Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach  wprowadza od 1 stycznia 2019 r. znaczną różnicę między cenami za odbiór śmieci posegregowanych i zmieszanych. Niesegregowanie odpadów będzie kosztowało cztery razy więcej, niż ich sortowanie.

Obecnie rada gminy może określić wyższe stawki opłaty za nieselektywne gospodarowanie odpadami, jednak nie więcej niż dwukrotną wysokość maksymalnej stawki opłaty za śmieci posortowane. Jeśli właściciele nieruchomości nie będą segregować odpadów, mimo że złożyli deklarację, że będą je sortować, to firmy odbierające śmieci przyjmą je jako zmieszane i powiadomią o tym fakcie gminę.

Czytaj też: Brak segregacji odpadów może grozić odpowiedzialnością zbiorową>>

Wrzucanie do jednego pojemnika będzie nieopłacalne

Jacek Kosiński, adwokat, partner zarządzający w kancelarii Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie podkreśla, że Unia Europejska w ramach tzw. „gospodarki obiegu zamkniętego” wyznacza wymogi co do poziomu odzysku odpadów. Aby je osiągnąć, Polska musi bardziej efektywnie prowadzić, promować i rozwijać selektywną zbiórkę odpadów. Dlatego od nowego roku do dotychczasowych trzech pojemników dojdą dwa nowe. W niektórych gminach i miastach system 5-frakcyjny już obowiązuje, m.in. w Kołobrzegu, gdzie pięć pojemników wprowadzono od lipca tego roku.

- Dla mieszkańców najbardziej istotne jest, że tym razem zostaną wprowadzone realne sankcje za brak lub nienależyte segregowanie odpadów. Wrzucanie śmieci do jednego pojemnika przestanie się opłacać - mówi. Jak dodaje, jeżeli firma zbierająca odpady stwierdzi, że mieszkańcy uporczywie nie wypełniają obowiązków, to cena odbioru takich śmieci automatycznie kilkukrotnie wzrośnie.

Trzy lub pięć pojemników

Nowe zasady zbierania i segregacji odpadów wynikają z rozporządzenia ministra środowiska z 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, które weszło w życie 1 lipca 2017 roku.  

Jak podkreśla Marta Derewicz, ekspert prawa ochrony środowiska, adwokat w kancelarii Hoogells Oleksiewicz Sznyrowska sp.k., przepisy te wymusiły na gminach wprowadzenie segregacji odpadów na 5 frakcji - papier, szkło, metale, tworzywa sztuczne i odpady ulegające biodegradacji. - W wielu miejscach w Polsce, w tym również w Warszawie, dzień 1 stycznia 2019 roku będzie początkiem stosowania systemu selektywnego zbierania śmieci - wskazuje.

Stare umowy do 30 czerwca 2021 r.

Zgodnie z rozporządzeniem, umowy na odbieranie odpadów komunalnych, obowiązujące w dniu jego wejścia w życie i określające zasady zbiórki w sposób niegodny z rozporządzeniem - zachowują ważność, ale nie dłużej niż do 30 czerwca 2021 roku. Przykładowo w Warszawie, umowy takie wygasają w 2018 roku, dlatego nowo zawierane umowy będą już dostosowane do wymogów rozporządzenia. - W niektórych gminach mogło to już nastąpić wcześniej, w innych może też nastąpić później – wyjaśnia mec. Kosiński. Chodzi o to, że gminy zawierały umowy w różnym czasie.

 


Nie można nakazać selektywnej zbiórki

Nie ma obowiązku zmiany deklaracji przez właściciela, który zadeklarował nieselektywne zbieranie odpadów komunalnych. Jak zauważa Piotr Ćwiek, ekspert prawa ochrony środowiska i gospodarki odpadami, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawa o odpadach, nakazują selektywną zbiórkę odpadów, ale ten pierwszy akt jest w tej kwestii niespójny. - Dopuszcza zbiórkę nieselektywną, ustalając jednocześnie, że nieselektywne zbieranie odpadów skutkuje wyższą opłatą - podkreśla.

Jak dodaje, na etapie konsultowania rozporządzenia, część samorządów postulowała, aby właściciele nieruchomości nie mieli wyboru, czy segregują odpady, czy nie. Zgodnie z prawem, mieszkaniec ma taki wybór - jeśli posegreguje śmieci – płaci mniejszą opłatę, jeśli wrzuci wszystkie odpady do jednego worka – opłata jest wyższa. Żeby to zmienić, konieczna byłaby zmiana ustawy, uniemożliwiająca nieselektywną zbiórkę odpadów. Gmina w regulaminie, bez podstawy prawnej, nie może nakazać wszystkim mieszkańcom selektywnej zbiorki odpadów.

Czytaj też: Nie tylko gminy mają pilnować segregacji odpadów

Pojemniki też kosztują

Jak zaznacza Marta Derewicz, jeśli gmina inaczej nie ustaliła w wydanym regulaminie utrzymania porządku i czystości w gminie, to właściciele nieruchomości samodzielnie wyposażają swoje posesje w pojemniki do zbierania odpadów. - Jeśli natomiast gmina postanawia zapewnić pojemniki, dodatkowe opłaty z tego tytułu mogą zostać przewidziane w opłatach za odbiór odpadów - mówi.

Rada gminy określa sposób i wzór deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami składanej przez właścicieli nieruchomości, która jest niezbędna do określenia sposobu postępowania z odpadami przez konkretne osoby.

Wiele miast przechodzi na nowy system

Od 1 stycznia 2019 r. w Warszawie wchodzi w życie system 5-frakcyjny (obecnie jest 3-frakcyjny). Nowe zasady segregacji odpadów w stolicy będą wdrażane stopniowo. Pojemniki będą pojawiać się sukcesywnie, a dopóki w altanach będą trzy pojemniki, mieszkańcy będą segregować według starego systemu. Przejście na nowy system może potrwać parę tygodni. 

Również m.in. gmina Kluczbork rozpoczęła proces wprowadzania nowych zasad selektywnej zbiórki odpadów. Zasadnicza zmiana polega na tym, że selektywna zbiórka odpadów będzie podzielona na 5 pojemników. Jak informuje urząd miasta, zgodnie z nowymi rozwiązaniami szkło białe i kolorowe będzie zbierane łącznie do jednego pojemnika lub worka.

Także na terenie  Sosnowca od 1 stycznia obowiązywać będą nowe akty prawa miejscowego, regulujące system gospodarowania odpadami komunalnymi. Nieruchomości wyposażone zostaną w nowe rodzaje pojemników oraz worków na odpady komunalne.

Przykładowe stawki za odbiór odpadów to np. w Tychach - obecnie 12 zł w przypadku odpadów segregowanych i 20 zł, kiedy mieszkańcy nie segregują. Zgodnie z nowymi zasadami, ta różnica wzrośnie do 18 złotych, bo opłata za odbiór nieposegregowanych odpadów wyniesie 32 zł od osoby miesięcznie.

Czytaj też: Coraz więcej gmin poszukuje skutecznych metod kontrolowania odpadów

Rozporządzenie ministra środowiska wprowadza kolorystyki pojemników i worków przeznaczonych do zbierania odpadów komunalnych.

  • do zbierania papieru – kolor niebieski, napis ”papier”,
  • dla opakowań ze szkła - kolor zielony, napis „szkło”,
  • do zbierania metali, tworzyw sztucznych i opakowań wielomateriałowych - kolor żółty, napis „metale i tworzywa sztuczne”,
  • dla bioodpadów z gospodarstw domowych - kolor brązowy, napis „bio”,
  • dla bioodpadów z gastronomii i bioodpadów z targowisk - kolor brązowy, napis „bio – gastronomia/targowisko”,
  • dla odpadów zielonych - kolor szary, napis „odpady zielone”,
  • dla odpadów zmieszanych - kolor czarny, napis „odpady zmieszane”,
  • do zbierania odpadów wielkogabarytowych – kolor dowolnie wybrany za wyjątkiem kolorów określonych powyżej, napis – „odpady wielkogabarytowe”.

Projekt zmiany rozporządzenia

Ministerstwo Środowiska chcę jednak jeszcze w tym roku zmiany rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Zgodnie z propozycją, gminy będą mogły zawrzeć kolejne umowy na odbiór odpadów niezgodnych z rozporządzeniem, czyli na obecnych zasadach, na czas nie dłuższy niż do 1 stycznia 2020 r. Zobacz tutaj.
 

Zobacz też komentarz praktyczny: Odpowiedzialność podmiotów uczestniczących w gospodarowaniu odpadami komunalnymi

Przeczytaj też komentarz praktyczny: Podrzucone śmieci