Ustawa, na podstawie której mają zostać zorganizowane wybory korespondencyjne, jest w Senacie, który ma zagwarantowane konstytucyjnie 30 dni na jej rozpatrzenie. Akt ten może więc wejść w życie najwcześniej na kilka dni przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się 10 maja.

 


Doręczenie kopert może być wątpliwe

Według ekspertów może być problem z doręczeniem kopert przez Pocztę Polską. Na przykład nie wszyscy mają skrzynkę pocztową. Nie wiadomo też, na który adres – stały czy czasowy - będzie doręczany pakiet.

Według dr. Tomasza Zalasińskiego, konstytucjonalisty, radcy prawnego z kancelarii DZP, członka Trybunału Stanu, głosowanie korespondencyjne w przyjętej formule będzie się odbywało poza jakąkolwiek kontrolą niezależnych organów wyborczych. - W momencie wydania kart wyborczych listonoszom, organy władzy publicznej w ogóle stracą kontrolę nad prawidłowością przebiegu wyborów, nad weryfikacją komu i ile kart zostało wydanych - mówi.

I zastanawia się, jak ustrzec się przed sytuacją, w której np. ktoś „oczyści” z pakietów wyborczych skrzynki pocztowe w całym bloku, a następnie je wypełni i wrzuci do skrzynki albo po prostu zniszczy. Nie wiadomo też, jak rozwiązać sytuację, w której z przyczyn logistycznych nie uda się dostarczyć na czas pakietów wyborczych mieszkańcom dużych miast. - Jak wystąpienie podobnych sytuacji sprawdzić i zweryfikować? Jest 15 dni do wyborów, a podstawy prawne nowej ich formuły są całkowicie nieokreślone - podkreśla.

Gdy wyborca nie przebywa pod adresem zameldowania

Tak samo nie wiadomo, czy pakiet trafi do wyborcy, który nie przebywa w dniu głosowania pod adresem zameldowania, a dopisze się do spisu wyborców. Może być z tym problem, bo Poczta Polska nie ma wiadomości o adresach. Spisy wyborców to gestia samorządu terytorialnego. Wybory za dwa tygodnie, a Poczta Polska nie ma odpowiednich danych i nie powinna ich otrzymać, bo nie ma podstawy prawnej.

Radca prawny Tomasz Lewandowski, prof. Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych w Poznaniu uważa, że poczta nie będzie posiadała tej wiedzy, ponieważ będzie się posługiwać spisem wyborczym przekazanym przez gminę. Zgodnie z ustawą przekazaną do Senatu, wójt, burmistrz lub prezydent miasta sporządza go w 3 egzemplarzach i przekazuje poczcie w dniu wejścia w życie ustawy.

Dr Tomasz Zalasiński ma wątpliwości, czy wyborca, który będzie w innym miejscu niż stałe miejsce zamieszkania dostanie pakiet. - Po wejściu w życie ustawy nie będzie można dopisać się do spisu wyborców. Zakaz taki przewiduje art. 4 tejże ustawy - mówi. 

Kluczowy jest adres zameldowania

Dr Tomasz Lewandowski wyjaśnia, że kluczowym adresem jest adres zameldowania i to pod adres zameldowania powinny być doręczone pakiety wyborcze. Jak podkreśla, istotne w tej kwestii jest to, że obowiązek meldunkowy w Polsce istnieje i nie został skutecznie zniesiony. - W związku z tym każdy obywatel jest obowiązany do posiadania adresu zameldowania, który z punktu widzenia tych przepisów będzie miał decydujące znaczenie – tłumaczy.

Nowa ustawa wskazuje, że dopisanie do spisu wyborców następuje na wniosek wyborcy wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w dniu wejścia w życie ustawy. - Tylko skąd wyborca  ma wiedzieć kiedy ustawa wejdzie w życie. Istotne w tym momencie byłoby odpowiednie vacatio legis, czyli termin w którym wszyscy mogą zapoznać się z przepisami, ale jeszcze przed wejściem tych przepisów w życie - podkreśla.

Jego zdaniem ustawa nie reguluje kwestii związanej z dostarczeniem pakietu pod adres zameldowania osoby, która tam nie przebywa, ani kwestii zwrotu tego pakietu przez osobę, która dysponuje dostępem do skrzynki pocztowej. - Jest to w mojej ocenie błąd legislacyjny - mówi.

Mało czasu na dopisanie do spisu wyborców

Spis wyborców na potrzeby konkretnych, zarządzonych wyborów, sporządza urząd gminy na podstawie danych adresowych ze stałego rejestru wyborców zamieszkałych na obszarze tej gminy. W obecnym stanie prawnym, jeśli wyborca zamieszkuje pod innym adresem, niż wskazany w rejestrze wyborców, może złożyć najpóźniej 5 dni przed wyborami wniosek o dopisanie do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie glosowania, wskazując adres faktycznego zamieszkania.

Jak nam wyjaśnia Filip Rak z kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy, projektowana ustawa w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenta skraca termin na złożenie wniosku, stanowiąc, że może być on złożony najpóźniej dzień po ogłoszeniu ustawy ("najpóźniej w dniu wejścia w życie ustawy", która wchodzi w życie dzień po ogłoszeniu), zaś Poczta Polska wysyła pakiety wyborcze na adres ujawniony w spisie wyborców najpóźniej 7 dni przed głosowaniem.

- Zostawienie tak krótkiego czasu wyborcom na złożenie wniosku o dopisanie do spisu wyborców budzi bardzo poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, tym bardziej, że nie wiadomo, na ile dni przed wyborami ustawa wejdzie w życie – mówi Filip Rak. 

Czytaj też: RPO pyta, czy przepisy wykonawcze wydane na kilka dni przed wyborami będą rzetelne i skuteczne>>

Nie ma regulacji o uzupełnianiu spisu wyborców

Dr Tomasz Lewandowski zauważa, że nowa ustawa ani Kodeks wyborczy nie regulują kwestii uzupełniania spisu wyborców, jeżeli chodzi o pierwszą turę wyborów. - Taka możliwość tj. dokonanie aktualizacji spisu możliwe jest w przypadku II tury – dodaje. Jeśli więc do spisu wyborca dopisuje się w dniu wejścia w życie ustawy i tego samego dnia organ wykonawczy gminy przekazuje spis poczcie, to oznacza że cała operacja trwa 1 dzień i po upływie tego dnia nie ma możliwości dopisania się do spisu wyborców w I turze wyborów.

- W mojej ocenie o godz. 23.59 gmina powinna przekazać aktualny spis, przy czym wyborca do godziny 23.59 może składać za pośrednictwem profilu zaufanego, wniosek o dopisanie do spisu wyborców. Co w praktyce może oznaczać, że gmina będzie miała problem z realizacją tego obowiązku – uważa.

Dopisać się do spisu wyborców można przez internet, za pośrednictwem strony gov.pl.>>