Szkolenie online Zadania i odpowiedzialność kierownictwa podmiotów kluczowych i ważnych w świetle UKSC 21.04.2026 r., godz. 12:00 Bezpłatna rejestracja
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Rejestr klauzul abuzywnych jednak zostanie - ale w wersji anonimowej

Mimo apeli ustawodawca nie zdecydował się na przedłużenie działania rejestru klauzul niedozwolonych. To oznacza, że przestanie on działać po 17 kwietnia 2026 r. Prawnicy pośpiesznie archiwizują plik z treścią rejestru, nim zniknie on z internetu. Reaguje tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zapowiada dalsze udostępnianie bazy - z tym, że w wersji zanonimizowanej. Pojawiają się jednak pytania o dalszą funkcjonalność tego zbioru i zgodność z prawem przetwarzania zawartych w nim danych osobowych.

dokumenty segregatory biurko mezczyzna
Źródło: iStock

Sąd, uwzględniając powództwo o uznanie wzorca umowy za niedozwolony, doręczał wyrok prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ten zaś umieszczał zakwestionowane postanowienie w prowadzonym przez siebie rejestrze. Od tej pory stosowanie takiej klauzuli przez innych przedsiębiorców mogło być zakwestionowane i uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Ten system abstrakcyjnej kontroli wzorców umownych funkcjonował przez kilkanaście lat.

Zmieniła to nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw, uchwalona 5 sierpnia 2015 r., która weszła w życie w kwietniu 2016 r. Ustawodawca postanowił, że to nie sąd, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie odpowiadał za uznanie klauzuli za niedozwoloną. Ponieważ decyzje UOKiK są publikowane w internecie, prawodawca nie uznał za potrzebne, by katalogować je w formie nowego rejestru. Stary rejestr był jeszcze uzupełniany o wpisy dotyczące spraw wszczętych przed nowelizacją. Z czasem było ich coraz mniej - ostatnia aktualizacja pochodzi ze stycznia 2023. Reforma zakładała też, że 10 lat po wejściu w życie nowelizacji, rejestr klauzul niedozwolonych przestanie istnieć. To oznacza, że ostatnim dniem jego istnienia będzie 17 kwietnia 2026 r.

Czytaj też w LEX: Rejestr klauzul niedozwolonych >

Szkoda rejestru

Przez lata w rejestrze uzbierało się blisko 7,5 tys. klauzul, których stosować nie można. Część z nich godziła w ogólne prawa konsumenta, chociażby do odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub skorzystania z gwarancji, inne odnosiły się do szczegółowych postanowień podsuwanych np. przez banki lub deweloperów.

Prawnicy specjalizujący się w prawie konkurencji i prawie konsumenckim uważają, że decyzja ustawodawcy o wygaszeniu tej bazy była błędna. - Likwidacja rejestru klauzul niedozwolonych może okazać się szkodliwa zarówno dla konsumentów, jak i drobnych przedsiębiorców. Obie te grupy obecnie mogą korzystać z rejestru, co ułatwia samodzielną weryfikację, czy dane postanowienie w umowie czy regulaminie nie jest wadliwe. Mimo swej niedoskonałości, wyszukiwarka klauzul niedozwolonych w dużym zakresie na to pozwalała - mówi Maria Mrówka, prawnik w kancelarii GESSEL.

Czytaj też w LEX: Brak indywidualnego uzgodnienia klauzuli jako warunek uznania jej za niedozwoloną >

W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Witek, adwokat z Kancelarii Schönherr Attorneys At Law. - Prawnicy zajmujący się prawem konsumenckim oraz antymonopolowym potrafią samodzielnie identyfikować klauzule niedozwolone i dla nich zniknięcie rejestru nie będzie tragedią, chociaż dołoży im pracy. Będzie to jednak duża szkoda dla konsumentów. Doświadczenie uczy, że wielu z nich przed napisaniem skargi do UOKiK sięgało do tego rejestru. Również przedsiębiorcy wykorzystywali publicznie dostępny rejestr do samooceny - mówi.

Przykłady? Sklepy internetowe sprawdzały w ten sposób, czy postanowienia, które chcą zawrzeć w swoich regulaminach, nie były w przeszłości uznawane za niedozwolone.

- Do tego źródła informacji sięgali również prawnicy, którzy na co dzień nie zajmują się prawem konsumenckim ani antymonopolowym - dodaje mec. Witek.

Maria Mrówka uważa, że po zlikwidowaniu rejestru zdobywanie informacji na temat niedozwolonych klauzul będzie po prostu znacznie trudniejsze, zaś dla części konsumentów działających bez wsparcia podmiotów profesjonalnych wręcz niemożliwe. - Z tej perspektywy trudno dostrzec racjonalne powody likwidacji tego rejestru - konkluduje.

Czytaj też w LEX: Aneksy do umów kredytowych a obowiązki informacyjne względem klienta >

Podobne argumenty przewijały się w apelach i petycjach. Za wydłużeniem okresu funkcjonowania rejestru opowiedział się też Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Dwukrotnie zgłaszał stosowną propozycję: podczas prac legislacyjnych nad jedną z ustaw deregulacyjnych oraz przy konsultowaniu ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Jego uwagi nie zostały jednak uwzględnione.

Nie rozumiem działań ustawodawcy w tej sprawie. Dziesięć lat temu popełnił on duży błąd, decydując, że rejestr z czasem przestanie istnieć. Teraz popełnia jeszcze większy błąd, nie robiąc nic, aby odwrócić wcześniejszą niefortunną decyzję – komentuje Krzysztof Witek. - Jest to szkodliwe zaniechanie, godzące w interes konsumentów, za które w pełni odpowiada rząd - podsumowuje.

 

Drugie życie rejestru klauzul abuzywnych

Maria Mrówka zwraca uwagę, że chociaż samo istnienie klauzuli w rejestrze już nie wystarcza i kluczowe w konkretnej sprawie jest uzyskanie decyzji UOKiK kwestionującej dane postanowienie, to jednak rejestr wciąż posiada dużą wartość edukacyjną. Prawniczka spodziewa się więc, że informacje z rejestru będą nadal funkcjonowały na rynku - czy to w postaci baz wewnętrznych w kancelariach, czy też jako bazy komercyjne.

- To, że przestanie istnieć publicznie dostępny rejestr klauzul abuzywnych, nie oznacza, że przestaną istnieć orzeczenia, na podstawie których był on uzupełniany. Zarówno UOKiK, jak i każdy zainteresowany nadal będzie mógł się na te orzeczenia powoływać - mówi Krzysztof Witek. Jak dodaje, nie wyobraża sobie, aby UOKiK w swojej pracy nie korzystał z tego, co przez lata zgromadził w rejestrze, tylko każdorazowo przeszukiwał bazy orzeczeń.

Czytaj też w LEX: Komunikowanie decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – granice polityki informacyjnej organu regulacyjnego >

W środowisku prawników zaczęły tymczasem krążyć przyjacielskie rady, by pobrać na dysk cały rejestr. Można go znaleźć na jednej z podstron UOKiK w formacie CSV, obsługiwanym przez program Excel. Praktycy obawiają się, że po 17 kwietnia 2026 r. plik ten zniknie z sieci. Powodem będzie nie tylko odpadnięcie podstawy prawnej do prowadzenia rejestru, ale też podstawy do przetwarzania zawartych w nim danych osobowych. W rejestrze znajdują się dane nie tylko przedsiębiorców stosujących niedozwolone klauzule, ale też podmiotów, które wytaczały im powództwa: osób fizycznych i organizacji konsumenckich.

- Organ władzy publicznej, jeśli traci podstawę do przetwarzania danych osobowych, nie powinien tego robić - przyznaje dr Paweł Litwiński, adwokat, partner w kancelarii prawnej Barta Litwiński.

 

UOKiK wyciąga pomocną dłoń, ale rejestr musi być anonimowy

UOKiK w korespondencji z Prawo.pl potwierdza, że rejestr klauzul niedozwolonych będzie funkcjonował do 17 kwietnia 2026 r. Kamila Guzowska z departamentu komunikacji dodaje jednak, że urząd znalazł sposób na dalsze przekazywanie dostępnej w nim wiedzy.

- Planujemy utrzymać dostęp do danych znajdujących się w rejestrze dla zainteresowanych. Zostaną one jednak zanonimizowane - zapewnia przedstawicielka UOKiK.

Czytaj też w LEX: Praktyczne aspekty działalności UOKIK w Internecie w celu ochrony konsumentów i zapewnienia uczciwej konkurencji >

Prawnicy komentują tę zapowiedź z umiarkowanym optymizmem. Krzysztof Witek uważa, że UOKiK stara się w ten sposób ratować sytuację i wyręczyć rząd.

- Czy mu się to uda, zależy od tego, czy nowa baza będzie przystępna i intuicyjna w obsłudze - zastrzega.

Paweł Litwiński uważa, że zapowiedź zanonimizowania danych rozwiązuje problem przetwarzania ich przez UOKiK. Zwraca jednak uwagę na inny aspekt – co w sytuacji osób, które skopiują rejestr w pełnej wersji sprzed anonimizacji?

- Jeśli jest to podmiot profesjonalny, np. adwokat, czy radca prawny, obejmują go przepisy RODO i nie powinien przetwarzać dziesiątków tysięcy zawartych w rejestrze danych osobowych, o ile nie dotyczą one jego klienta. Tego nijak nie da się obronić – taką osobę powinno interesować to, że dana klauzula jest niedozwolona, a nie to, że stosował ją np. Jan Kowalski - mówi dr Litwiński. - Uważam, że każdy, kto w ramach działalności profesjonalnej skopiuje taki rejestr, powinien go zanonimizować - podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Obowiązki w zakresie przejrzystości dla dostawców i podmioty stosujące AI >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe