Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dawne kary dla aptekarzy anulowane

Są pierwsze wznowienia spraw dotyczących kar pieniężnych za reklamy aptek po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchyla nie tylko niedawne decyzje urzędników w takich sprawach, ale też wcześniejsze – już od dawna prawomocne - sankcje finansowe nakładane na aptekarzy przez nadzór farmaceutyczny.

Dawne kary dla aptekarzy anulowane
Źródło: iStock

WSA nie tylko uchylił swój poprzedni wyrok z 24 czerwca 2020 r. (VI SA/Wa 402/20), ale też po wznowieniu postępowania, je umorzył. W dwóch analogicznych sprawach zapadły tego dnia takie same wyroki uchylające wcześniejsze orzeczenia i umarzające postępowania w sprawach o nałożenie kar pieniężnych. Sprawa dotyczyła apteki z województwa zachodniopomorskiego należącej do sieci „Dbam o Zdrowie”. Inspekcja farmaceutyczna zakwestionowała w tej aptece podczas kontroli m.in. plakaty zachęcające do dzwonienia na infolinię DOZ, ulotki, etykiety, gazetki i napisy reklamowe „promocja”, kupony zniżkowe. Spółka prowadząca aptekę otrzymała karę pieniężną. Dopiero teraz sprawa zbliża się dla niej do szczęśliwego finału - wyroki WSA z 1 października br. (w tym V SA/Wa 2493/25) nie są jeszcze prawomocne, GIF może wnieść od nich skargi kasacyjne do NSA.

 

Powołują się na unijny wyrok

To jednak nie wszystko - kolejna taka „wznowieniowa” sprawa w WSA będzie już pod koniec października. Nadal też WSA w Warszawie uchyla decyzje głównego inspektora farmaceutycznego o karach pieniężnych za reklamę aptek. Tak było ostatnio w sprawie V SA/Wa 1484/25. Wyrokiem z 14 października br. WSA nie tylko uchylił decyzje obu instancji o nałożeniu kar, ale i umorzył postępowanie.

Orzecznictwo sądowe uważnie śledzą prawnicy specjalizujący się w prawie reklamy i promocji, w tym w branży farmaceutycznej i e-commerce. -Inspekcja farmaceutyczna i samorząd aptekarski nadal odwołują się do art. 94a prawa farmaceutycznego, podczas gdy sądy – powołując się na prawo UE – uchylają kolejne decyzje. W efekcie rynek znalazł się w stanie zawieszenia – apteki próbują działać według nowych zasad, organy nakładają kary, a sądy je unieważniają – podkreślają na  blogu kancelarii Traple Konarski Podrecki & Partners adwokat Anna Jelińska-Sabatowska i Kacper Gut.

Możliwość wznawiania już zakończonych postępowań, jak i wygrane ukaranych w sądach administracyjnych, to efekt wyroku TSUE z 19 czerwca br. (C-200/24). -Zakończył on etap absolutnego zakazu i jednocześnie otworzył nową dyskusję o tym, jak stosować prawo w okresie przejściowym (tj. do czasu nowelizacji prawa farmaceutycznego). Z jednej strony inspekcja farmaceutyczna i samorząd aptekarski nadal odwołują się do art. 94a prawa farmaceutycznego, z drugiej – sądy administracyjne konsekwentnie uchylają kolejne decyzje, powołując się na pierwszeństwo prawa UE. To właśnie ta praktyczna „dwutorowość” wyznacza dziś oś sporu o przyszłość reklamy aptek w Polsce – zaznaczają Jelińska-Sabatowska i Gut. -W dalszym ciągu prowadzone są postępowania administracyjne i nakładane kary pieniężne za działania uznane za reklamę apteki, nawet jeśli sprowadzają się one do neutralnej informacji o dostępności usług czy godzinach otwarcia. Sądy administracyjne dopiero zaczynają odnosić się do nowych realiów. W pierwszych orzeczeniach pojawiają się wzmianki o konieczności uwzględnienia wyroku TSUE, a kierunek jest jasny – krajowe sądy, stosując zasadę pierwszeństwa prawa Unii, będą musiały uchylać decyzje inspekcji farmaceutycznej wydane wyłącznie w oparciu o literalny zakaz z art. 94a prawa farmaceutycznego. Absolutny zakaz reklamy aptek nie da się już pogodzić z wymogami prawa europejskiego, a praktyka organów musi ulec dostosowaniu – zauważają.

-Dotychczas wątpliwości organów nadzoru obejmowały nie tylko komunikację z pacjentami, ale także relacje stricte biznesowe. Nawet działania kierowane wyłącznie do profesjonalistów – jak newslettery branżowe, zaproszenia na konferencje czy informacje o warunkach współpracy franczyzowej – bywały uznawane za niedozwoloną reklamę apteki. W efekcie przedsiębiorcy działali w warunkach niepewności, a inicjatywy budujące profesjonalne standardy na rynku były blokowane. Dochodziło wręcz do sytuacji absurdalnych, np. za reklamę uznawano informację, że dana apteka objęta jest programem Karty Dużej Rodziny albo że pracują w niej farmaceuci posługujący się językiem angielskim – dodają Jelińska-Sabatowska i Gut.

 

Rynek czeka na nowelizację

Zarówno producenci, dystrybutorzy, aptekarze, jak i branża reklamowa czekają na nowelizację prawa farmaceutycznego dotyczącą art. 94a, czyli określenia na nowo, co i kiedy będzie dozwolone, a co zabronione. Projekt miałby uchylić absolutny zakaz reklamy aptek i zastąpić go zasadami neutralnej, obiektywnej komunikacji, ma umożliwić informowanie o usługach farmaceutycznych pod warunkiem poszanowania etyki i zakazuje zachęcania do nieracjonalnych zakupów. Co ciekawe, trzykrotnie mają wzrosnąć maksymalne limity kar za naruszenia. Plan zakłada przyjęcie projektu przez rząd w IV kwartale br., a nowelizacja mogłaby wejść w życie na początku 2026 r.

- Apteki będą mogły komunikować się z pacjentami, ale w granicach jasno określonych zasad – analizuje na Linkedin Paweł Kuźma, prezes MageAds Sp. z o.o., zajmującej się m.in. reklamą w e-commerce. - Z projektu wynika, że dozwolone będzie informowanie o usługach farmaceutycznych, przeglądach lekowych, szczepieniach, pomiarach ciśnienia. To samo dotyczy neutralnej reklamy, rzetelnej, informacyjnej, niewprowadzającej w błąd, bez elementów perswazji – dodaje Kuźma. Natomiast zakazane pozostaną promocje, rabaty, programy lojalnościowe i hasła w stylu „superoferta” czy „drugi produkt gratis”. - TSUE otworzył drzwi, ale nie zniósł obowiązków etycznych farmaceutów. Profesja ta pozostaje zawodem medycznym, a Kodeks Etyki jasno zabrania udziału w reklamach produktów leczniczych. To oznacza, że każdy komunikat, nawet edukacyjny, będzie musiał być równocześnie rzetelny i wolny od komercyjnego tonu – przestrzega Kuźma. Dostrzega on kilka ryzyk dla rynku. - Edukacja, która promuje markę, artykuły lub posty z logo apteki mogą być uznane za reklamę. Call to action, nawet niewinne „sprawdź ofertę” czy „zrób przegląd lekowy u nas” może przekroczyć granicę. Social media, emocjonalny ton, storytelling, influencerzy, to obszary szczególnie ryzykowne. Relacje B2B, wspólne akcje z producentami OTC mogą zostać uznane za reklamę apteki – zwraca uwagę Kuźma. Jego zdaniem zmiana prawa farmaceutycznego nie kończy dyskusji o reklamie w farmacji, ona dopiero ją zaczyna. -To, w jaki sposób rynek wykorzysta tę przestrzeń, zadecyduje, czy mówimy o nowej jakości komunikacji zdrowotnej, czy o powrocie do nadużyć sprzed lat – komentuje Kuźma.

Co istotne, rynek nie czeka na nową wersję prawa farmaceutycznego z założonymi rękami. Popularna sieć drogerii i aptek SuperPharm informuje, że od 28 października w ramach programu lojalnościowego będą uwzględniane również zakupy dokonywane w aptekach sieci. Nie jest tym zaskoczona Paulina Muszyńska-Deleżyńska, radca prawny, senior associate w kancelarii Fairfield. -Takie działania jak zaliczanie zakupów w aptekach do programów lojalnościowych były w ostatnich latach uznawane przez inspekcję farmaceutyczną jako naruszające prawo. Teraz widzimy, że sądy kontrolujące decyzje organów inspekcji uwzględniają wyrok TSUE przy orzekaniu i obserwujemy liberalizację podejścia – podkreśla mec. Muszyńska-Deleżyńska.

Sprawdź też w LEX: Czy apteka, która jest placówką o powierzchni sprzedaży poniżej 200 m2, ma obowiązek podpisania umowy z operatorem systemu kaucyjnego? >

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe