Bezpłatny e-book Rewolucja na rynku finansowym: przelewy natychmiastowe, MREL i nowe obowiązki nadzorcze
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Cesja roszczenia wobec ubezpieczyciela - uwaga na ryzyka

Poszkodowani mają prawo przenieść roszczenie wobec ubezpieczyciela na inny podmiot, ale dokonując cesji wierzytelności, tracą prawo do samodzielnego dochodzenia odszkodowania, a przy tym ryzykują sprzedaż swoich należności za zbyt niską kwotę. Przy tego typu czynnościach warto zachować dużą ostrożność.

dokumenty umowy
Źródło: iStock

Poszkodowani mają prawo przenieść roszczenie wobec ubezpieczyciela na inny podmiot, ale robiąc cesję wierzytelności, tracą prawo do samodzielnego dochodzenia odszkodowania, a przy tym ryzykują sprzedaż swoich należności za zbyt niską kwotę. Rzecznik finansowy zaleca ostrożność przy tych czynnościach.

Coraz więcej firm oferuje poszkodowanym szybkie uzyskanie pieniędzy w zamian za przeniesienie roszczeń wobec zakładu ubezpieczeń (cesję). Zjawisko to dotyczy m.in. szkód komunikacyjnych z OC sprawcy, roszczeń z autocasco czy szkód w nieruchomościach.

Nie kwestionujemy prawa poszkodowanych do cesji roszczeń. Może to być wygodne rozwiązanie dla osób, które nie chcą np. samodzielnie prowadzić długotrwałego sporu sądowego z ubezpieczycielem i zależy im na tym, by szybko uzyskać pieniądze. Jednak decyzja o sprzedaży wierzytelności powinna być poprzedzona rzetelną analizą jej wartości oraz treści umowy - mówi Łukasz Seroczyński, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Kiedy cesja wierzytelności się opłaca

Inne podejście do cesji reprezentuje Mateusz Leśniewski, Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych Łebek, Madej i Wspólnicy sp.k. Jak zauważa, sprzedaż roszczenia może nieść ze sobą wymierne korzyści dla pokrzywdzonego, np. w przypadku roszczenia przysługującego z ubezpieczenia OC sprawcy w związku ze szkodą na pojeździe.

- Najbardziej dogodnym rozwiązaniem dla poszkodowanego właściciela pojazdu będzie cesja roszczenia na rzecz warsztatu naprawczego. Poszkodowany przekazuje wówczas pojazd do tzw. bezgotówkowej naprawy, a warsztat - często autoryzowany serwis obsługi (ASO) - samodzielnie rozlicza się z ubezpieczycielem sprawcy. Dzięki temu właściciel pojazdu nie musi angażować własnych środków finansowych ani prowadzić samodzielnego sporu z zakładem ubezpieczeń o wysokość kosztów naprawy - tłumaczy Mateusz Leśniewski. - Podobny mechanizm funkcjonuje przy najmie pojazdu zastępczego na czas naprawy, gdzie cesja wierzytelności pozwala poszkodowanemu korzystać z auta bez konieczności ponoszenia kosztów najmu z własnej kieszeni - dodaje.

Jak zauważa dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, cesja bywa również praktycznym rozwiązaniem dla osób, które nie mają możliwości lub kompetencji do samodzielnego prowadzenia sporu - np. osób starszych, mieszkających za granicą albo takich, które ze względów charakterologicznych nie chcą angażować się w postępowanie likwidacyjne i sądowe przeciwko profesjonaliście, jakim jest ubezpieczyciel.

Cesja może doprowadzić do zaniżonego odszkodowania

Zawarcie umowy cesji powoduje także przeniesienie prawa do dochodzenia roszczenia na inny podmiot.

- Po przeniesieniu wierzytelności, poszkodowany nie może jej już dochodzić od ubezpieczyciela. W praktyce oznacza to, że wszelkie dalsze działania wobec zakładu ubezpieczeń, w tym postępowanie sądowe, prowadzi wyłącznie nabywca wierzytelności - podkreśla Łukasz Seroczyński. 

Szybka wypłata pieniędzy wiąże się zazwyczaj z rezygnacją z części należnego odszkodowania - to logiczne, gdyż firma skupująca roszczenia robi to w celu osiągnięcia korzyści. Zdarzają się jednak sytuacje, w których cena sprzedaży wierzytelności stanowi jedynie niewielki procent jej realnej wartości.

- W efekcie poszkodowany często otrzymuje kwotę istotnie niższą od tej, którą mógłby uzyskać po samodzielnym dochodzeniu roszczenia lub przy wsparciu profesjonalnego pełnomocnika - mówi Kamil Szpyt.

Artur Dziekański z Polskiej Izby Ubezpieczeń wskazuje z kolei, że cesja wierzytelności jest coraz częściej wykorzystywana przez firmy odszkodowawcze w sposób niekorzystny dla poszkodowanych.

- W praktyce często dochodzi do skupu wierzytelności po cenach rażąco zaniżonych, co prowadzi do sytuacji, w której osoba faktycznie uprawniona do odszkodowania traci istotną część należnych jej środków. Szybka wypłata pieniędzy odbywa się wówczas kosztem pełnej kompensacji szkody, do której poszkodowany ma prawo - mówi Artur Dziekański.

Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na cesję, to ważne jest, żeby wiedział, na czym stoi.

Zdaniem Kamila Szpyta przed podpisaniem umowy cesji warto przede wszystkim ustalić rzeczywistą wartość roszczenia - najlepiej po konsultacji z rzeczoznawcą lub profesjonalnym pełnomocnikiem. Dobrą praktyką jest także porównanie ofert kilku podmiotów i dokładna analiza treści umowy, zwłaszcza w zakresie odsetek, kosztów procesu oraz ewentualnych klauzul przewidujących obowiązek zwrotu otrzymanych środków.

Wraz z wierzytelnością na cesjonariusza przechodzą także odsetki, nawet jeśli nie wskazano tego wprost w umowie. W przypadku kilkuletniego sporu mogą one stanowić istotną część roszczenia. Sprzedając wierzytelność, poszkodowany rezygnuje również z tej części należności.

 

Czy można uniknąć strat przy cesji wierzytelności

W określonych sytuacjach możliwe jest zakwestionowanie umowy cesji, w której wynagrodzenie dla sprzedawcy roszczenia zostało określone na rażąco niekorzystnym poziomie. To możliwe m.in. na podstawie art. 388 kodeksu cywilnego, który mówi o wyzysku.

- Warunkiem stwierdzenia wyzysku jest to, że nabywca kupuje wierzytelność za cenę rażąco niższą od jej wartości, jednocześnie wyzyskując przymusowe położenie lub niedoświadczenie drugiej strony - wskazuje Łukasz Seroczyński. 

To, czy jedno ze świadczeń jest rażąco niewspółmierne, podlega indywidualnej ocenie sądu.

- W przypadku, gdy jedna strona dostaje co najmniej dwa razy więcej niż druga, domniemywa się, że dysproporcja jest rażąca. Na przykład: jeśli odszkodowanie warte 10 tys. zł zostaje sprzedane za 4 tys. zł, to różnica jest na tyle duża, że może powstać podejrzenie nieuczciwej transakcji. Dochodzenie takich roszczeń wymaga jednak aktywności samego poszkodowanego i wykazania, że znajdował się w przymusowym położeniu, w stanie niedołęstwa lub nie miał dostatecznego rozeznania. Na podstawie przepisów o wyzysku można domagać się podwyższenia swojego wynagrodzenia albo całkowitego unieważnienia umowy - tłumaczy Łukasz Seroczyński.

Cesja powiernicza - na czym polega i jakie niesie zagrożenia

Niektóre firmy oferują tzw. powiernicze cesje wierzytelności. Zgodnie z takimi umowami cedent (poszkodowany) przenosi na cesjonariusza swoje prawa. Problem w tym, że jeśli firmie, która kupiła roszczenie, nie uda się wyegzekwować od dłużnika, czyli ubezpieczyciela, wierzytelności, może domagać się od poszkodowanego zwrotu wypłaconej kwoty.

- Tego typu konstrukcje mogą prowadzić do sytuacji, w której poszkodowany - mimo zawarcia umowy cesji - nadal ponosi istotną część ryzyka ekonomicznego - ostrzega Kamil Szpyt.

Jakich roszczeń nie można sprzedać - ograniczenia cesji wierzytelności

Nie wszystkie roszczenia mogą być skutecznie przekazane cesją w wyniku decyzji cedenta i cesjonariusza. Jeśli w umowie ubezpieczenia zawarto, że zbycie wierzytelności ubezpieczonego wymaga zgody ubezpieczyciela, to ubezpieczony ma związane ręce i bez zgody towarzystwa nic nie zrobi.

Poza tym niektórych roszczeń nie można zbyć, chyba że są już wymagalne oraz zostały uznane na piśmie albo stwierdzone prawomocnym orzeczeniem. Dotyczy to m.in. roszczeń o odszkodowanie za szkodę na osobie, obejmujących uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, w tym kosztów leczenia i rehabilitacji, a także roszczeń o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (tj. ból i cierpienie poszkodowanego) oraz rentę z tytułu utraconych zarobków.

Niedopuszczalne jest przeniesienie w drodze umowy cesji prawa do renty, ze względu na osobisty czy alimentacyjny (zapewniający utrzymanie) charakter tego roszczenia, ale można przenieść prawo do roszczeń rentowych za poszczególne okresy. To znaczy, że można przenieść roszczenie o zapłatę renty za konkretny miesiąc, ale już nie całe prawo do renty.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe