BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Zmień język strony
Prawo.pl

Nowe pomysły na deregulację: audyt po angielsku, leasing z dostępem do BIK

Prace nad deregulacją trwają, a kolejne branże zgłaszają swoje propozycje zmian. Biegli rewidenci chcą możliwości prowadzenia części dokumentacji po angielsku, firmy leasingowe domagają się szerszego dostępu do danych BIK. Własne pakiety uproszczeń zaprezentowały resorty zdrowia i sprawiedliwości. Nowych propozycji nie ma natomiast sektor ubezpieczeń.

paragrafy dlonie
Źródło: iStock

Dalsze prace nad deregulacją zapowiedzieli pod koniec lipca uczestnicy spotkania w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, poinformował, że zgłaszane postulaty będzie rozpatrywał Zespół ds. Deregulacji i Dialogu Gospodarczego, który powstał przy MRiT. Omawiano też propozycje, które już wpłynęły i które mogą zostać uwzględnione w kolejnych pakietach deregulacyjnych.

Audytorzy chcą dokumentacji w języku angielskim

Jednym z podmiotów, które zaprezentowały zespołowi przy MRiT swoje postulaty, jest Krajowa Rada Biegłych Rewidentów. Jak przekazała, jej propozycje obejmują:

  1. umożliwienie prowadzenia przez firmy audytorskie części dokumentacji w języku angielskim (chodzi o dokumenty dotyczące systemu zarządzania jakością oraz klienta, a także akta badania i atestacji, w tym zrównoważonego rozwoju);
  2. doprecyzowanie obowiązków firmy audytorskiej w odniesieniu do systemów organizacyjnych i jakości, a nie samego badania, w które firma nie może ingerować;
  3. wyeliminowanie przepisu przewidującego nieważność badania sprawozdania finansowego z mocy prawa w przypadku naruszenia wybranych przepisów dotyczących niezależności biegłego rewidenta lub firmy audytorskiej;
  4. usunięcie zakazu świadczenia określonych usług nieatestacyjnych na rzecz badanych jednostek.

Jak przekazała KRBR, postulat nr 3 został kierunkowo zaakceptowany przez Ministerstwo Finansów, a rozmowy o pozostałych będą kontynuowane.

 

Leasing chce dostępu do BIK

- Jeżeli chodzi o deregulację, to my ciągle jesteśmy głodni kolejnych zmian, kolejnych uproszczeń. Walczymy o to, żeby na przykład można było sprawdzać zdolność klienta do tego, czy może zaciągnąć zobowiązanie leasingowe – mówi Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu.

Swoje postulaty w tym zakresie ZPL przekazał jako uwagi do projektu nowelizacji niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz zwiększenia stabilności finansowej na tym rynku (UC132), nad którym pracuje Ministerstwo Finansów. Resort na początku sierpnia opublikował treść tych uwag, a odniesie się do nich na dalszym etapie prac legislacyjnych.

Branża proponuje m.in., by firmy leasingowe oraz faktoringowe mogły korzystać z baz Biura Informacji Kredytowej bez konieczności uzyskiwania zgody klienta. Chce też, by tego typu firmy, podobnie jak dziś banki, mogły podejmować decyzje kredytowe z wykorzystaniem zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych, w tym profilowania.

ZPL pozytywnie odbiera efekty wprowadzonej przed rokiem zmiany deregulacyjnej, która dopuściła zawarcie umowy leasingu w formie dokumentowej (np. przez e-mail), znosząc obowiązek opatrzenia jej podpisem własnoręcznym lub kwalifikowanym. Zastosowanie formy elektronicznej wymaga zgody klienta.

Z naszych analiz wynikło, że na przestrzeni prawie roku procent umów podpisywanych zdalnie wzrósł o 10 proc. - z 29 proc. do 39 proc. – mówi Monika Constant.

Jak tłumaczy, nie każda firma mogła od razu wprowadzić nowy sposób zawierania umowy, z uwagi na konieczność dostosowania wewnętrznych procesów i zapewnienia bezpieczeństwa danych.

- Przez lata próbowaliśmy sobie radzić, czyli uciec od papieru tymi metodami, którymi się dało. Gdy tylko wprowadziliśmy formę dokumentową, to ona praktycznie błyskawicznie wyparła inne formy, pomimo tego, że te nadal były dostępne. Także z punktu widzenia klienta to jest naprawdę fantastyczna zmiana – ocenia Krzysztof Kowalewski, wiceprezes Erste Leasing.

Farmacja: ułatwienia dla firm i aptek

Osobną ścieżką wprowadzana jest deregulacja w prawie farmaceutycznym – ostatni projekt nowelizujący tę ustawę został zaprezentowany przez Ministerstwo Zdrowia 10 lipca br. Jak ocenia dr Anna Banaszewska, radca prawny prowadząca własną praktykę, propozycja punktowo zmienia kilka obszarów, które w praktyce generowały nadmierne obciążenia albo ryzyka dla przedsiębiorców.

- Z perspektywy firm farmaceutycznych najważniejsze będą zmiany dotyczące procedur odnowienia pozwoleń oraz badań jakościowych. Dla aptek istotne znaczenie może mieć natomiast doprecyzowanie zasad przekazywania danych identyfikujących pacjentów, lekarzy lub świadczeniodawców – uważa prawniczka. Czytaj więcej na Prawo.pl: Kolejna deregulacja w prawie farmaceutycznym, sporo zmian dla rynku.

Wymiar sprawiedliwości – zmiany w KRS i cyfryzacja

Deregulację zapowiada także Ministerstwo Sprawiedliwości. Na początku sierpnia rząd przyjął przedłożony przez MS projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw (UDER49), który m.in. automatyzuje część procesów, rozszerza elektroniczną formę prowadzenia postępowań na rejestr stowarzyszeń oraz usprawnia postępowania: przymuszające i o rozwiązanie tzw. podmiotów martwych.

Z drugiej strony proponowana ustawa nakłada też nowe obowiązki na podmioty składające do KRS pisma procesowe i inne dokumenty. Jeśli zawierają one dane osobowe lub inne dane prawnie chronione, składający będzie zobligowany do dołączania zanonimizowanego wyciągu.

Pod hasłem deregulacji 2.0 resort sprawiedliwości zaprezentował też pakiet zmian obejmujących cyfryzację wymiaru sprawiedliwości, organizację pracy sądów oraz zmianę kompetencji biegłych sądowych, mediatorów, referendarzy sądowych i notariuszy. Jak zapowiada, do końca 2026 r. wszystkie propozycje zostaną przyjęte przez rząd albo będą na zaawansowanym etapie rządowych prac legislacyjnych.

 

Ubezpieczenia bez nowych propozycji

Kilka wprowadzonych już zmian deregulacyjnych objęło sektor ubezpieczeń, chociaż realizacji nie doczekał się pomysł zespołu SprawdzaMy Rafała Brzoski, by umożliwić komunikację między klientem a ubezpieczycielem w formie dokumentowej, np. przez e-mail. Obecnie przeszkodą są przepisy, które wymagają „podpisu odręcznego” lub by korespondencja była przekazywana „na piśmie”.

Stosowną zmianę przewidywała nowelizacja kodeksu cywilnego, ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (nr projektu UDER 73). Została jednak zawetowana przez prezydenta. Wątpliwości Karola Nawrockiego wzbudził przede wszystkim niejasny pod względem redakcyjnym przepis łączący przesłanie oświadczenia „utrwalonego w postaci elektronicznej” z biegiem przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela.

Obecnie – jak informuje Patrycja Dudek, specjalista ds. PR w Polskiej Izbie Ubezpieczeń - PIU nie zgłasza nowych propozycji w ramach prac nad kolejnymi pakietami deregulacyjnymi.

- Branża ubezpieczeniowa przedstawiała postulaty deregulacyjne na wcześniejszych etapach tego procesu. Część z nich została podjęta w toku prac legislacyjnych i przeszła dalszą ścieżkę legislacyjną – zwraca uwagę przedstawicielka PIU.

 

Polecamy książki biznesowe