Bezpłatny e-book CBAM: od regulacji do odpowiedzialności - obowiązki dla firm w 2026 roku
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE: wolno handlować roszczeniami o pełną kompensatę szkody

Firmy skupujące od właścicieli pojazdów roszczenia do uzyskania pełnego odszkodowania mogą ich dochodzić od ubezpieczycieli i to samodzielnie – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Oznacza to, że dotychczasowe praktyki rynkowe kierowane do osób niezadowolonych z wysokości swoich zaniżonych odszkodowań od ubezpieczycieli są w pełni legalne, a na wokandach polskich sądów takich powództw będzie przybywać.

wypadek kraksa stluczka ubezpieczenie 000001
Źródło: iStock

"Kolizja? Wypadek? Z pewnością otrzymałeś za niską wypłatę odszkodowania. Odbierz dodatkowe, większe odszkodowanie!" - takie reklamy to codzienność w polskim internecie. Chodzi o cesję roszczeń z komunikacyjnego ubezpieczenia OC. Po zapłacie kierowcy, cesjonariusz negocjuje z ubezpieczycielem bądź procesuje się z nim o dodatkowe pieniądze. Sąd Rejonowy w Gdyni pozbierał kilka spraw ze swoich wokand dotyczących trzech firm skupujących roszczenia ubezpieczeniowe (Helpfind Funding, GC i Nova Delta Xaltum) przeciwko tuzom polskiego rynku ubezpieczeń – PZU, Allianz, Ergo Hestia, Warta i Generali - i zadał na ich podstawie pytania prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Pytania powstały na tle dość prozaicznych stanów faktycznych: w toku likwidacji szkody ubezpieczyciel wypłacił właścicielowi pojazdu odszkodowanie w wysokości 2652,48 złotych. Według kierowcy powinno to być o ponad 2800 złotych więcej, ale nie chciał się on procesować z ubezpieczycielem, więc dokonał – za kwotę 1000 zł – cesji swojej wierzytelności na wyspecjalizowana w ich dochodzeniu firmę. Ta pozwała ubezpieczyciela, żądając nie tylko dopłacenia, ale tez dodatkowo 540 zł za kalkulację kosztów. Takich standardowych spraw w polskich sądach jest bardzo wiele.

Powinni tego zabronić?

Sąd pytał TSUE o trzy kwestie. Po pierwsze – czy dyrektywa 2009/103/WE w sprawie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności pozwala, aby ważna i wykonalna była umowy zawarta z poszkodowanym, który nie otrzymał pełnej kompensacji szkody poniesionej w wypadku. Chodzi o cesję na rzecz osoby trzeciej – czyli kancelarii odszkodowawczej albo spółki skupującej wierzytelności - prawa do uzyskania pełnego odszkodowania od ubezpieczyciela.

Po drugie – czy dyrektywa stoi na przeszkodzie uznaniu osoby trzeciej (w tych konkretnych sprawach – cesjonariusza) za osobę, której przysługuje odszkodowanie z powodu szkód spowodowanych przez pojazdy? Wreszcie – po trzecie – czy unijne przepisy nie są przeszkodą do uznania firm skupujących roszczenia za legitymowane do wystąpienia z roszczeniem bezpośrednim wobec wskazanego tam zakładu ubezpieczeń.

Prawo polskie decydujące

TSUE orzekł, że dyrektywa nie reguluje cesji wierzytelności powstałej z tytułu ubezpieczenia OC ani legitymacji procesowej cesjonariuszy - nie stoi ona zatem na przeszkodzie regulacjom prawa krajowego pozwalającym na taką cesję oraz umożliwiającym nabywcom wierzytelności występować przed sądem we własnym imieniu i na własny rachunek i dochodzić zapłaty od zakładu ubezpieczeń.

Obowiązek objęcia ochroną ubezpieczeniową OC z tytułu szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z ruchem pojazdów mechanicznych jest jednak odrębny od zakresu odszkodowania za te szkody z tytułu odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego. Pierwsza kwestia jest bowiem zdefiniowana i zagwarantowana w prawie Unii, druga natomiast jest co do zasady regulowana przez prawo krajowe. Państwa członkowskie zachowują zasadniczo swobodę w określaniu w szczególności, jakie szkody wyrządzone przez pojazdy mechaniczne muszą obowiązkowo być przedmiotem odszkodowania, zakresu prawa do odszkodowania oraz uprawnionych do niego osób – czytamy w motywach 32 i 34 wyroku.

TSUE wręcz zauważył, że w tych kwestiach decydują poszczególne kraje UE i nic nie wskazuje, aby to miało ulec zmianie.

TSUE stwierdził ponadto, że żaden z przepisów dyrektywy nie pozwala stwierdzić, iż UE pragnęła ograniczyć ochronę, jaką zapewnia ta dyrektywa, jedynie do osób bezpośrednio uczestniczących w zdarzeniu powodującym szkodę (niekoniecznie kierowców, ale też np. pasażerów). Choć jednak dyrektywa nie zrównuje cesjonariusza z osobą poszkodowaną (w tym zwłaszcza nie gwarantuje mu minimum uprawnień), to o jego sytuacji rozstrzygają przepisy krajowe. Prawo unijne nie blokuje tu możliwości wprowadzenia systemu cesji wierzytelności wynikających ze zdarzenia objętego umową ubezpieczenia OC za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych ani możliwości występowania przez cesjonariusza przed sądem we własnym imieniu i na swój rachunek w celu dochodzenia wierzytelności, która została na niego przeniesiona (motyw 44).

Decydujące w kształtowaniu rynku odszkodowań będą wiec nadal polskie przepisy i praktyka orzecznicza (gdyński sąd w uzasadnieniu pytań prejudycjalnych przytaczał zresztą wyroki i uchwały Sądu Najwyższego w takich sprawach).

Wyrok TSUE z 25 czerwca 2026 r., C-277/25

Polecamy książki biznesowe