UODO kontra prywatny monitoring. Jest pierwsza kara
Ponad 26 tys. zł kary ma zapłacić osoba, która nie wykonała decyzji prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych nakazującej zaprzestanie przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu wizyjnego. Według organu można monitorować za pomocą kamer nagrywających obraz i dźwięk swoją posesję, ale nie można bez przerwy nagrywać drogi publicznej i sąsiednich nieruchomości.

Uściślijmy, kara nałożona decyzją DKE.561.4.2026 nie dotyczy wprost stosowania monitoringu, a ignorowania nakazu UODO. Zgodnie z nim właściciel monitoringu miał siedem dni na usunięcie kamer lub zmianę ich usytuowania w taki sposób, by obejmowały tylko jego posesję.
Kamery monitoringu - decyzja UODO
Sprawa zaczęła się od skarg sąsiadów na to, że osoba fizyczna ustawiła działające całą dobę kamery rejestrujące obraz i dźwięk, które obejmują nie tylko jej nieruchomość, ale też drogę publiczną oraz inne posesje. Prezes UODO stwierdził, że pretensje są zasadne, a właściciel monitoringu nie ma podstawy prawnej dla tego przetwarzania danych osobowych skarżących w postaci wizerunku oraz głosu. Nakazał przestawienie lub usunięcie kamer.
Zobacz też w LEX: Monitoring zbierający dane z posesji sąsiadów w świetle opinii Prezesa UODO >
Właściciel monitoringu miał to zrobić w terminie siedmiu dni. Nie skorzystał z prawa zaskarżenia decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, stąd stała się ona prawomocna. Nie odbierał dalszych pism z upomnieniami. Organ wszczął więc kolejne postępowanie, tym razem w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu nałożonego przez organ nadzorczy.
Teoretycznie kara za takie przewinienie może wynieść nawet 20 mln euro, w tym przypadku UODO określił jej wysokość na 26 711 zł.
"Administrator nie ma takiego prawa"
UODO zauważył, że konsekwencją ignorowania wcześniejszego nakazu jest dalsze bezprawne przetwarzanie przez administratora danych osobowych wielu osób, co wywołuje u nich poczucie ciągłej obserwacji i nadzorowania ich życia prywatnego, wraz z danymi o ich lokalizacji. Wizerunek oraz głos skarżących jest rejestrowany w miejscu ich zamieszkania oraz przebywania, podczas zwykłych codziennych czynności życiowych.
– Administrator nie ma takiego prawa, aby monitorować ww. obszary za pomocą tak inwazyjnej metody, jaką jest stałe monitorowanie i przetwarzanie danych osobowych osób, które tam przebywają, w każdej sytuacji i każdego dnia – czytamy w decyzji.
Czytaj też w LEX: Wytyczne 3/2019 w sprawie przetwarzania danych osobowych przez urządzenia wideo >
Prezes UODO zwraca uwagę, że kara powinna mieć charakter odstraszający, dostrzega bowiem dużą skalę zjawiska stosowania bezprawnego, czy też stosowanego niezgodnie z przepisami RODO, monitoringu prywatnego. W decyzji pisze, że często jest on używany nie jako środek ochrony życia, zdrowia lub mienia, lecz jako narzędzie stosowane w rozstrzyganiu konfliktów sąsiedzkich.
Zobacz też w LEX: Plan kontroli sektorowych Prezesa UODO na 2026 r. – jak przygotować się do kontroli? >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.









