Jeśli przedsiębiorcy do czwartku, 5 marca nie zdążą złożyć kompletnych wniosków o wydanie pozwoleń na nowych zasadach, zgodnych z nowelizacją ustawy o odpadach z lipca 2018 roku, ich dotychczasowe pozwolenia wygasną. Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu, w objaśnieniach prawnych wydanych 24 lutego, wskazał jednak, że jeśli wniosek zostanie złożony z formalnymi brakami, ale zostanie uzupełniony zgodnie przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, to dotychczasowe decyzje nie wygasną. Branża odetchnęła z ulgą, ale... na krótko. Z objaśnień bowiem nie wynika, co się dzieje, gdy firma będzie działać po 5 marca, ale nie uzupełni wniosku właściwie we wskazanym terminie. Będzie wówczas prowadzić działalność bez ważnego pozwolenia, co naraża ją i jej kontrahentów na wiele problemów, w tym grzywny. Dowie się o tym jednak dopiero za kilka miesięcy, gdy urzędy: marszałkowskie czy starostwa rozpatrzą wnioski. Dlatego, zdaniem ekspertów, potrzebna jest szybka nowelizacja ustawy odpadowej, która rozwiąże wszystkie problemy.

Obejrzyj w LEX najnowsze szkolenie on-line: Dostosowanie zezwoleń z zakresu gospodarowania odpadami do znowelizowanej ustawy o odpadach >>

 


Połowiczne wyjaśnienia

Zgodnie z ustawą o odpadach do wniosku o pozwolenie należy dołączyć m.in. operat przeciwpożarowy, o którym mowa w art. 42 ust. 4b pkt 1 ustawy. Tyle, że bardzo trudno go uzyskać, bo po pierwsze - brakuje rzeczoznawców, a po drugie - wiele firm ma problemy z dostosowaniem się do nowych wymagań przeciwpożarowych. Co więcej, rozporządzenie je określające zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw dopiero 25 lutego. Zgodnie z objaśnieniami ministra klimatu, przedsiębiorcy mogą złożyć wniosek bez tego dokumentu, a także innych, np. zabezpieczenia finansowego. Wówczas urząd marszałkowski powinien wezwać ich do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż siedem dni. Ich uzupełnienie powoduje, że wniosek od początku traktuje się jako złożony w terminie. Tyle, że nieusunięcie braków spowoduje, że wniosek nie zostanie rozpatrzony. Wówczas, zgodnie z ustawą, dotychczasowe pozwolenie wygasa z mocy prawa 5 marca. – Proszę sobie wyobrazić, że przedsiębiorca złoży wniosek przed 5 marca z brakami. Załóżmy, że urząd rozpatrzy go już w kwietniu, choć może znacznie później, co zależy od województwa. Wezwie do jego uzupełnienia w ciągu np. 30 dni. A przedsiębiorca nie uzupełni wniosku tak jak trzeba. W takim przypadku decyzja wygasa z mocy prawa z dniem 5 marca, a to oznacza, że od tego dnia działał bezprawnie – tłumaczy Adam Małyszko, prezes stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów FORS. Wygaśnięcie decyzji z mocy prawa oznacza, że po dniu 5 marca 2020 roku decyzje utracą moc prawną ze skutkiem ex lege, a z dniem 1 kwietnia 2020 roku wygasłe decyzje przestaną wywoływać skutki prawne. Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami, dodaje, że w efekcie firmy współpracujące z danym przedsiębiorcą dopiero po kilku miesiącach dowiedzą się, że działał on bez ważnego pozwolenia. - Wtedy pojawią się kolejne problemy, których objaśnienia nie wyjaśniają – dodaje. Jakie?

 


Dokumenty niezgodne z prawem

Firmy z branży odpadowej wydają różne dokumenty, np. potwierdzające odbiór odpadów, recykling czy odzysk.  W przypadku aut zdanych do stacji demontażu są one podstawą ich wyrejestrowania. Jeśli jednak stacja nie uzupełni wniosku, to od 5 marca nie będzie mogła działać zgodnie z prawem, a wówczas rodzi się pytanie o ważność wydanych przez nią zaświadczeń. - Czy na tej podstawie pojazd został prawidłowo wyrejestrowany, a jeśli nie - czy jego właściciel powinien płacić OC – pyta Adam Małyszko. To przykład z jego branży, ale dodaje, że podobnych problemów pojawi się więcej. I wskazuje kolejny. Przedsiębiorca, który utracił pozwolenie, ma obowiązek w ciągu siedmiu dni od zakończenia działalności złożenia sprawozdania o gospodarowaniu odpadami na podstawie art 76 ust 3 ustawy o odpadach. – Tyle, że nie ma takiej technicznej możliwości, bo w Bazie danych o odpadach nie ma modułu tych sprawozdań – mówi Adam Małyszko. Zaś za jego niezłożenie grozi grzywna. Pojawia się też pytanie, czy firmom za działanie bez pozwolenia i tym współpracującym z nimi grożą kary? Eksperci wskazują, że nie powinny, bo przecież działały w dobrej wierze. Nie ma jednak pewności czy inspektorzy ochrony środowiska też tak będą uważać. Dlatego, zdaniem ekspertów, potrzebna jest pilna nowelizacja ustawy o odpadach. – Objaśnienia były bardzo potrzebne, dobrze, że zostały wydane, ale problem jest szerszy i wymaga interwencji ustawodawcy. Inaczej za parę miesięcy, gdy urzędy zaczną wzywać do uzupełnienia wniosków, a przedsiębiorcy tego nie zrobią, to ich pozwolenia wygasną z datą 5 marca, a wtedy, pojawią się kolejne problemy – podsumowuje Karol Wójcik.