Bezpłatny e-book CBAM: od regulacji do odpowiedzialności - obowiązki dla firm w 2026 roku
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Upadłości konsumenckie dla referendarzy - ministerstwo chce odciążyć sędziów

To referendarz sądowy, a nie sędzia, miałby orzekać w sprawach o ogłoszenie upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Ministerstwo Sprawiedliwości, proponując stosowną nowelizację prawa upadłościowego, chce w ten sposób odciążyć sędziów, którzy są dziś zasypywani prostymi sprawami konsumenckimi. Pomysł ma swoich zwolenników. Pojawiają się jednak pytania, czy zmiana rzeczywiście przyniesie zamierzony skutek i czy da się ją wprowadzić w zgodzie z Konstytucją.

mlotek sad
Źródło: iStock

Przeniesienie na referendarzy sądowych ciężaru orzekania w zakresie złożonego przez dłużnika wniosku o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej przewiduje projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego i innych ustaw (UD429), w tym tygodniu opublikowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Obecnie takie sprawy rozpoznaje sąd upadłościowy w składzie jednego sędziego zawodowego. Zmiana miałaby zostać wprowadzona poprzez modyfikację art. 491[1] - 491[5] prawa upadłościowego.

Uzasadnieniem propozycji jest obecne znaczne obciążenie referatów sędziów orzekających w wydziałach lub sekcjach upadłościowych wnioskami o ogłoszenie upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej (czyli upadłości konsumenckich). Resort sprawiedliwości powołuje się na dane Centralnego Ośrodka Badań Gospodarczych, według których w 2025 r. ogłoszono upadłość w stosunku do 426 przedsiębiorców, podczas gdy nowych upadłości konsumenckich było aż 21 266.

W praktyce oznacza to dziesiątki tysięcy spraw angażujących sędziów upadłościowych, mimo że samo rozstrzygnięcie o ogłoszeniu upadłości ma dziś najczęściej charakter formalny – mówi Kamil Hajduk, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii Restrukturyzacyjnej sp. z o.o., który do propozycji resortu odnosi się pozytywnie.

Wcześniej pomysł pojawił się w propozycji nowelizacji prawa upadłościowego, przygotowanej przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Referendarzy Sądowych i ogłoszonej w marcu br. W jej uzasadnieniu czytamy, że wyraźna większość spraw o ogłoszenie upadłości konsumenckiej cechuje się niskim poziomem skomplikowania i kończy orzeczeniem zgodnym z wolą składającego wniosek. Jego rozpoznanie polega zaś jedynie na ocenie, czy dłużnik ma zdolność upadłościową „konsumencką” (nie jest przedsiębiorcą) oraz czy stał się niewypłacalny (utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych).

- Po kolejnych liberalizacjach przepisów sąd bada przede wszystkim kompletność wniosku oraz spełnienie podstawowych przesłanek ustawowych. Trudno więc uzasadnić, dlaczego czynności te muszą być każdorazowo wykonywane przez sędziego. Przekazanie ich referendarzom pozwoliłoby odciążyć sędziów i skierować ich aktywność tam, gdzie rzeczywiście potrzebna jest pogłębiona analiza prawna oraz doświadczenie orzecznicze – dodaje Kamil Hajduk.

Referendarze w uzasadnieniu swojego projektu wskazali też, że postulat przekazania im tych spraw pojawił się wcześniej w artykule „Upadłość osób fizycznych” dr. hab. Anny Hrycaj, prof. Uczelni Łazarskiego w Warszawie i sędzi Sądu Apelacyjnego w Warszawie („Doradca Restrukturyzacyjny” nr 40 [2/2025]).

Referendarze odciążą sądy upadłościowe?

Słychać też jednak głosy sceptyczne. Jak mówi dr Hubert Zieliński, adiunkt w Zakładzie Postępowania Cywilnego WPiA UAM, zapowiedź zmiany wpisuje się w wieloletnią tendencję do poszerzania kompetencji referendarzy sądowych w celu usprawnienia funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, czego przykładem była wprowadzona w 2020 r. nowelizacja zezwalająca na pełnienie przez referendarzy sądowych funkcji sędziów-komisarzy.

- Przede wszystkim wątpliwości budzi już jednak sama celowość wprowadzenia planowanych zmian. Rozpoznawanie wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie wydaje się być tym elementem postępowania upadłościowego, który wymaga dodatkowego usprawnienia – komentuje dr Zieliński. - W wielu największych wydziałach upadłościowych w Polsce, takich jak Poznań, Kraków czy Warszawa, postępowania te są prowadzone bardzo sprawnie, a czas oczekiwania na rozpoznanie kompletnego wniosku jest często liczony w tygodniach – dodaje.

Jego zdaniem opinie o dłuższym czasie oczekiwania (np. we Wrocławiu) dotyczą pojedynczych wydziałów. Naukowiec wskazuje również, że przeniesienie części kompetencji od sędziów do referendarzy sądowych nie przyniesie oczekiwanych rezultatów bez wzmocnienia kadrowego wydziałów upadłościowych.

Nałożenie dodatkowych obowiązków na referendarzy sądowych, bez zwiększenia ich liczby, może negatywnie odbić się na tych postępowaniach, w których pełnią oni funkcję sędziów-komisarzy – przestrzega dr Hubert Zieliński. - Wydziały upadłościowe co do zasady nie cieszą się dużym zainteresowaniem wśród przyszłych asesorów sądowych, przez co w wielu z nich przez wiele lat występują wakaty – dodaje.

Ogłoszenie upadłości - czy to sprawowanie wymiaru sprawiedliwości?

Ministerstwo Sprawiedliwości w uzasadnieniu swojego projektu wykazuje, że sprawy o ogłoszenie upadłości wywołane wnioskiem dłużnika – osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej – są sprawami z zakresu ochrony prawnej, a nie z zakresu sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Nie jest to kwestia teoretyczna, bo – jak przypomina dr Zieliński - Konstytucja zastrzega sprawowanie wymiaru sprawiedliwości wyłącznie dla sędziów.

Jak się zdaje, resort jest świadomy możliwości pojawienia się tego rodzaju wątpliwości i uprzedzająco poświęca tej kwestii sporo miejsca w uzasadnieniu. Wywód prowadzi do wniosku, że nie może być mowy o sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, gdyż sąd, ogłaszając upadłość konsumencką, nie rozstrzyga jakiegokolwiek sporu. Obecnie na tym etapie nie orzeka nawet, z jakiego powodu doszło do stanu niewypłacalności, ponieważ od nowelizacji z 2020 r. ta okoliczność jest rozpoznawana na dalszym etapie postępowania, tj. przy ustalaniu planu spłaty wierzycieli.

- Rozpoznanie wniosku o upadłość to zatem uruchomienie zorganizowanej przez sąd pomocy w uporządkowanej likwidacji niewypłacalności, co jest funkcją ochronną i ochroną prawną (interesu wierzycieli i dłużnika), a nie sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości, rozumianym jako rozstrzyganie sporu – konkluduje resort sprawiedliwości.

Kamil Hajduk, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, nie zgadza się jednak z poglądem, że ogłoszenie upadłości nie jest decyzją o charakterze materialnym.

- Niemniej, wobec obecnej praktyki ogłaszania upadłości konsumenckiej, zmiana ta nie będzie miała istotnego znaczenia dla sytuacji interesariuszy tych postępowań – dodaje.

– W naszej ocenie w sprawach, w których nie ma sporu, jak przykładowo przy wydawaniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, mogą oczywiście orzekać referendarze. Nie ma sytuacji spornej, nie ma sprawowania wymiaru sprawiedliwości – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. - W takich kwestiach jak czynności związane z postępowaniem upadłościowym należy oczywiście zachować ostrożność, bo w mojej ocenie zbliżamy się do granicy sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Istnieje bowiem ryzyko dla interesów i praw potencjalnych wierzycieli, które powinny być chronione. Ale jak rozumiem, sprawa ta była przez projektodawcę analizowana – podkreśla.

Referendarze gotowi na ogłaszanie upadłości

Piotr Walesiak, przewodniczący V Wydziału Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego, członek Stowarzyszenia Referendarzy Sądowych Lex Iusta, uważa, że obawy związane z przekazaniem referendarzom kompetencji dotyczących upadłości konsumenckich nie mają żadnych podstaw.

 - Warto przypomnieć, że od 2017 roku prowadzimy m.in. nadzór nad egzekucją komorniczą. Rozpoznajemy więc skargi na czynności komornika (z wyłączeniem egzekucji z gospodarstw rolnych). Badamy m.in. prawidłowość jego działań. Jeśli więc w tym zakresie nie ma wątpliwości dotyczących czynności podejmowanych przez referendarzy, kompetencji, jakie mają, ani tego, czy jest to sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, to nie rozumiem, dlaczego pojawiają się one teraz w zakresie upadłości konsumenckich - podsumowuje.

Iwona Chełminiak-Szymkiewicz, starszy referendarz sądowy, prezes zarządu Stowarzyszenia Referendarzy Sądowych Lex Iusta, podkreśla, że referendarze są przygotowani do tego, by zająć się upadłościami konsumenckimi.

 – Praktycznie za każdym razem, kiedy dostajemy nowe sędziowskie kompetencje, pojawiają się argumenty, że jest to ryzykowne, bo chodzi o sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, lub wskazuje się na konsekwencje związane z rozstrzyganiem takich spraw. Osoby, które te kwestie podnoszą, zdają się zapominać, że referendarze to prawnicy ze zdanymi egzaminami zawodowymi, po aplikacjach, z ogromną, specjalistyczną wiedzą i doświadczeniem zdobytym na salach sądowych – dodaje.

Dr Hubert Zieliński zwraca tymczasem uwagę, że możliwe dalsze konsekwencje przyjęcia poglądu, iż rozpoznawanie wniosków nie stanowi sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem otworzy to dyskusję co do możliwości i celowości powierzenia referendarzom dalszych kompetencji, np. ogłaszania upadłości przedsiębiorców. Argument ministerstwa o tym, iż samo otwarcie postępowania nie jest „rozpoznaniem sporu”, a jedynie wyznacza początek procedury, można według niego odnieść także do upadłości przedsiębiorców.

- Wielu konsumentów składających wnioski o ogłoszenie upadłości to byli przedsiębiorcy, a stopień skomplikowania ich sytuacji majątkowej często nie odbiega od tego, co możemy zaobserwować w niewielkich spółkach – zwraca uwagę dr Zieliński. - Zapowiedziane zmiany mogłyby natomiast stać się przyczynkiem do dyskusji co do możliwości i celowości powierzenia prowadzenia upadłości konsumenckich organom innym niż sądy, np. na wzór angielskiej Insolvency Service - dodaje.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe