Uwaga na Black Friday. Omnibus nie rozwiązał wszystkich problemów
W tym roku Black Friday, czyli dzień wyprzedaży, przypada 28 listopada. Eksperci przestrzegają konsumentów, by ci podczas takich akcji zachowali czujność. Chociaż od blisko trzech lat obowiązuje w Polsce dyrektywa Omnibus, chroniąca konsumentów przed fałszywymi promocjami cenowymi, jej przepisy nie dotyczą wszystkich sztuczek stosowanych przez sprzedawców.

Omnibus spowodował m.in., że sprzedawca nie może już zamieszczać fałszywych opinii konsumenckich ani chwilowo zawyżyć ceny danego produktu, by szybko wrócić do ceny regularnej i przedstawiać ją jako „promocyjną” lub „obniżoną”. Przepisy unijnej dyrektywy zostały implementowane 1 stycznia 2023 r. m.in. przez nowelizację ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. To właśnie ona usankcjonowała obowiązek informowania o najniższej cenie tego towaru lub usługi, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Dyrektywa Omnibus była wprowadzana pod hasłami walki unijnego prawodawcy z fałszywymi promocjami, w szczególności w okresach intensywnych obniżek, takich jak Black Friday. Tradycyjny amerykański dzień promocji cenowych przypada w pierwszy piątek po Dniu Dziękczynienia, obchodzonym w czwarty czwartek listopada. W 2025 r. Dzień Dziękczynienia przypada 27 listopada, Black Friday będzie więc 28 bm. W Polsce to „święto wyprzedaży” na dobre przyjęło się od 2015 roku. Cyber Monday to z kolei dzień akcji rabatowych w sprzedaży internetowej i przypada w następujący po Black Friday poniedziałek.
-Podczas Black Friday coraz częściej podchodzimy do zakupów racjonalnie - zwracają uwagę nie tylko na wysokość obniżki, ale też na faktyczną wartość produktu i jego jakość - mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. -Polacy porównują oferty, śledzą promocje wcześniej niż kiedyś i coraz częściej podchodzą do zakupów bardziej racjonalnie. Klienci zwracają uwagę nie tylko na wysokość obniżki, ale również na faktyczną wartość produktu i jego jakość - wyjaśniła. Dodaje, że podczas Black Friday największym zainteresowaniem konsumentów cieszy się elektronika, ale rośnie też popularność produktów do wyposażenia domu, kosmetyków, produktów premium z kategorii beauty, odzieży i obuwia, małego i średniego AGD, artykułów sportowych i zdrowotnych. Chętnie kupujemy też produkty codziennego użytku, jeśli są objęte wyraźną i realną obniżką. Juszkiewicz zwróciła uwagę, że z roku na rok Polacy coraz chętniej planują zakupy. - Konsumenci stają się nie tylko bardziej wymagający, ale również bardziej świadomi. Analizują ceny oraz składy produktów, korzystają z porównywarek i aplikacji monitorujących historię cen. Częściej tworzą listy zakupów i z większą uwagą wybierają produkty, na które czekali – dodaje Juszkiewicz.
Juszkiewicz zwraca uwagę, że trend rozszerzania promocji w okresie Black Friday na cały tydzień (tzw. Black Week), a nawet dłużej, będzie się utrzymywał. - Z perspektywy sieci handlowych takie rozwiązanie pozwala lepiej zarządzać ruchem w sklepach, logistyką i obsługą zamówień online. Dla konsumentów natomiast oznacza to więcej czasu na spokojne zakupy i porównanie ofert. Termin „Black Friday” raczej nie zniknie jako nazwa, ale jego formuła, która już teraz ewoluuje w kierunku dłuższych kampanii promocyjnych, może ulegać zmianom – podkreśla Juszkiewicz.
Przeczytaj także: Będzie nowy limit transakcji gotówkowych w Unii Europejskiej
Black Friday a dyrektywa Omnibus
W Polsce promocje w ramach Black Friday raczej nie są zbyt atrakcyjne, a wyprzedaże nie dotyczą całego asortymentu. Do tego – jak uważają eksperci – obowiązywanie dyrektywy Omnibus wcale nie oznacza, że konsumenci mogą ograniczyć swoją czujność co do warunków oferowanych promocji, zwłaszcza w czasie Black Week, Black Friday czy przedświątecznych wyprzedaży.
- Z moich obserwacji wynika, że przepisy wdrażające dyrektywę wciąż bywają nieprawidłowo stosowane przez przedsiębiorców, zwłaszcza sprzedających w internecie. Przykładowo, dalej bardzo często zdarzają się błędy w podawaniu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką bądź praktyki takie jak przekreślenie ceny regularnej i niepodanie ceny omnibusowej – mówi Krzysztof Witek, adwokat z Kancelarii Schönherr Attorneys At Law. Jak dodaje, nadal obserwuje też nieprawidłowości w zakresie informowania przez przedsiębiorców o opiniach konsumenckich czy wskazywania przez platformy handlowe, z kim tak naprawdę konsument zawiera umowę - czy jest to przedsiębiorca, czy podmiot, który nie jest przedsiębiorcą.
Zobacz też w LEX: Dyrektywa Omnibus, cyfrowa i towarowa czyli zmiany w ochronie konsumenta >
- Niestety mimo działań informacyjnych i szeroko zakrojonej kampanii dotyczącej obowiązujących już ponad rok regulacji prawnych, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów regularnie publikuje informacje na temat nowych zarzutów skierowany wobec przedsiębiorców, którzy w ocenie prezesa UOKiK naruszają przepisy dotyczące stosowanych cen czy akcji promocyjnych – zwraca uwagę Patryk Dykas, adwokat z kancelarii Legal Brand. Jak przypomina, prezes UOKiK opublikował szczegółowe wyjaśnienia, w jaki sposób informować konsumentów o obniżce cen.
Czego nie dotyczy dyrektywa Omnibus
Krzysztof Witek zwraca też uwagę, że Omnibus nie rozwiązuje wszystkich problemów konsumenckich.
Jak wylicza:
- nie dotyczy problemów takich jak reklamy wprowadzające w błąd co do cech i właściwości danego produktu;
- nie ma bezpośredniego znaczenia dla praktyk takich jak grenwashing czy socialwashing, czyli mylnego sugerowania, że produkt powstał z poszanowaniem środowiska naturalnego, praw pracowniczych itp. (choć w zakresie zakazu fałszywych opinii produktowych jego przepisy mogą dotyczyć tej problematyki);
- konsumenci nadal mogą być podatni np. na praktyki z kategorii dark patterns. Polegają one na manipulowaniu konsumentem za pomocą interfejsu strony internetowej (np. sklepu internetowego).
- Niekiedy zdarza się jeszcze, że przedsiębiorcy zastrzegają, że towar sprzedawany w promocji nie podlega reklamacji lub zwrotowi w razie odstąpienia od umowy. Nie ma to uzasadnienia w przepisach – zaznacza Krzysztof Witek. I dodaje: - Niedopuszczalne jest też zapisywanie w regulaminach e-sklepów wymogów, które ograniczają formę, w jakiej można złożyć reklamację (np. „reklamacje mogą być składane wyłącznie w formie pisemnej”), bo w rzeczywistości reklamację można złożyć w każdy możliwy sposób.
Jego zdaniem tego typu błędy popełniają głównie mniejsi przedsiębiorcy, którzy nie mają odpowiedniego zaplecza prawnego i często wynika to nie ze złej woli, a z niewiedzy.
- Nie zmienia to faktu, że jest to łamanie prawa i wprowadzanie konsumentów w błąd – podkreśla mec. Witek.
Mec. Dykas zwraca jednak uwagę, że zastrzeżenia UKOKiK co do stosowanych cen czy akcji promocyjnych nie dotyczyły tylko małego biznesu.
- Dotychczasowe interwencje UOKiK dotyczyły (i nadal dotyczą) wielu przedsiębiorców, w tym dużych operatorów platform sprzedających towary i usługi (takich jak TEMU, AliExpress, Glovo, UberEats, Booking.com) – wylicza Patryk Dykas. - Wśród ostatnich działań warto wskazać na działania podjęte wobec znanej sieci stacji benzynowych czy też właściciela popularnej sieci dyskontów – dodaje.
Czytaj także w LEX: Instrumenty indywidualnej ochrony konsumentów w dyrektywie o nieuczciwych praktykach handlowych. Fikcja standaryzacji? > >
Kiedy nie mamy prawa do odstąpienia od umowy
Krzysztof Witek wskazuje też, że klienci powinni szczególnie uważać, jakiego rodzaju towary kupują. - Ustawa o prawach konsumenta w art. 38 wyłącza bowiem w stosunku do szeregu artykułów możliwości odstąpienia od umowy, a co za tym idzie - ich bezkosztowego zwrotu – przestrzega.
Wspomniany przez niego przepis obejmuje m.in.:
- towar nieprefabrykowany, wyprodukowany według specyfikacji konsumenta lub służący zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb;
- towar ulegający szybkiemu zepsuciu lub mający krótki termin przydatności do użycia;
- towar dostarczany w zapieczętowanym opakowaniu, którego po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;
- nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;
- towary, które po dostarczeniu, ze względu na swój charakter, zostają nierozłącznie połączone z innymi towarami.
Prawnik dodaje, że niektórzy przedsiębiorcy próbują wprowadzić konsumentów w błąd co do niemożności odstąpienia od umowy, próbując rozciągać zastosowanie wspomnianego na towary, który nie są nim objęte.
Sprawdź w LEX: Dyrektywa Omnibus - ważne zmiany w ochronie konsumentów > >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.










