Mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni są elementem społecznej kontroli w lokalach wyborczych i działają zgodnie z Kodeksem wyborczym.

Nawet w dniu wyborów można wyznaczyć męża zaufania i obserwatora społecznego

Dr Mateusz Radajewski z Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS podkreśla, że kodeks w tym wypadku nie określa terminów ich wyznaczenia. - Może się więc to odbyć nawet w dniu wyborów – mówi.

Mężem zaufania i obserwatorem społecznym może być tylko osoba, która może głosować w wyborach, nie można ona być jednocześnie kandydatem, członkiem komisji wyborczej, komisarzem wyborczym, pełnomocnikiem komitetu oraz urzędnikiem wyborczym.

 


Kto może być mężem zaufania i obserwatorem społecznym?

Mąż zaufania jest osobą wyznaczoną przez komitet wyborczy, która ma prawo do kontrolowania czynności wyborczych podejmowanych przez komisję wyborczą.

Obserwator społeczny jest z kolei powoływany przez stowarzyszenie lub fundację, do których celów statutowych należy troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego. - Ma on wszystkie uprawnienia męża zaufania, poza możliwością zgłaszania swoich uwag do protokołu i bycia obecnym przy przewożeniu i przekazywaniu protokołu komisji wyborczej wyższego stopnia – zaznacza dr Radajewski.

Komitet wyborczy i analogicznie w przypadku obserwatorów społecznych - fundacja lub stowarzyszenie wydaje zaświadczenie, które jest podstawą dopuszczenia do uczestniczenia w pracach komisji wyborczej.


Pandemia zmniejszy liczbę osób kontrolujących wybory

Jak nam mówił dr hab. Jacek Haman z Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, członek Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji Batorego, w obecnych wyborach akcja społecznej kontroli w lokalach wyborczych byłaby bardziej potrzebna, między innymi z uwagi na ciągłe i niezrozumiałe zmiany prawa, które dokonywały się w czasie przedwyborczym, niepowodzenie wyborów 10 maja i niepewność kolejnego terminu.

Jednak warunki epidemii nie dają szans na jej przeprowadzenie w szerokim zakresie. Jak podkreśla, obserwacja wyborów to olbrzymia akcja wymagająca zaangażowania i aktywności ludzi, jest to  bardzo wyczerpujące w normalnych warunkach, obecnie tym bardziej trudniej jest zgromadzić ludzi na takie przedsięwzięcie.

- W warunkach pandemii nikt by się na dużą skalę organizacji takiej akcji nie podjął. Termin wyborów i zmiany prawa też przeszkodziły, jeśli trzeba zaangażować setki ludzi, którym nikt nie zapłaci, to było to przez tę niepewność znacznie utrudnione. To nie są warunki do planowania dużej akcji mobilizacji osób za ich własne pieniądze i zużywającej ich czas - mówi. Jak dodaje, ich udział będzie znacznie mniejszy niż w poprzednich wyborach, ale będą.

Obserwatorzy pełnili swoje funkcje

W tegorocznej pierwszej turze wyborów obserwatorzy byli, wśród nich koordynowani przez Weronikę Czaplewską. Jak podkreśla, proces wyborczy przebiegał raczej sprawnie, ale było kilka uwag. Są m.in. problemy z tajnością głosowania. Polacy nie przykładają wagi do tego, że powinni oddawać głos w sposób tajny, członkowie komisji wyborczej też często nie zwracają na to uwagi.

W tym roku praca w reżimie sanitarnym na pewno spowalniała proces, odnotowano też kilka problemów związanych z obostrzeniami sanitarnymi.

Raport po pierwszej turze

Misja społecznej obserwacji wyborów koordynowana przez Fundację Odpowiedzialna Polityka w komunikacie po pierwszej turze wyborów wskazuje, że były problemy z dostarczeniem wyborcom  na czas pakietów wyborczych w głosowaniu korespondencyjnym za granicą. Były także problemy rejestracji wyborców przy zastosowaniu systemu ePUAP.

Odnotowuje też niedostateczne przeszkolenie członków komisji, szczególnie w obszarze liczenia głosów. Etap ten został oceniony przez obserwatorów źle lub bardzo źle w ponad  60 procentach obserwowanych lokali wyborczych.

Rekomendacje przed drugą turą

Fundacja wskazuje rekomendacje mające na celu usprawnienie systemu wyborczego oraz zredukowanie obszarów, które mogą kreować potencjalne problemy w przyszłości, szczególnie w trakcie II tury wyborów.

Należy rozwiązać problem związany z wykorzystaniem systemu ePUAP do rejestracji wyborcy w wybranej komisji wyborczej. Obecna niedoskonałość systemu powoduje, że wielu wyborców nie jest  świadomych tego, że fakt zgłoszenia w systemie chęci zarejestrowania się w konkretnej  komisji  wyborczej nie jest równoznaczny z samą rejestracją.

Zdaniem obserwatorów należy też usprawnić system wysyłania do wyborców oraz odbierania od wyborców pakietów wyborczych w obwodach znajdujących się za granicą. W trakcie I rundy wyborów wystąpiło wiele sytuacji, kiedy wyborcy nie otrzymali pakietu wyborczego pomimo zgłoszenia chęci głosowania korespondencyjnego lub otrzymali pakiet na tyle późno, że nie byli w stanie odesłać go do komisji wyborczej w wymaganym terminie.

Konieczne jest też wprowadzenie regulacji, które umożliwią obserwatorom społecznym działającym w komisjach poza granicami kraju, fotografowanie i filmowanie procesu otwierania lokalu wyborczego i liczenia głosów, do czego zapewnione mają prawo obserwatorzy społeczni działający w kraju.

Rekomendują też dołożenie wszelkich starań, aby nie wprowadzać zmian legislacyjnych obejmujących procedury procesu wyborczego w okresie krótszym niż wymagane przez Trybunał Konstytucyjny 6 miesięcy.