Paliwo w służbowym samochodzie, z którego pracownik korzysta do prywatnych celów, nie jest jego dodatkowym przychodem. PIT płaci się od ryczałtu określonego w przepisach, który obejmuje wszystkie koszty pojazdu. Jego wartość zależy od pojemności silnika. Do tej pory fiskus ciągle domagał się jednak podatku od benzyny, mimo że sądy zmuszają go potem do zmiany stanowiska.

Ryczałt obejmuje wszystkie koszty

Z przepisów wynika, że jeśli pracownik korzysta prywatnie ze służbowych aut, pracodawca powinien mu naliczyć z tego tytułu przychód, dodać go do dochodów z umowy o pracę i pobrać podatek. Mówi o tym art. 12 ust. 2a ustawy o PIT. Wartość przychodu zależy od pojemności samochodu – w przypadku pojazdów do 1600 cm3 jest to 250 zł miesięcznie, do większych – 400 zł.

Sprawdź w LEX: Czy osoba zatrudniona w firmie na 1/2 etatu oraz częściowo na podstawie umowy o współpracy może korzystać z samochodu służbowego? >

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w wydanej kilka dni temu interpretacji nr IBPB-2-1/4511-312/16-8/ASZ potwierdził, że wskazane w przepisach kwoty ryczałtu obejmują już wszystkie koszty związane z prywatnym korzystaniem ze służbowych pojazdów i nie ma potrzeby dodatkowo doliczać paliwa. Organ podatkowy podkreślił, że wysokość ryczałtu została powiązana z pojemnością silnika samochodu, która jest parametrem warunkującym w pierwszej kolejności zużycie paliwa, natomiast jego wpływ na wysokość innych kosztów eksploatacyjnych jest mniejszy. Dodał, że podobnie skonstruowany ryczałtowy zwrot kosztów używania samochodu prywatnego do celów służbowych (lub do celu prowadzenia działalności gospodarczej) obejmuje wszystkie koszty, w tym koszty paliwa.

Zobacz procedurę w LEX: Używanie samochodu służbowego do celów prywatnych przez pracownika >

 


Przełomowa interpretacja fiskusa na korzyść podatników

- To zdecydowanie przełomowa interpretacja. Daje nadzieję, że skarbówka zacznie wydawać następne na korzyść podatników – ocenia Łukasz Boszko, ekspert w zespole doradztwa podatkowego Grant Thornton. Jego zdaniem, dyrektor KIS w końcu dokonał prawidłowej interpretacji przepisów dotyczących ryczałtu. Ekspert zwraca uwagę, że regulacje odnoszące się do ryczałtu za paliwo mówią o przychodzie z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych. Oznacza to, że, skoro przepis mówi o wykorzystaniu samochodu, to ryczałt obejmuje wszystkie zasoby związane z samochodem niezbędne do jego faktycznego używania, a więc np. ubezpieczenie, a także wydatki eksploatacyjne, w tym paliwo. Bez nich nie jest możliwe wykorzystanie samochodu, a nastąpiłoby co najwyżej jego np. udostępnienie.

Zobacz również:
Paliwo w samochodzie ciągle źródłem sporów z fiskusem >>

Uparty jak fiskus, czyli nieustające spory o paliwo >>
NSA: Paliwo w służbowym samochodzie nie jest przychodem pracownika >>
 

Rozliczenia z pracownikami będą prostsze

Z wydanej interpretacji zadowolona jest także Anna Kardyś, doradca podatkowy, radca prawny, menadżer w Gekko Taxens.  - Pracodawcy nie będą musieli co miesiąc wyodrębniać i ustalać dodatkowo zaliczki na podatek od przychodów pracowników z tytułu wydatków na paliwo, a pracownicy nie zapłacą z tego tytułu dodatkowego podatku – komentuje ekspertka. Przypomina jednak, że dotychczas, stanowisko organów skarbowych było odmienne. W opinii skarbówki (m.in. interpretacja nr IBPB-2-1/4511-312/16-1/HK), ryczałtowo określona wartość nieodpłatnego świadczenia obejmowała wyłącznie koszty pracodawcy wynikające z udostępnienia pracownikowi samochodu służbowego do celów prywatnych, a w związku z tym również do których poniesienia pracodawca był zobowiązany niezależnie od tego, czy pracownik wykorzystywał samochód służbowy do celów prywatnych czy też nie (np. koszty ubezpieczenia, koszty eksploatacyjne, koszty serwisowania i napraw). Kwota ryczałtu miała nie obejmować kosztów paliwa.

Czytaj w LEX: Wykorzystywanie służbowego samochodu na cele prywatne >

 


Łukasz Boszko przypomina jednak, że od samego początku intencją ustawodawcy było uproszczenie obowiązków pracodawcy w zakresie ustalania przychodu, na co wskazuje sam tytuł ustawy nowelizującej wprowadzającej ryczałt od użytkowania samochodu służbowego. Chodziło bowiem o przepisy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej z 7 listopada 2014 r. Potwierdzały to również liczne wyroki sądów administracyjnych w tym zakresie. Takie stanowisko zaprezentował zresztą Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 10 lipca 2018 r., sygn. II FSK 1185/16.