Reforma planistyczna: to będą pracowite wakacje
Jest już poprawiony regulamin naboru wniosków od miast i gmin, które pracują nad planami ogólnymi i chciałyby skorzystać z dofinansowania z Krajowego Programu Odbudowy. Decydującym kryterium będzie udostępnienie planu ogólnego w Biuletynie Informacji Publicznej do końca sierpnia br. Kolejna gmina – tym razem górnośląskie miasto Radzionków – obroniła też swój plan ogólny w sądzie administracyjnym.

Regulamin Krajowego Programu Odbudowy zmieniono po tym, jak Polsce udało się wywalczyć przedłużenie okresu na przygotowanie planów ogólnych gmin o dwa miesiące – do końca sierpnia. Komisja Europejska potwierdziła to 12 czerwca.
Wniosek o refundację kosztów sporządzenia planu ogólnego można złożyć po jego uchwaleniu i udostępnieniu w Biuletynie Informacji Publicznej. To o tyle istotne, że do tej pory wymogiem była oficjalna publikacja uchwały przez wojewodę. Dla wielu gmin może to mieć duże znaczenie, ponieważ w niektórych województwach trzeba długo czekać na ogłoszenie w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
KPO zadziała tylko wtedy, gdy minimum 40 proc. gmin zdąży z planami ogólnymi. Z danych Fundacji Sendzimira wynika, że obecnie – według stanu na ostatnią dekadę czerwca - plany ogólne ma jedynie 112 gmin w Polsce, czyli ok. 5 proc. Liderem jest Górny Śląsk (9 proc. gmin ma plany ogólne), ale np. w województwie świętokrzyskim nie udało to się, jak na razie żadnej gminie.
Problem w tym, że uchwalenie takiego dokumentu trwa zwykle od 2 do nawet 3 lat. Jest to złożony proces obejmujący przygotowanie projektu, opiniowanie, konsultacje i uchwalanie. Samorządy są pod presją czasu, gdyż od września przestaną obowiązywać studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to, że gminy utracą możliwość wydawania decyzji o warunkach zabudowy na dotychczasowych zasadach. W miejsce studiów mają wejść plany ogólne, jednak skala zaawansowania prac nad nimi jest dziś zdecydowanie niewystarczająca – mówi Ilona Gosk, członkini zarządu Fundacji Sendzimira.
Pula środków do wykorzystania na refundacje POG w ramach KPO to prawie 262 miliony złotych. Gminy mogą się starać o bezzwrotną refundację wydatków poniesionych na sporządzenie i przyjęcie planu ogólnego gminy. Ponadto nie warto czekać na ostatnią chwilę, gdyż obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Poziom dofinansowania jest obliczany przy uwzględnieniu specjalnego algorytmu, w którym znaczenie ma liczba ludności gminy, powierzchnia całej gminy oraz obszarów zalesionych.
Stosownie do regulaminu naboru wnioski o dofinansowanie ocenia się zgodnie z kolejnością ich złożenia, do wyczerpania alokacji przeznaczonej w ramach naboru – zastrzega Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Na przełomie czerwca i lipca wchodzą w życie dwa kolejne akty prawne związane z reformą planistyczną. Pierwszy to ustawa z 30 kwietnia 2026 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2026 r. poz. 781). Ustawa – oprócz dania dwóch dodatkowych miesięcy czasu przygotowującym plany ogólne gmin, wydłuża również stosowanie tzw. lex deweloper ułatwiającej inwestycje mieszkaniowe. To ustawa z 5 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (Dz. U. z 2025 r. poz. 1754).
Oprócz nowelizacji ustawy, istotna jest również zmiana szczegółowych przepisów w sprawie projektu planu ogólnego. Rozporządzenie z 19 czerwca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie projektu planu ogólnego gminy, dokumentowania prac planistycznych w zakresie tego planu oraz wydawania z niego wypisów i wyrysów (Dz. U. z 2026 r. poz. 823) zacznie obowiązywać od 30 czerwca.
Rozporządzenie wydłuża do końca września okres, w którym projekty planów ogólnych mogą być nadal udostępniane w BIP. Po tej dacie gminy będą już musiały korzystać z Rejestru Urbanistycznego, czyli ogólnokrajowej, bezpłatnej i w pełni jawnej bazy danych gromadzącej informacje o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w całej Polsce, w tym również o projektach planów ogólnych i całej procedurze ich uchwalania.
Radzionków: odrzucona skarga mieszkańca
Plany ogólne przechodzą też już weryfikację sądową. W czwartek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpatrywał indywidualną skargę na plan ogólny miasta Starogard Gdański uchwalony w grudniu 2025 r. Orzeczenie jednak jeszcze nie zapadło. Sędziowie zdecydowali się bowiem odroczyć rozprawę.
Kilkanaście dni temu WSA w Gliwicach badał też indywidualną skargę na plan ogólny górnośląskiego Radzionkowa. Sędziowie jednak odrzucili skargę mieszkańca miasta, który żądał stwierdzenia nieważności w całości uchwały rady miasta z 27 listopada 2025 r. (nr XX/192/2025) w sprawie uchwalenia planu ogólnego miasta Radzionków (postanowienie WSA w Gliwicach z 11 czerwca 2026 r., II SA/Gl 161/26).
Skarżący - uzasadniając swój interes prawny w zaskarżeniu uchwały o POG, wskazał, że ma nieruchomość położoną bezpośrednio przy strefach, na które plan ogólny oddziałuje, zmieniając przeznaczenie terenów sąsiednich, pogarszając warunki hydrologiczne itp. Wpływa to na sposób zagospodarowania jego nieruchomości, którą nabył w 2021 r. licząc, że tereny sąsiedzkie, które teraz oprotestował, będą zawsze pełnić funkcję zieleni i rekreacji oraz zaplecza rozwojowego. Miasto ripostowało, że skarżący nie wykazał, aby przedmiotową uchwałą zostało mu odebrane lub ograniczone jakieś prawo, bądź też został nałożony na niego nowy obowiązek lub zmieniony został obowiązek dotychczas na nim ciążący. Nie sprecyzował też jak konkretne zapisy planu ogólnego mają oddziaływać na jego nieruchomość. Ponadto POG sam w sobie nie daje prawa do zabudowy. Kwestię przeznaczeń terenów ustalonych w POG szczegółowo opisuje dopiero miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Mieszkaniec replikował, że uchwała o POG nie ma charakteru wyłącznie kierunkowego, lecz wywołuje bezpośrednie skutki normatywne, wiążąc organy gminy przy sporządzaniu MPZP oraz przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Działka leżąca w jego sąsiedztwie stała się - zamiast terenu zieleni urządzonej o ściśle limitowanej zabudowie (do 10 proc. powierzchni) – potencjalnym placem budowy domów jednorodzinnych.
Sędziowie uznali, że skarżący nie wykazał, aby POG naruszył jego interes prawny. Prawo do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2026 r. poz. 662) przysługuje podmiotowi, który nie tylko powoła się na istnienie własnego interesu prawnego lub uprawnienia, ale wykaże, że doszło do jego naruszenia przez zaskarżoną uchwałę. Chodzi o sytuację, gdy uchwała godzi w sferę prawną podmiotu przez wywołanie negatywnych następstw prawnych, np. przez zniesienie, ograniczenie czy też uniemożliwienie realizacji jego uprawnienia lub interesu prawnego. W przypadku zaskarżenia POG rozstrzyga zmiana w sytuacji prawnej skarżącego wskutek uchwalenia tego planu. Trzeba wykazać, że w konkretnym wypadku istnieje związek pomiędzy jego własną, prawnie gwarantowaną (a nie wyłącznie faktyczną) sytuacją a zaskarżoną uchwałą. Naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia jest przesłanką dopuszczalności skargi do sądu administracyjnego i otwiera drogę do jej merytorycznej oceny. A co z samą jakością merytorycznych zarzutów?
Sąd nie odniósł się do sformułowanych w skardze zarzutów naruszenia prawa, albowiem skutkiem odrzucenia skargi jest brak możliwości przeprowadzenia merytorycznej kontroli zaskarżonego aktu – pisze w uzasadnieniu postanowienia Rafał Wolnik, sędzia-sprawozdawca.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.









