Nowelizacja ustawy o odpadach z lipca 2018 roku wprowadziła obowiązkowe zabezpieczenie finansowe na wypadek konieczności pokrycia kosztów zastępczego usunięcia odpadów.  Blisko 14 tysięcy firm z branży odpadowej musi je ustanowić, by móc zgodnie z prawem prowadzić działalność. Dla wielu z nich to ogromny problem, bo chodzi o niemałe pieniądze. Jak wynika z badania przeprowadzonego wśród 194 przedsiębiorców przez kancelarię SSW Pragmatic Solution i portal odpady-help.pl aż 28 proc. firm musi ustanowić zabezpieczenia na kwotę od 10 do 50 tys. złotych, na wyższą - wyższą blisko 50 proc. Za sprawą prezentowanego ostatnio przez Ministerstwo Klimatu stanowiska kwoty te mogą się zmienić. Zgodnie z nim, do wyliczenia kwoty zabezpieczenia należy brać tylko odpady nieprzetworzone, co znacznie zmniejsza ich masę i koszty. Tyle, że nie wszystkie urzędy marszałkowskie – bo to one rozpatrują wnioski firm z branży odpadowej o pozwolenie na przetwarzanie odpadów– zgadzają się z poglądami resortu. Może się zdarzyć, że firma zależnie od województwa musi mieć na zabezpieczenie 200 tys. zł lub tylko 7 tys. złotych. A to nie jedyny problem.

Sprawdź w LEX: Czy zarządzający składowiskiem odpadów, który prowadzi odzysk odpadów polegający na rekultywacji składowiska i który magazynuje odpady w ramach zezwolenia na odzysk odpadów musi ustanowić zabezpieczenie roszczeń? >

 


Zabezpieczenie roszczeń miało pomóc walczyć z nielegalnymi wysypiskami

Zgodnie z nowym art. 48a ustawy o odpadach zabezpieczenie roszczeń na wypadek konieczności pokrycia kosztów usunięcia odpadów oblicza się mnożąc stawkę określoną przez ministra środowiska przez największą masę odpadów, które mogłyby być magazynowane. Jego wysokość oblicza się jako iloczyn największej masy odpadów, które mogłyby być magazynowane oraz stawki zabezpieczenia roszczeń określoną w rozporządzeniu Ministra Środowiska z 7 lutego br. Jeszcze w marcu nie budziło niczyich wątpliwości, że chodzi o wszystkie magazynowane odpady dostarczone przez ich wytwórców. Były minister środowiska Henryk Kowalczyk, uchwalając pakiet odpadowy przekonywał, że po to wprowadza zabezpieczenie roszczeń, by nie opłacało się porzucać odpadów na nielegalnych składowiskach. Tyle, że ostatnio Ministerstwo Klimatu – następca Ministerstwa Środowisko – zmieniło interpretację przepisów.

Sprawdź w LEX: Czy dla wytwarzanych w wyniku przetwarzania odpadów, magazynowanych po procesie przetwarzania również należy ustanowić zabezpieczenie roszczeń? >

Ministerstwo Klimatu: Zabezpieczenie tylko od odpadów nie przetworzonych

Według najnowszej interpretacji Departamentu Gospodarki Odpadami Ministerstwa Klimatu jeśli odpady wytworzone, powstałe z przetwarzania odpadów, pozostają w miejscu wytworzenia czyli mamy do czynienia z magazynowaniem wstępnym, to wówczas, brak jest podstaw do ustanowienia zabezpieczenia. Zdaniem resortu odpady powstające z przetwarzania stanowią bowiem inny rodzaj odpadów (mają już inny kod odpadu), niż odpady poddawane przetwarzaniu. Mówiąc najprościej, jeśli do miejsca przetwarzania trafiają odpady zmieszane, z których odzyskiwane są te, które nadają się np. do recyklingu, a pozostałe są przeznaczane do składowania lub spalenia (np.  tzw. frakcja wysokaloryczna, energetyczna, czyli RDF), nie podlegają już zabezpieczeniu , choć mogą trafić na nielegalne wysypisko.

Sprawdź w LEX: Czy w okresie epidemii starosta może wydać postanowienie o określeniu formy i wysokości zabezpieczenia roszczeń?  >

Janusz Bodziacki, dyrektor Departament Środowiska i Zasobów Naturalnych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego potwierdza, że zgodnie z tą interpretacją zabezpieczeniu roszczeń podlegają wyłącznie odpady magazynowane w celu ich przetworzenia. – Z pisma resortu wynika, że odpady wytworzone w wyniku przetwarzania, które w tym miejscu nie będą już przetwarzane nie podlegają już temu obowiązkowi, np. wyselekcjonowana z odpadów zmieszanych frakcja RDF nie podlega zabezpieczeniu roszczeń – przyznaje dyrektor Bodzicki. I dodaje, że od pewnego czasu jego urząd też stosuje taką interpretację. Tyle, że nie wszystkie urzędy się z nią zgadzają.  Część nadal stosują bardziej rygorystyczną definicję do wniosków o pozwolenie na przetwarzanie odpadów, które przedsiębiorcy musieli złożyć do 5 marca.  Gdy tego nie zrobili, z mocy prawa stracili pozwolenie.

Sprawdź w LEX: Czy urząd może zakwestionować gwarancję bankową ustanowioną przed wydaniem postanowienia, jeśli będzie ona zgodna z zapisami postanowienia lub wyższa? >

 


Część urzędów marszałkowskich nie zgadza się z ministerstwem klimatu

Widząc problem, Prawo.pl wysłało do 16 urzędów marszałkowskich pytania w sprawie sposobu wyliczania zabezpieczenia. Do wtorku odpowiedziało siedem urzędów. Z tego trzy: wielkopolski, podkarpacki i lubelski przyznały, że stosują stanowisko MK, a cztery: warmińsko-mazurski, podlaski, lubuski i zachodniopomorski, że nie.
Nie może być tak, że w każdym urzędzie te same przepisy są inaczej stosowane – mówi Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów FORS. - Po pierwsze, wykładnia musi być zgodna z prawem, bo wpływa na sytuację finansową firm, a po drugie przepisy muszą być wszędzie jednakowo stosowane. Inaczej dochodzi do zaburzenia konkurencyjności – dodaje. I wylicza, że w zależności od interpretacji, firma w podlaskim musi mieć  na zabezpieczenie roszczeń 200 tys. złotych, a  w podkarpackim tylko 7 tys. złotych.

Sprawdź w LEX: Czy ustalając kwotę zabezpieczenia roszczeń należy brać pod uwagę informacje z operatu przeciwpożarowego?  >

Konrad Nowakowski, prezes Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań, przyznaje, że przy tak skrajnie różnych interpretacjach przepisów opłaty mogą być wyższe lub niższe, w zależności do którego urzędy składa się wniosek o zgodę na przetwarzanie odpadów. - Żaden z moich przedsiębiorców nie składał wniosków do dwóch urzędów, ale w pełni się zgadzam, że przepisy o roszczeniach budzą kontrowersje – dodaje.

Jeden z urzędników nieoficjalnie powiedział nam, że przez stanowisko ministerstwa czuje rozdwojenie jaźni. – Rozpatruję setki wniosków (firmy składały je do 5 marca – przyp. red.) i nagle zmieniają się zasady gry. To trudne nie tylko dla firm, ale i dla nas, którzy nie możemy narzekać na brak pracy – mówi.

Sprawdź w LEX: Czy starosta może zmienić postanowienie w sprawie zabezpieczenia roszczeń?  >

To tylko stanowisko ministerstwa

Urzędy, które nie zastosowały się do interpretacji ministerstwa, wskazują, że nie wynika ona z przepisów ustawy. - Przepis wskazany w art. 43 ust.2 pkt. 5 ustawy o odpadach nie różnicuje odpadów magazynowanych „przedprocesowo” i „poprocesowo”. Tym samym przez wskazane przez ustawodawcę magazynowanie odpadów, należy rozumieć czasowe przechowywanie wszystkich odpadów przez prowadzącego przetwarzanie odpadów – mówi Łukasz Jucha z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. I dodaje, że stanowisko resortu z stanowi wyłącznie niewiążącą opinię i tym samym nie ma charakteru ostatecznego. Z pytaniem, jak należy interpretować przepisy do resoru klimatu zwrócił się też  Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. W piśmie z 26 maja Marzena Berezowska, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Odpadami, potwierdza, że liczy się wszystkie odpadów, ale zaznaczyła, że ministerstwo nie jest uprawnione do wydawania wiążących interpretacji prawa, a przedstawione stanowisko stanowi niewiążącą opinię. Dzięki niemu jednak niektóre firmy mogą zaoszczędzić na zabezpieczeniu, Problem w tym, że nie wszystkie.

Sprawdź w LEX: Kto w gwarancji bankowej przy zabezpieczeniu roszczeń udzielając zezwolenia na przetwarzanie odpady przez starostę jest beneficjentem - właściwy starosta jako organ wydający ww. zezwolenie czy powiat? >

Potrzebne są objaśnienia

Anita Palukiewicz, partner w SSW Pragmatic Solutions,  uważa, że w tej sprawie przydałyby się objaśnienia wydane na podstawie prawa przedsiębiorców. Może o nie wystąpić do MK rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. - To fakt, że mamy niepewność w stosowaniu prawa, a zależnie od regionu mamy rozbieżne interpretacje. Opinia ministerstwa nie jest wiążąca, co powoduje, że same organy nie wiedzą jak działać, czy stosować podejście łagodne, czy bardziej rygorystyczne. Dlatego potrzebne są wiążące objaśnienia – uważa mec. Palukiewicz. I dodaje, że przedsiębiorca nie może być obciążony sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim zastosował się do uzyskanych objaśnień. Ewentualna zmiana wydanych objaśnień prawnych nie ma także wpływu na sytuację przedsiębiorców, którzy wcześniej zastosowali się do objaśnień prawnych w brzmieniu przed ich zmianą.

Sprawdź w LEX: Czy można łączyć formy zabezpieczenia roszczeń, o których mowa w art. 48a u.o.? >

Eksperci wskazują ponadto, że z wyliczaniem zabezpieczenia jest więcej problemów. - Nie wszystkie urzędy respektują polisy ubezpieczeniowe. Wszędzie są akceptowane depozyty, co dla firm oznacza ogromny problem, bo jest to po prostu zamrożony kapitał - mówi Konrad Nowakowski. Problem też jest z określeniem masy odpadów. Przykładowo w piśmie do rzecznika MŚP czytamy, że "przez największą masę odpadów należy zaś rozumieć taką masę, na której magazynowanie pozwala miejsce magazynowania, wartość, której teoretycznie nie da się przekroczyć. Innymi słowy jest to masa, którą można wypełnić całe miejsce magazynowania . W przypadku obiektów niekubatorowych wartość tę należy rozumieć jako ilość odpadów, która teoretycznie zmieściśłaby się na danej powierzchni". Teoretycznie można założyć, że odpady można składować pod same chmury. - Jest tu pewna dowolność, której konsekwencje ponosi przedsiębiorca. Dlatego jak już wskazałam potrzebne są albo jasne przepisy, albo wiążące objaśnienia. Do rozważenia pozostaje także skorzystanie z możliwości uzyskania interpretacji indywidulanej, choć ta jest możliwa pod warunkiem uznania, że w tym przypadku możemy mówić o obowiązku świadczenia przez przedsiębiorcę daniny publicznej. Możliwość uzyskania takiej interpretacji jest o tyle korzystniejsza dla przedsiębiorcy, że wiąże organy administracji publicznej przy rozstrzyganiu sprawy. Niezależnie od tego należy pamiętać, ze zarówno kodeks postępowania administracyjnego, jak i prawo przedsiębiorców nakazują  stosować zasadę przyznanej interpretacji prawa, zgodnie z którą jeżeli przedmiotem postępowania przed organem jest nałożenie na przedsiębiorcę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie uprawnienia, a w sprawie pozostają wątpliwości,  o do treści normy prawnej, wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść przedsiębiorcy - podsumowuje mec. Palukiewicz.