Zmiany w rozliczaniu wynagrodzeń wynikają z przepisów ustawy z 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw.

Niższy PIT i wyższe koszty uzyskania przychodów

Nowelizacja obniżyła stawkę PIT z 18 do 17 proc. Stawka na poziomie 32 proc. została natomiast utrzymana. W dalszym ciągu ma zastosowanie do dochodów ponad 85 528 zł. Obniżenie stawki dotyczy osób, które uzyskują dochody podlegające opodatkowaniu na ogólnych zasadach przy zastosowaniu skali podatkowej (w tym emerytów i rencistów, a także przedsiębiorców, którzy w odniesieniu do przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej nie wybrali podatku liniowego czy ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych). Ustawa podwyższyła również zryczałtowane koszty uzyskania przychodów – w przypadku osoby zatrudnionej na jeden etat w miejscowości, w której mieszka wynoszą 250 zł miesięcznie. Wcześniej było to 111,25 zł.

Zobacz więcej: Niższy podatek dla pracowników dołoży pracy pracodawcom - ważne zmiany w PIT już od 1 października>>
 

Nowe wartości kosztów i 17-proc. stawkę PIT stosuje się już od października br. Roczna stawka podatku za 2019 r. wyniesie natomiast 17,75 proc. Wynika to z prostego przeliczenia: przez pierwsze dziewięć miesięcy br. obowiązywała 18-proc. stawka PIT, przez trzy ostatnie – 17 proc. Średnia roczna stawka wyniesie zatem 17,75 proc. Pojawia się zatem pytanie, w jaki sposób rozliczyć wynagrodzenia wypłacane w ostatnim kwartale 2019 r. Niektórzy – na wszelki wypadek – chcą stosować 17,75-proc. stawkę do dochodów wypłacanych po 1 października br.

 


Jak tłumaczy Robert Gniezdzia, radca prawny, partner w kancelarii Chmielniak Adwokaci, stawka 17,75 proc. jest średnią ze stawki 18-proc. obowiązującej do 30 września i stawki 17-proc. obowiązującej od 1 października. - W związku z tym wartość należnego podatku za rok 2019 r. będzie zgodna ze skalą, ale z uwagi na zmianę skali w ciągu roku podatkowego może powstać niedopłata lub nadpłata podatkowa. Jeśli podatnik nie złoży wniosku o stosowanie nowej stawki podatku przy obliczeniu zaliczek na podatek dochodowy, pracodawca obliczy zaliczki na podatek dochodowy według stawki 17-proc., co może spowodować powstanie niedopłaty i konieczność zapłaty różnicy – podkreśla Robert Gniezdzia. Zwraca jednak uwagę, że dla dochodów uzyskiwanych w ciągu całego roku 2019 r. raczej będziemy mieli do czynienia z nadpłatą a to z tego powodu, że obliczane zaliczki na podatek dochodowy za pierwsze trzy kwartały 2019 r. obliczane były według wyższej 18-proc. stawki.

Czytaj w LEX: Obniżka PIT do 17 proc. oraz podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników >

 

Problematyczne rozliczenie ostatniego kwartału

Co do zasady, zgodnie z przepisami do wypłat wypłacanych po 1 października stosuje się stawkę w wysokości 17 proc. Na podstawie przepisów przejściowych, na specjalne oświadczenie pracownika, pracodawca może zastosować stawkę 17,75 proc.

Zdaniem Grzegorza Symotiuka, doradcy podatkowego w kancelarii TAX PFK, oświadczenia raczej nie opłaca się składać pracownikom, którzy przez cały rok zarabiają mniej więcej tyle samo. Różnica między 18 i 17-proc. stawką zbilansuje się w rocznym PIT składanym w kwietniu i nie ma potrzeby stosować do ostatniego kwartału br. stawki 17,75 proc. – O złożeniu oświadczenia mogą natomiast pomyśleć ci pracownicy, którzy np. w październiku lub listopadzie dostaną podwyżkę – podkreśla Symotiuk.

Zobacz LEX News: Obniżka PIT do 17% oraz podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników >

Potwierdza to także Grzegorz Keler, adwokat w kancelarii SPCG. Jego zdaniem, złożenie wniosku o stosowanie stawki 17,75 proc. może być uzasadnione, jeżeli dochody podatnika w ostatnim kwartale 2019 r. byłyby znacznie wyższe niż w poprzednich miesiącach, np. ze względu na nawiązanie stosunku pracy przez osobę dotychczas bezrobotną lub uzyskaną podwyżkę. - Wówczas przy braku takiego wniosku i odprowadzeniu zaliczki od dochodu za ostatni kwartał według stawki 17 proc., w rocznym zeznaniu PIT należałoby wykazać kwotę do dopłaty, której uiszczenie jednorazowo mogłoby stanowić dla podatnika trudność. Jednak poza wyjątkowymi przypadkami, w praktyce kwota dopłaty zwykle będzie niewielka, stąd przygotowanie i złożenie takiego wniosku może być niepotrzebną formalnością – tłumaczy ekspert.

 

 

Brak wzoru oświadczenia

Pewnym praktycznym problemem jest także to, że ustawodawca nie przewidział wzoru takiego wniosku. - Zatem to na samych podatnikach ciąży obowiązek odpowiedniego sformułowania jego treści. Część pracodawców wspiera jednak pracowników w tym zakresie – podkreśla Grzegorz Keler. Ekspert zwraca uwagę również na inny problem. Nie wiadomo bowiem, do kiedy taki wniosek należy złożyć. Ustawodawca nie uregulował tej kwestii. - Z pewnością powinno to nastąpić przed terminem odprowadzenia zaliczki na podatek dochodowy do urzędu skarbowego, ale należałoby to zrobić wcześniej, aby uniknąć sytuacji, w której wniosek wpłynie do pracodawcy po potrąceniu zaliczki – podsumowuje Grzegorz Keler.

Sprawdź w LEX:

- Zmiany obniżające podatki oczywiście zasługują na uznanie. Nie powinno się ich jednak wprowadzać w trakcie roku. Lepiej było poczekać z nimi trzy miesiące, do stycznia 2020 r. – ocenia Izabela Rutkowska, doradca podatkowy, wspólnik w Savior Legal&Tax. Jej zdaniem, dzięki takiemu rozwiązaniu, płatnicy uniknęliby problemów przy rozliczaniu wynagrodzeń. Ekspertka podaje też skrajny przykład sytuacji, w której trzeba będzie zastosować trzy stawki w trakcie roku. Wystarczy, że pracownik w listopadzie przekroczy próg podatkowy. W takim przypadku za okres od stycznia do września płatnik pobierał zaliczki na PIT według 18-proc. stawki, za październik zastosuje stawkę 17-proc., a za listopad i grudzień – 32-proc.