika m.in., że w latach 2017-2019 tylko urzędy celno-skarbowe dokonały ok. 25 tys. kontroli przestrzegania tego obowiązku, z czego ok. 17 tys. kontroli zakończyło się wystawieniem mandatu karnego. W 2020 roku urzędy te kontrolowały ponad 15 tys. razy. Nieprawidłowości stwierdzono w ponad 43 proc. przypadków.

Zobacz procedurę w LEX: Paragon jako faktura uproszczona >

Nasuwa się jednak pytanie, jak przedsiębiorcy będą typowani do nabycia sprawdzającego. Skoro to będzie przeprowadzane na podstawie stałego, ogólnego upoważnienia, nic nie stoi na przeszkodzie, aby urzędnik KAS przy okazji wieczornych zakupów skontrolował swój lokalny sklep. Co ciekawe, urzędnicy będą mieli specjalny fundusz, z którego będą dostawać pieniądze na kontrolowane zakupy. Środki na fundusz mają być zapewniane w budżecie państwa, w części budżetowej, której dysponentem jest minister właściwy do spraw finansów publicznych

 

Zajęcie ruchomości dodatkową bronią skarbówki

Kolejną bronią fiskusa ma być tymczasowe zajęcie ruchomości. Chodzi tu m.in. o meble, biżuterię, samochody, komputery, smartfony - wszystko, co może być przedmiotem zajęcia egzekucyjnego.

Ministerstwo Finansów uważa, że dodanie nowego uprawnienia funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej jest całkowicie uzasadnione. Po wejściu w życie nowych przepisów, naczelnik urzędu celno-skarbowego będzie nabywał tymczasowe prawo rozporządzania ruchomościami zobowiązanego w zakresie niezbędnym do wykonania przez administracyjny organ egzekucyjny obowiązku objętego tytułem wykonawczym.

Projektowana regulacja budzi jednak istotne zastrzeżenia. - Jeżeli zmiany wejdą w życie, funkcjonariusze celno-skarbowi będą mogli zająć ruchomości należące do podatnika. Zajęcie będzie mogło trwać 96 godzin, podczas których organ celno-skarbowy wystąpi do organu egzekucyjnego o jego zatwierdzenie. Po zatwierdzeniu zajęcia przerodzi się ono w zajęcie egzekucyjne – wyjaśnia Izabela Rutkowska.

 


Bartosz Kubista dodaje natomiast, że głównym zagrożeniem płynącej z projektowanych zmian jest nadmierna swoboda organów celno-skarbowych w dokonywaniu tymczasowego zajęcia oraz ograniczona możliwość obrony przed samym zajęciem.

Tymczasowe zajęcie egzekucyjne następuje w drodze protokołu. Skoro nie jest tu wydawane postanowienie, podatnik nie ma możliwości złożenia zażalenia na tymczasowe zajęcie. Oczywiście, jego zasadność podlega później ocenie przez organ egzekucyjny, ale na 96 godzin organy podatkowe mogą w zasadzie arbitralnie decydować, którymi rzeczami podatnik będzie mógł rozporządzać, a którymi nie. - Sytuację taką należy uznać za niedopuszczalną, a zakres swobody funkcjonariuszy - za zbyt szeroki – ocenia Bartosz Kubista.

Wątpliwości ekspertów budzi też proporcjonalność tych rozwiązań. Skoro tymczasowe zajęcie będzie mogło być stosowane już do egzekucji należności pieniężnych powyżej 10 tys. zł, organy celno-skarbowe będą mogły stosować to dotkliwe rozwiązanie również w sprawach błahych.

Co gorsza, przepisy nie regulują dostatecznie kwestii tego, jakie ruchomości mogą podlegać zajęciu. Zastrzeżono wyłącznie, że nie będą mu podlegać ruchomości o wartości znacznie przekraczającej kwotę potrzebną do zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności. - Skoro ustawodawca przy wyłączeniu spod zajęcia użył słowa „znaczne”, możemy się pewnie spodziewać, że zajęciu będą podlegać również nieruchomości „nieznacznie” przekraczające wartość wierzytelności. Niestety, posłużenie się tu pojęciem niedookreślonym ponownie daje pole do nadużyć – twierdzi Bartosz Kubista.