Uniwersytet zwrócił się o wydanie interpretacji indywidualnej prawa podatkowego w zakresie podatku od nieruchomości. Chodziło o skorzystanie ze zwolnienia od podatku w odniesieniu do nieruchomości gruntowych i budynków. Prezydent miasta wydał interpretację, w której stwierdził, że stanowisko uczelni nie jest prawidłowe. Rozstrzygnięcie to zostało zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim, który je uchylił. Sprawa wróciła więc na biurko prezydenta miasta, który postąpił zgodnie ze wskazaniami sądu i wystosował zapytania do uczelni, które miały usunąć braki formalne. W lutym 2020 r. otrzymał odpowiedzi. Interpretację wydał jednak po kilku miesiącach.

Zobacz procedurę w LEX: Wystąpienie o indywidualną interpretację podatkową >

 


Organ jest związany terminem

Sprawa ponownie trafiła do WSA, który wyjaśnił, że celem indywidualnej interpretacji podatkowej jest złagodzenie ryzyka związanego z realizacją przez podatnika praw i obowiązków wynikających z ustaw podatkowych, zwłaszcza obowiązku samoobliczenia i wpłacenia należnego podatku. Dokonana przez organ ocena stanowiska wnioskodawcy stanowi dla niego gwarancję, że zastosowanie się do interpretacji nie będzie mu szkodzić, niezależnie od jej prawidłowości. Sąd przypomniał, że zgodnie z art. 14d par. 1 ustawy Ordynacja podatkowa, interpretację indywidualną przepisów prawa podatkowego wydaje się bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie trzech miesięcy od dnia otrzymania wniosku. Do tego terminu nie wlicza się terminów dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu.

Czytaj także: WSA: Zawieszenie biegu terminów także przed obowiązywaniem przepisów >>>

Specustawa zawiesiła bieg terminów na jakiś czas

Odpis prawomocnego orzeczenia oraz akta przekazano organowi w styczniu 2020 r. Termin na wydanie interpretacji kończył się więc w kwietniu 2020 r. Został on jednak przedłużony z uwagi na okres opóźnienia spowodowany z przyczyn niezależnych od organu, ponieważ uniwersytet został wezwany do usunięcia braków formalnych. Wydłużyło to termin na rozpoznanie sprawy o 10 dni. Ponadto termin uległ zawieszeniu z uwagi na treść art. 15zzs ust. 1 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw. Przepis ten stanowił, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, bieg terminów procesowych i sądowych nie rozpoczynał się, a rozpoczęty ulegał zawieszeniu na ten okres. Obowiązywał on od 31 marca 2020 r. i został uchylony z dniem 16 maja 2020 r., przy czym zawieszone na jego podstawie terminy rozpoczęły swój bieg od 24 maja 2020 r. Oznacza to, że bieg terminów w niniejszej sprawie uległ zawieszeniu na okres 71 dni. Tym samym ostateczny termin na wydanie interpretacji został przesunięty o łącznie 81 dni, czyli do 10 lipca 2020 r. Jednakże zaskarżona interpretacja została wydana już po tym terminie. Sąd wskazał, że jego przekroczenie oznacza dla organu utratę możliwości zajęcia merytorycznego stanowiska. Dlatego też wnioskodawca uzyskał "milczącą interpretację", o której mowa w art. 14o par. 1 uOp.

 


Wywołane przez covid-19 braki kadrowe to nie uzasadnienie

Prezydent miasta tłumaczył się, że przedłużenie terminu było związane z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego, a następnie stanu epidemii. Pomimo zakreślonego ustawą czasu zawieszenia terminów w postępowaniach, zarówno stan epidemii, jaki i związane z nim ograniczenia w pracy urzędu nie ustały. Pracownicy opiekują się bowiem dziećmi lub wykorzystują, na polecenie przełożonego, zaległy urlop wypoczynkowy. Decyzję te miały na celu minimalizowanie zagrożenia rozprzestrzeniania się COVID-19 wśród pracowników i interesantów, a jednocześnie zmierzały do zapewnienia ciągłości obsługi urzędu. WSA jednak nie uznał takiego tłumaczenia. Jedyną czynnością organu było wezwanie do uzupełnienia braków. Po uzyskaniu odpowiedzi przez okres 148 dni nie dokonano żadnej czynności procesowej. Sąd podkreślił, że zawieszenie biegu terminów miało zapobiec negatywnym konsekwencjom ich przekroczenia. Okres ten nie został w niniejszej sprawie należycie wykorzystany. Organ mógł bowiem wydać interpretację. Niepodjęcie działań w tym zakresie nie może zostać usprawiedliwione brakami kadrowymi. Mając powyższe na uwadze, WSA uchylił zaskarżoną interpretację indywidualną.

Wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 29 grudnia 2020 r., sygn. akt I SA/Go 364/20