Kranówka w gastronomii będzie za darmo - jest kolejny projekt
Od 12 sierpnia mają obowiązywać nowe przepisy dotyczące wody serwowanej w gastronomii. Z nowej wersji projektu wynika, że restauratorzy będą musieli podawać swoim gościom bezpłatnie do pół litra wody na osobę. To nasze krajowe ustalenie, gdyż Unia Europejska nie narzuca nam tego obowiązku, a we Włoszech właśnie zakończył się głośny proces, w którym sędziowie uznali, że restauracje nie mają obowiązku udostępniać klientom darmowej wody.

Skoro turystka płaci po kilka tysięcy euro za możliwość jeżdżenia na nartach we włoskich Dolomitach, to niestosownym jest, że wykłóca się w luksusowej restauracji o karafkę kranówki, gdy bez problemu może zamówić wodę mineralną po 7-10 euro za butelkę. Obiekt gastronomiczny nie ma obowiązku dawać klientowi darmowej wody w karafce – to konkluzja wyroku Corte di Cassazione (włoskiego odpowiednika polskiego Sądu Najwyższego), kończąca trwającą prawie sześć lat batalię sądową (wyrok z 20 listopada 2025 r., sygn. 9040/2024 R.G.). Sąd właśnie opublikował pisemne uzasadnienie wyroku i wywołał gorącą dyskusję o zakres praw konsumenta i obowiązki restauratorów.
Co kraj, to obyczaj
Sara Neghettoso, włoska turystka, a jednocześnie prawniczka i pracownica działu HR jednego z rzymskich banków, spędzała w 2019 r. Boże Narodzenie i Sylwestra na nartach. Wybrała na pobyt luksusowy hotel Sassongher w miejscowości Corvara in Badia w samym sercu Dolomitów z przepięknym widokiem na charakterystyczny masyw Forcella Sassolungo. Zapłaciła za tygodniowy pobyt 5700 euro, ale – jak się okazało - w tej cenie nie było kosztów napojów do posiłków. Gdy turystka poprosiła w hotelowej restauracji o karafkę czystej wody (kranówki) do posiłku, to kelner odmówił, tłumacząc, że w ofercie jest tylko butelkowana woda mineralna w cenach od siedmiu euro wzwyż za sztukę. Oburzona turystka – już po powrocie do domu - pozwała hotel o zapłatę 2730 euro odszkodowania za to, że przez cały pobyt nieustannie odmawiano jej możliwości spożywania wody pitnej z kranu, przez co była zmuszona do kupowania wody butelkowanej do każdego posiłku.
Neghettoso argumentowała, że woda jest dobrem podstawowym i prawem człowieka, podawanie wody pitnej należy do podstawowych świadczeń hotelowych, a ponadto nie domagała się darmowej wody, lecz możliwości jej zakupu w innej formie (w karafce). Dlatego praktyka hotelu była bezpodstawna i sprzeczna z prawem, a brak możliwości picia wody z kranu stanowił szkodę, niezależnie od wysokiej ceny pobytu. Sądy wszystkich instancji oddaliły jednak powództwo kobiety.
W przypadku „pakietu turystycznego” świadczenia należy oceniać całościowo. Ponadto skarżąca nie wykazała ani szkody, ani naruszenia umowy, nie udowodniła treści ustaleń umownych, natomiast szkoda niemajątkowa podlega odszkodowaniu tylko w przypadku naruszenia prawa konstytucyjnego i musi być udowodniona. Tymczasem ani przepisy włoskie, ani unijne nie wymagają, aby restauracja hotelowa musiała udostępniać zwykłą wodę w karafkach ani za darmo, ani nawet za drobną opłatą – pisze w opublikowanym właśnie uzasadnieniu wyroku Corte di Cassazione, sędzia-sprawozdawca Irene Ambrosi.
Prawo picia kranówki nie jest też oczywiście gwarantowane konstytucyjnie (przynajmniej we Włoszech). Decyzja o podaniu tzw. acqua del rubinetto (to poetyckie, włoskie określenie "kranówki") zależy więc wyłącznie od dobrej woli właściciela lokalu. Przepisy UE też nie wprowadzają takiego prawa konsumenckiego, ani obowiązku na restauratorów. Kładą co prawda nacisk na zapobieganie powstawaniu odpadów opakowaniowych i zminimalizowanie wpływ opakowań na środowisko. Poszczególne kraje mają zachęcać restauracje, stołówki, bary, kawiarnie i podmioty świadczące usługi gastronomiczne do podawania swoim klientom - z zastrzeżeniem jednak, że tylko tam gdzie to możliwe - wody z kranu nieodpłatnie lub za niewielką opłatą w naczyniach wielokrotnego użytku lub wielokrotnego napełniania. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy jednak do poszczególnych państw. We Włoszech, w ramach tzw. coperto goście często mają doliczane drobne kwoty za nakrycie stołu, pieczywo i drobne dodatki, w tym niekiedy też małą karafkę z kranówką bądź woda mineralną, ale jej obecność na stole to jedynie dobry zwyczaj. Jednak nie idzie to w parze z prawnym roszczeniem do podawania wody z kranu (być może również opłacanej).
Półlitrowa karafka do posiłku
Przed dylematem, jak rozwiązać te kwestie, stoi też Polska. Nie udało się co prawda takiego obowiązku przeforsować w obowiązującej od tygodnia ustawie z 13 marca 2026 r. o zmianie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2026 r. poz. 605), ale jest już podejmowana kolejna próba. Nowa wersja projektu ustawy o odpadach i odpadach opakowaniowych, która nadal nie została zatwierdzona przez rząd (numer RCL – UC100), nie proponuje gastronomii swobodnego wyboru. Obecne brzmienie projektu dodawanego art. 19a ust. 3 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2023 r. poz. 1587) przewiduje, że - w celu zapobiegania powstawaniu odpadów opakowaniowych - restauracje, podmioty prowadzące działalność gospodarczą obejmującą przygotowanie i podawanie posiłków klientom w stołówkach, barach, kawiarniach i innych placówkach świadczenia usług gastronomicznych, których produkty podawane są konsumentom w lokalach stałych w salach przeznaczonych do konsumpcji z miejscami siedzącymi, będą musiały zapewnić swoim klientom nieodpłatnie wodę z kranu. Woda byłaby udostępniana na życzenie klienta do stolika lub w innym miejscu podawania posiłków w naczyniach wielokrotnego użytku lub wielokrotnego napełniania, w ilości pół litra wody na osobę. Nawet nie „za przysłowiową złotówkę”, ale wręcz bezpłatnie. Nowy obowiązek dla branży gastronomicznej wszedłby w życie już w tym sezonie wakacyjnym, a konkretnie od 12 sierpnia br.
To duża zmiana w porównaniu z wersją sprzed roku. Wtedy – zgodnie zresztą z unijnym rozporządzeniem 2025/40/UE – zakładano w tej kwestii dobrowolność (pisaliśmy o tym w tekście Karafka w kranówce będzie za złotówkę. Pierwotnie projekt zakładał, że restauratorzy mieliby wybór - albo zapewnią swoim klientom podawanie wody z kranu nieodpłatnie lub za niewielką opłatą w naczyniach wielokrotnego użytku bądź wielokrotnego napełniania.
Powodzenie obywatelskiej petycji?
Jednak społeczni aktywiści wymusili zmiany w ministerialnym projekcie. Sejmowa Komisja ds. Petycji podzieliła ich argumenty zawarte w jednej z petycji i wysłał dezyderaty do trzech ministerstw, w tym do Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Jak widać po lekturze nowej wersji ustawy opakowaniowej, głosy za „prawie darmową” kranówką przekonały urzędników i zmienili swoją pierwotną propozycję. Urzędnicy poszli nawet dalej niż autorzy petycji. Celem wnioskodawców było bowiem ustanowienie obowiązku zapewnienia dostępności wody pitnej z kranu dla klientów po określonej stałej cenie, nawet troszkę wyższej niż wynikająca wprost z taryfy opłaty za wodę. Główny argument wnioskodawców, to zdrowie – gdyby woda była darmowa albo za symboliczną opłatą, to klienci lokali gastronomicznych rzadziej sięgaliby po napoje zawierające cukier. Tania kranówka w karafkach na stołach oznaczałaby też mniej plastikowych opakowań. W obecnej wersji projektu, nawet pół litra kranówki każdy klient ma zaś otrzymywać za darmo.
Kwestie dostępu do kranówki analizował też Kuba Sękowski, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia. Sękowski dokładną analizę w tej kwestii prezentował na sejmowej komisji. Tak naprawdę państw, które miałyby to uregulowane na poziomie ogólnokrajowej legislacji, w Europie nie jest dużo. Sękowski podaje przykłady brytyjskie (Anglię i Walię), a oprócz tego jedynie Francję. Podkreśla też, że w Polsce nie pada argument używany często na zachodzie Europy, czyli bardzo silny związek z polityką alkoholową.
Anglia i Walia to części składowe Zjednoczonego Królestwa, które wymagają, aby w lokalach, w których podawany jest alkohol, była dostępna dla klientów również bezpłatnie woda do picia. Oczywiście jeśli jest to racjonalnie możliwe, czyli lokal posiada dostęp do wody wodociągowej. Założono (na podstawie badań), że to zmniejszy konsumpcję napojów alkoholowych, a przede wszystkim ograniczy szkody wynikające z szybkiej konsumpcji bez rozcieńczania tychże napojów. Tam ta praktyka się sprawdza – podkreśla dyr. Sękowski.
Z analizy Sękowskiego wynika, że we Francji jest zaś prawnie wymagane od każdego lokalu gastronomicznego, aby zapewnił karafkę wody. Trzeba jednak uwzględniać też interes ekonomiczny samego serwującego - czyli możliwość pobrania opłaty albo zawężenia tego tylko do osób, które korzystają z danego lokalu.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.










