Wspólna reprezentacja organizacji związkowych działających w pomocy społecznej walczy o ważne dla środowiska zawodowego postulaty dotyczące zmian uprawnień i obowiązków pracowniczych.

Nie ma zgody ministerstwa

Domagają się m.in. podniesienia wysokości dodatku terenowego i zrównania wysokości wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w jednostkach pomocy społecznej z pensjami urzędników pracujących w urzędach gmin. Pracownicy zatrudnieni w ośrodkach pomocy społecznej mogą liczyć na dodatek terenowy dotowany z budżetu centralnego. Wynosi on 250 zł brutto i jest dodawany do pensji z tego tytułu, że pracownicy ci pracują w terenie.

Chcą te zmiany wprowadzić do procedowanej obecnie nowelizacji ustawy o pomocy społecznej. Ministerstwo rodziny odpowiada, że te kwestie nie mogą być obecnie uwzględnione. Niepowodzeniem zakończyły się działania zmierzające do wdrożenia przez resort kluczowych postulatów środowiska. Resort zerwał dotychczas prowadzony dialog. Federacja w piśmie adresowanym do Pani Elżbiety Rafalskiej zapowiedziała wejście w otwarty spór z rządem RP.

Jakie były postulaty

Wśród postulatów jest m.in. wyrównanie wynagrodzenia zasadniczego wśród najsłabiej zarabiających pracowników socjalnych do poziomu odpowiadającego przypisanej im odpowiedzialności oraz złożoności wykonywanej przez nich pracy. W ten sposób miałby być rozwiązany problem pomijania przez część samorządów pracowników socjalnych  w zakresie wzrostu ich uposażeń.

Jak wynika z ogólnopolskich danych MRPiPS – w 5,6 proc. ośrodków pomocy społecznej wynagrodzenie pracowników socjalnych nie przekroczyło kwoty 2500 zł brutto (1808 zł netto), a w prawie 1/3 (28.93 proc.) pracownicy socjalni zarabiali mniej niż 3000 zł brutto (2156 zł netto). W ponad 2/3 ww. jednostek pracownicy socjalni nie mogą liczyć na wynagrodzenie wyższe niż do 3500 zł brutto (2505 zł netto).

Zarabiają więcej od pracowników socjalnych

- Wśród rodzin, które zwracają się o pomoc materialną do MOPR, zdarzają się osoby, które zarabiają więcej od pracowników socjalnych – mówi Adam Kowalczuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Siedlcach.

Pracownicy MOPR, którzy przeprowadzają  wywiady środowiskowe i analizują sytuację materialną rodzin, są tym sfrustrowani. - To dowód, że zarobki w naszej sferze są  niskie – dodaje dyrektor.

Jego zdaniem ciągłe podnoszenie płacy minimalnej przez kolejne rządy powoduje, że w ostatnich latach pracownicy z kilkuletnim stażem nie zarabiają więcej od tych, którzy dopiero zaczynają karierę zawodową. Jak zaznaczył dyrektor, też jest deprymujące i pracownicy czują dyskomfort z tego powodu.

- Dodatkowym przykładem nieatrakcyjnych zarobków w MOPR jest fakt, że poszukiwaliśmy pracownika na stanowisko asystenta rodziny i nikt się nie zgłosił – ocenia Adam Kowalczuk. W Siedlcach w ostatnich latach niewielkie podwyżki przyznawane są co roku, wynoszą średnio ok. 150 zł brutto. Związki zawodowe działające w siedleckim MOPR również zgłosiły pismo w związku z podwyżkami do dyrektora. Zostało ono przekazane do prezydenta miasta.          

Czytaj też Pracownicy obsługujący program „Dobry start” zarabiają za mało

Niskie zarobki powodem braku kadry w domach pomocy społecznej

 

Czytaj też poradnik Świadczenie 300+ Program "Dobry start"