Wyjazd do innego kraju i praca za granicą, o ile ma charakter stricte tymczasowy i nie wpływa w sposób szczególny na związki pracownika z Polską (np. stałe miejsce zamieszkania, rodzina, mąż, żona, dzieci, pobyt), nie powinien nieść za sobą negatywnych konsekwencji. Należy jednak podkreślić, że im pobyt jest dłuższy, a związki osobisto-ekonomiczne z Polską maleją (np. poprzez rezygnację z umowy najmu w Polsce czy sprzedaż mieszkania), tym w większym stopniu wzrasta ryzyko, że pobyt pracownika za granicą może wiązać się z powstaniem dodatkowych obowiązków w kraju, gdzie praca jest obecnie wykonywana

Czytaj w LEX: Ograniczenie stosowania ulgi abolicyjnej od 2021 r. >

W szczególności należy mieć na uwadze kwestie związane: z rezydencją podatkową pracowników tj. potencjalny obowiązek deklarowania wszystkich swoich światowych dochodów w kraju, gdzie obecnie przebywają, powstaniem obowiązku rejestracji w lokalnym systemie podatkowym oraz ubezpieczeniowym, w tym konieczności odprowadzania podatków opłacania składek społecznych, w kraju w którym pracownik wykonuje pracę oraz obowiązkiem związanym z rejestracją pobytu oraz pracy w odpowiednich organach danego kraju. Ma to szczególne znaczenie w przypadku pracy dla zagranicznego pracodawcy i dłuższym pobycie za granicą.

Zobacz również:
Od stycznia 2021 roku część pracujących za granicą zapłaci wyższy podatek >>

Praca zdalna poza Polską może oznaczać wyższy podatek >>
 

Ograniczenie ulgi abolicyjnej – skutki podatkowe

Po styczniowych zmianach przepisów może się okazać, że wielu pracujących za granicą, jeśli ich rezydencja podatkowa cały czas będzie w Polsce, będzie musiało dopłacić podatek. Rząd najpierw chciał całkowitej likwidacji ulgi. Sejm zdecydował jednak, by ograniczyć ją do kwoty 1360 zł. Ministerstwo Finansów tłumaczyło, że takie działanie jest konieczne, ponieważ zauważono negatywne konsekwencje związane z  wykorzystywaniem ulgi do agresywnej polityki podatkowej, przy wykorzystaniu postanowień umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Ulga abolicyjna a zapłata podatku za granicą >

 


Jak podkreśla Małgorzata Trzęsimiech, doradca podatkowy, supervisor w dziale doradztwa podatkowego w Mazars, ratyfikując Konwencję MLI, Polska zadeklarowała, że będzie dążyć do ujednolicenia sposobu eliminacji podwójnego opodatkowania, poprzez wprowadzenie w umowach podatkowych metody odliczenia proporcjonalnego oraz zastąpienie nią dotychczas stosowanej metody wyłączenia z progresją w obowiązujących umowach.

Czytaj w LEX: PIT 2021 - przewodnik po zmianach >

- Zaproponowany limit nie będzie jednak wystarczający dla Polaków uzyskujących dochody z pracy m.in. z Holandii czy Irlandii (tj. z krajów, z którymi Polska zawarła UPO przewidujące metodę odliczenia proporcjonalnego) - będą oni niestety w większości przypadków zobowiązani do zapłaty wyższego podatku w Polsce za 2021 r. w porównaniu do podatku, który zostanie przez nich zapłacony w Polsce za 2020 r. – zwraca uwagę Małgorzata Trzęsimiech.

- Wprowadzenie istotnego ograniczenia maksymalnej wysokości ulgi abolicyjnej do 1360 zł może dotknąć tych polskich rezydentów podatkowych, którzy uzyskują dochody w państwach, z którymi Polska zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania opierające się na metodzie tzw. odliczenia proporcjonalnego – wyjaśnia Aleksander Dyl, prawnik w Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Czytaj w LEX: Przewodnik po zmianach w podatkach na 2021 r. >

 


Metoda odliczenia proporcjonalnego a unikanie podwójnego opodatkowania

Metoda odliczenia proporcjonalnego, w odniesieniu do dochodów uzyskiwanych po 1 stycznia 2021 r., będzie znajdowała z kolei zastosowanie w umowach zawartych przez Polskę z m.in. Australią, Austrią, Belgią, Danią, Finlandią, Holandią, Irlandią, Izraelem, Japonią, Kanadą, Litwą, Norwegią, Nową Zelandią, Portugalią, Rosją, Słowacją, Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią czy Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Sprawdź w LEX: Czy polski przedsiębiorca, która działa na terenie Belgii, będzie mógł nadal po 1.01.2021 r. korzystać z opodatkowania przychodów ryczałtem? >

Jak tłumaczy Aleksander Dyl, unikanie podwójnego opodatkowania w formie odliczenia proporcjonalnego polega na możliwości pomniejszenia podatku od dochodu zagranicznego należnego do zapłaty w Polsce, o wartość podatku zapłaconego za granicą. Jeśli więc wartość zapłaconego podatku zagranicznego przewyższa wartość podatku należnego do zapłaty w Polsce, to polski podatek nie podlega zapłacie. Jeśli jednak wartość zapłaconego podatku zagranicznego jest niższa od tego należnego w Polsce (np. z uwagi na wysoką kwotę wolną od opodatkowania, niższą stawkę podatkową czy brak opodatkowania PIT jak w ZEA), to różnica powinna być dopłacona na rachunek polskich organów podatkowych. Jako, że powyższe skutkowało mniej korzystnym traktowaniem osób uzyskujących dochody w krajach stosujących odliczenia proporcjonalne od tych, które uzyskiwały dochody w krajach stosujących wyłączenie z progresją, wprowadzona została ulga abolicyjna, której wysokość miała równoważyć ewentualną nadwyżkę podatku do zapłaty w Polsce wynikającą z metody odliczenia proporcjonalnego.

Sprawdź w LEX: Czy poza rozliczeniem dochodu z najmu podatnik powinien także rozliczyć w Polsce dochód ze stosunku pracy uzyskany w Hiszpanii? >

Wyjściem rezygnacja z polskiej rezydencji

Ograniczenie wysokości ulgi abolicyjnej dotknie więc wyłącznie te osoby, których:

  1. rezydencja podatkowa jest określona jako polska,
  2. zagraniczne dochody podlegają metodzie unikania podwójnego opodatkowania w formie odliczenia proporcjonalnego,
  3. zagraniczny podatek jest niższy od podatku hipotetycznie należnego w Polsce,
  4. korzyść spowodowana zastosowaniem ulgi abolicyjnej na starych zasadach przekraczałaby 1360 zł.

Aby nie płacić podatku w Polsce, trzeba więc zrezygnować z Polskiej rezydencji.

Banach: Rząd likwiduje ulgę abolicyjną, a Polacy mogą zrezygnować z certyfikatu rezydencji >>