Ustawa dotyka dwóch kwestii:
- przedłużenia terminu na przekazanie przez firmy z sektora MŚP dokumentu dotyczącego korzystania w drugim półroczu 2024 r. z mechanizmu mrożenia cen energii elektrycznej (nazywanego „informacją o pomocy de minimis”)
- uproszczenia i skorygowania niektórych przepisów ustawy o bonie ciepłowniczym (więcej o tym wątku: Zmiana zasad rozpatrywania wniosków o bon ciepłowniczy).
Kłopotliwa „informacja o pomocy de minimis”
Obowiązek złożenia „informacji o pomocy” został nałożony na wszystkie mikro-, małe i średnie firmy, które w drugim półroczu 2024 r. korzystały z ustawowej ceny maksymalnej energii elektrycznej (693 zł/MWh). Ustawodawca doszedł do wniosku, że z takiego benefitu firmy muszą się rozliczyć - zgodnie z przepisami o pomocy publicznej.
Firmy miały czas na złożenie sprzedawcy prądu stosownych informacji początkowo do końca lutego 2025 r., potem termin ten wydłużono do końca czerwca 2026 r. Mimo szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej przedsiębiorstw energetycznych, nadal część zobowiązanych firm nie złożyła informacji - Ministerstwo Energii szacuje, że jest ich ok. 50 tys. W konsekwencji mogły spodziewać się korekty faktur z 2024 r. i wezwania do dopłacenia za zużytą wówczas energię.
- Proponuje się zatem regulację dotyczącą wydłużenia przedmiotowego terminu do dnia 30 czerwca 2026 r., co powinno zapewnić odpowiedni czas na złożenie wymaganych informacji przez podmioty MŚP - napisało Ministerstwo Energii, przedstawiając projekt stosownych przepisów.
Autopoprawka pozwoli poprawić błąd w informacji
Z pierwotnego tekstu projektu nie wynikało natomiast, co mają zrobić przedsiębiorcy, którzy „informację o pomocy” złożyli co prawda w terminie, ale z błędem. Również oni dostali wezwania do dopłaty do zeszłorocznych rachunków.
W artykule "Firma musi oddać 38 tys. zł za prąd, bo postawiła krzyżyk nie w tej rubryce" opisaliśmy w serwisie Prawo.pl przypadek firmy PGA ze Skierniewic, która musiała zapłacić 38 tys. zł, gdyż błędnie zidentyfikowała swój status „przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji”. Nie było dotąd podstawy prawnej, która pozwoliłaby ten błąd poprawić.
Skontaktował się też z nami rolnik, któremu przyszło dopłacać 9 tys. złotych. „Gryzie nas ogromne poczucie niesprawiedliwości i brak pomocy” – pisała zaś do redakcji hurtownia z Bieszczad, która stanęła przed obowiązkiem dopłacenia aż 48 tys. złotych.
Nie są to sytuacje jednostkowe. PGE, największa firma energetyczna w Polsce, oszacowała, że błędy popełniło aż 7 proc. jej klientów zobowiązanych do złożenia informacji. (więcej: PGE wzywa do zapłaty. Aż 7 proc. firm zrobiło błąd w informacji o pomocy de minimis)
Dzień przed przekazaniem projektu rządowi Ministerstwo Energii dodało do projektu autopoprawkę.
Zgodnie z proponowanym brzmieniem nowego przepisu, przedsiębiorca „może usunąć w tej informacji błędy, omyłki pisarskie lub rachunkowe lub braki formalne, które wpływają na ustalenie, czy dany przedsiębiorca spełnia warunki otrzymania pomocy publicznej lub pomocy de minimis, w terminie do dnia 30 czerwca 2026 r.”.
Konrad Wojnarowski, wiceminister energii, zaznaczył, że w konsekwencji powinno zostać uzupełnione również uzasadnienie projektu. Dodane zostanie następujące zdanie: „Ponadto, projekt zawiera zmiany umożliwiające przedsiębiorcy złożenie korekty informacji o pomocy w terminie do dnia 30 czerwca 2026 r., jeżeli przedsiębiorca ten uznał, że złożona wcześniej przez niego informacja o pomocy zawierała błędy, omyłki pisarskie lub rachunkowe lub braki formalne.”
Co teraz mają zrobić firmy?
Firmy, których kłopoty wynikają z błędnie złożonej "informacji o pomocy", będą mogły dokonać korekty.
O innych aspektach rozliczeń ze sprzedawcą prądu Prawo.pl pisało w tekście: Sprzedawca energii wzywa do dopłaty za 2024 r.? Prawnicy podpowiadają, co robić
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.














