Nie od dziś wiadomo, że w bardzo wielu przypadkach regulacje prawne oraz samo orzecznictwo nie nadążają za zmieniającą się rzeczywistością i tempem rozwoju technologii. Podobna wątpliwość dotyczy rynku gier komputerowych, ochrony wynikającej z prawa autorskiego oraz istotnych konsekwencji podatkowych. W tym kontekście pojawia się problem jednoznacznego rozstrzygnięcia, dotyczącego twórczych efektów prac w zakresie zautomatyzowanych systemów komputerowych. Sama gra komputerowa od dawna przestała być jedynie pewnym nieskomplikowanym rodzajem oprogramowania, przeznaczonego do celów czysto rozrywkowych. Proces jej tworzenia niejednokrotnie przypomina wieloelementową układankę, z której każda część ma swojego, indywidualnego twórcę, a artystyczna grafika, ścieżka dźwiękowa, czy wielowątkowa fabuła jest zazwyczaj wynikiem pracy więcej niż tylko jednej osoby.

Problematyczne koszty uzyskania przychodów

- Przedstawiony problem był poniekąd przedmiotem rozstrzygnięcia podjętego pod koniec listopada przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 512/19). Skargę na niekorzystną interpretację indywidualną wydaną przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej wniosła spółka będąca producentem oraz wydawcą gier komputerowych. Gry, które są produkowane przez spółkę należą do kategorii strategicznych umiejscowionych w wirtualnych, rozbudowanych graficznie i koncepcyjnie rzeczywistościach po których porusza się gracz – tłumaczy Nina Walczyk, aplikantka radcowska w kancelarii Axelo Prawo i Podatki dla Biznesu.

 


Autorskie koszty podatkowe nie dla każdego

Ekspertka Axelo zwraca uwagę, że za wykonywanie pracy o charakterze twórczym otrzymywali oni honorarium w takiej samej wysokości każdego miesiąca, niezależnie od tego, czy utwór został spółce w całości przez nich przekazany.  W związku z tym, spółka powzięła wątpliwość, czy jako płatnik PIT, miała prawo do zastosowania, zgodnie z art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy o PIT, 50-proc. koszty uzyskania przychodów przy obliczaniu zaliczek na PIT od honorariów wypłaconych pracownikom uczestniczących w tworzeniu składowych części utworu (gry), jeżeli pracownik nie przekaże na rzecz spółki żadnego utworu. Praca nad utworem mogła nie zostać zakończona albo pracownik nie wykonywał pracy twórczej, ponieważ przebywał na urlopie wypoczynkowym lub zdrowotnym, bądź też brał udział w szkoleniu.

Zobacz również: Wynagrodzenie twórcy trzeba określić kwotowo lub w procentach >>

Spółka stanęła na stanowisku, że honorarium nie jest wypłacane za czas pracy twórczej, tylko za jej efekty, a co za tym idzie należy potrącić 50-proc. koszty uzyskania przychodu bez względu na to, czy pracownik w danym miesiącu przekazał jej utwory, czy też nie przekazał żadnego dzieła. W ocenie spółki okoliczność, że do rozporządzenia prawami dojdzie po wypłacie honorarium, nie może rzutować na prawo do zastosowania do takiego honorarium 50-proc. kosztów uzyskania przychodu. Organ podatkowy nie zgodził się z taką argumentacją.

 

 

Twierdził, że zastosowanie podwyższonych kosztów uzyskania przychodów będzie możliwe jedynie wówczas, gdy dana osoba uzyska przychód za wykonanie czynności będącej przedmiotem prawa autorskiego lub praw pokrewnych oraz gdy twórca dokona rozporządzenia prawami autorskimi do swojego utworu, czyli gdy przejdą one na zamawiającego, tj. pracodawcę twórcy. Co więcej, podwyższonych kosztów nie można stosować do wynagrodzenia określonego w sposób stały.

Korzystne stanowisko sądu

Zupełnie odmienną od organu koncepcję przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, przyjmując że 50-proc. koszty przysługują również za okres, gdy pracownicy są na urlopie, zwolnieniu chorobowym lub szkoleniu. Nina Walczyk tłumaczy, że skład orzekający podkreślił, że brak indywidualnego rozliczenia nie ma wpływu na możliwość zastosowania podwyższonych kosztów. - Najistotniejszy jest fakt, że na jeden utwór (grę) złożą się poszczególne elementy stworzone przez konkretnych pracowników. Wskazano przy tym, iż ani w ustawie o prawie autorskim i prawach, ani też w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych nie wprowadzono wymogu, aby to twórca był wykonawcą całego utworu – podkreśla Nina Walczyk.

Jej zdaniem, omawiany wyrok, zasadniczo ułatwia interpretację wciąż niejasnych przepisów dotyczących korzystania przez twórców z przywilejów podatkowych w zakresie podwyższonych kosztów uzyskania przychodu.

 


Grzegorz Symotiuk, doradca podatkowy w „TAX” Doradztwo Podatkowe i Finansowe Symotiuk i Wspólnicy, ma nadzieję, że orzeczenie WSA utrzyma się również przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Zdaniem eksperta, jest prawie pewne, że dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej złoży w tym przypadku skargę kasacyjną. - Rozpatrywany przez sąd wątek jest tylko jednym z wielu problemów, jakie wiążą się ze stosowaniem 50-proc. stawki kosztów uzyskania przychodów - podkreśla ekspert. Wskazuje również, że przynajmniej część problemów związanych ze stosowaniem podwyższonych kosztów miało zostać rozstrzygniętych w zapowiadanej przez Ministerstwo Finansów interpretacji ogólnej. - Niestety w styczniu minie rok od rozpoczęcia konsultacji podatkowych, a interpretacji jak nie było, tak nie ma – przypomina Symotiuk.