Za uchwaloną przez Sejm 7 lipca br. nowelizacją m.in. Kodeksu karnego głosowało 229 posłów, 173 było przeciw, zaś 39 wstrzymało się od głosu.

- Kary muszą być na tyle surowe, żeby skutecznie odstraszały zwłaszcza najgroźniejszych przestępców, dopuszczających się zbrodni godzących w życie, zdrowie i wolność człowieka - mówił w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Natomiast reformę krytykowały kluby opozycyjne. - Można określić te zmiany jako zmiany o charakterze represyjnym, które nie mają prowadzić do zwiększenia kultury prawnej, a raczej do zastraszania i raczej siłowego wymuszania takich, a nie innych zachowań - przekonywał podczas środowej debaty Tadeusz Zwiefka (KO). Wniosek KO o odrzucenie tej reformy nie uzyskał jednak w środę większości w sejmowym głosowaniu.

 

 

Krytyka ze wszystkich stron

W Senacie za odrzuceniem nowelizacji głosowało 53 senatorów, 46 było przeciwko, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Teraz stanowisko Senatu rozpatrzy Sejm. Jak zapowiedziano, ma to nastąpić na posiedzeniu w piątek 5 sierpnia. 

Opracowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, krytykowana przez opozycję i część środowiska prawniczego nowelizacja Kodeksu karnego została przyjęta przez Sejm 7 lipca. Podczas prac nad tymi przepisami w Senacie komisje rekomendowały odrzucenie ustawy w całości. Sprawozdawca komisji Aleksander Pociej (KO) przedstawiając w środę późnym wieczorem sprawozdanie podkreślał, że spośród kilkunastu opinii, które dotarły do komisji wszystkie były "druzgoczące", włącznie z opinią Rzecznika Praw Dziecka. 

 


Jak mówił senator, eksperci krytykowali też fakt, że projekt koncentruje się na represyjności, a kompletne odchodzi od innych funkcji kary. Pociej przywołał fakt, że po zrezygnowaniu z kary śmierci w Kodeksie karnym z 1997 roku nie odnotowano wzrostu przestępczości z art. 148. - W związku z tym, jeżeliby rozumować z przeciwnym kierunku, zaostrzania nie mogą wpływać na zmniejszenie przestępczości, jeśli nie pójdą za tym zmiany w społeczeństwie. Samo podwyższanie kar nie jest wystarczające - powiedział Pociej.

- Front obrony przestępców chce zatrzymać reformę Kodeksu karnego - tak w czwartek skomentowali decyzję Senatu minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro i sekretarz stanu w MS Marcin Warchoł. - Ufam, że ta zła decyzja zostanie obalona w polskim Sejmie, gdzie Zjednoczona Prawica na szczęście ma większość - podkreślił Ziobro.

Marszałek odwołuje głosowanie - może po wakacjach

Sejm miał głosować nad odrzuceniem uchwały Senatu podczas posiedzenia w piątek 5 sierpnia. Jednak jednak już po rozpoczęciu głosowań marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła przerwę i zwołała Konwent Seniorów, a następnie ogłosiła, że po konsultacji z konwentem podjęła decyzję o zdjęciu z porządku głosowania nad wetem Senatu do nowelizacji ustawy Kodeks karny.
Sejm może odrzucić weto Senatu wobec ustawy bezwzględną większością głosów.

Zbigniew Ziobro pytany na piątkowej konferencji prasowej, czy zdjęcie z porządku obrad rozpatrzenia weta Senatu do nowelizacji Kk może oznaczać, że w koalicji rządzącej nie ma jednak do końca zgody co, do tych zmian, odparł: O zmiany w Kk zaostrzające walkę z najgroźniejszą przestępczością walczę już przeszło 20 lat. Czasami coś się udaje. Ale - jak dodał - "od zawsze w Polsce był bardzo silny front obrony przestępców i ludzi, którzy mają różne interesy w tym, by bronić środowiska kryminalne przed zaostrzeniem odpowiedzialności karnej". - Dlatego też uznaliśmy, że przyjdzie jeszcze czas, by tę ustawę przegłosować już po wakacjach - podkreślił minister.

Surowsze kary, bezwzględne dożywocie

Resort sprawiedliwości zaproponował w niej m.in. wyeliminowanie kary 25 lat pozbawienia wolności, jako odrębnego rodzaju kary. W zamian nastąpi wydłużenie kary terminowego pozbawienia wolności do 30 lat, pozostawiając jako dolną granicę tej kary 1 miesiąc. Wraca też krytykowana przez karnistów i obrońców praw człowieka propozycja zakazu warunkowego zwolnienia. Zmiana obejmuje art. 53, czyli dyrektywę wymiaru kary.

Czytaj też: Zmiany zagrożenia karą w typach kwalifikowanych zabójstwa >

Tu warto zaznaczyć, że regulacja w dużej części powiela założenia nowelizacji z czerwca 2019 r., którą prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Wskazywał wówczas na wątpliwości związane z procedowaniem nad zmianami, a TK to potwierdził.

Zmienić ma się filozofia karania. Obecnie sąd wymierza karę, uwzględniając także stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze. Ministerstwo Sprawiedliwości chce to zmienić – m.in. poprzez wykreślenie tych ostatnich. Podkreśla przy tym prewencyjne znaczenie surowości kary. Prawnicy alarmują, że to szkodliwa zmiana, która wbrew założeniu, doprowadzi do zapełniania więzień.

Czytaj:
Kara ma odstraszać, nie wychowywać – MS zmienia filozofię karania >>

MS wraca z nowelą kodeksu karnego - pijany kierowca może stracić auto, 14-latek trafić "za kraty" na 30 lat>>
Gwałty będą zagrożone wyższymi karami, za nagrywanie zgwałcenia nawet 20 lat więzienia >>
Prokurator, a nie sąd, ma decydować o małym świadku koronnym>>

Od drogowej recydywy po bezwzględne dożywocie

O projekcie tych zmian wielokrotnie pisało Prawo.pl. Jest obszerny bardzo obszerny, przewiduje np., że to sądy okręgowe będą zajmowały się sprawami dotyczącymi kradzieży z włamaniem lub kradzieży szczególnie zuchwałej w przypadku mienia o co najmniej znacznej wartości a także przestępstwami przyjęcia zlecenia na zabójstwo i przygotowania do zabójstwa (nowa kategoria przestępstw). Wprowadza również do Kodeksu postępowania karnego np. przepisy dotyczące przepadku auta kierowcy, który miał co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, a w przypadku "drogowej recydywy" co najmniej 0,5 promila. Zaproponowano też wydłużenie okresu przedawnienia zbrodni zabójstwa z 30 do 40 lat.

 

 

Wraca też krytykowana przez karnistów i obrońców praw człowieka propozycja zakazu warunkowego zwolnienia. MS proponuje by sąd wymierzając karę dożywotniego pozbawienia wolności sprawcy za czyn popełniony przez niego po prawomocnym skazaniu za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, bezpieczeństwu powszechnemu lub za przestępstwo o charakterze terrorystycznym na karę dożywotniego pozbawienia wolności albo karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 20 lat, mógł orzec zakaz warunkowego zwolnienia. W przypadku dożywocia będzie to możliwe także, jeżeli charakter i okoliczności czynu oraz właściwości osobiste sprawcy wskazują, iż jego pozostawanie na wolności spowoduje trwałe niebezpieczeństwo dla życia, zdrowia, wolności lub wolności seksualnej innych osób.

Czytaj też: Stanie na czatach - współsprawstwo czy pomocnictwo >

Ustawa penalizuje przyjęcie zlecenia zabójstwa człowieka w zamian za udzieloną lub obiecaną korzyść majątkową lub osobistą (art. 148a par. 1 k.k.). Grozić ma za to od 2 do 15 lat. - W ocenie projektodawcy, brak kryminalizacji przyjęcia zlecenia zabójstwa stanowi obecnie lukę prawną, zwłaszcza biorąc pod uwagę społeczną szkodliwość i zagrożenie karne przestępstwa zabójstwa, które jest zagrożone najsurowszą karą spośród tych, skierowanych przeciwko zdrowiu i życiu - wskazano w uzasadnieniu. Kolejnym "nowym" przestępstwem jest przygotowanie do przestępstwa zabójstwa dokonane z zamiarem bezpośrednim, czyli mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania. Za to również ma grozić od dwóch do 15 lat.

 

14-latkowi grozić będzie nawet 30 lat więzienia

Według uchwalonych zmian, 14-latek ma odpowiadać jak dorosły za zabójstwo kwalifikowane z par. 2 i par. 3 art. 148 Kodeksu karnego. Chodzi m.in. o zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, z użyciem materiałów wybuchowych oraz gdy jednym czynem zabije więcej niż jedną osobę lub był wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo, ale też jeśli zabity zostanie funkcjonariusz publiczny podczas lub w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych związanych z ochroną bezpieczeństwa ludzi lub ochroną bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Jest też bezpiecznik - mają za tym przemawiać okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste oraz uzasadnione przypuszczenie, że stosowanie środków wychowawczych lub poprawczych nie jest w stanie zapewnić resocjalizacji takiego nieletniego. W takich wypadkach będzie również istniała samoistna podstawa do nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 10 par. 3), a najwyższą karą możliwą do wymierzenia będzie kara 30 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też: Okoliczności usprawiedliwiające silne wzburzenie jako znamię zabójstwa w afekcie >

- Minimalny wiek odpowiedzialności karnej w Europie waha się pomiędzy 10. (Anglia i Walia, Szwajcaria, Irlandia Północna) a 18. rokiem życia (Belgia). W większości państw wiek odpowiedzialności nieletnich ustalono pomiędzy tymi dwoma wartościami. I tak, przykładowo, w Holandii, Szkocji i Turcji wynosi on 12 lat, we Francji – 13 lat, w Austrii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Słowacji, Słowenii – 14 lat, w Grecji i państwach skandynawskich – 15 lat, w Rosji – 16 lat.  W związku z powyższym proponowane w projekcie rozwiązanie należy uznać za mieszczące się modelach odpowiedzialności karnej nieletnich przewidzianych w krajach UE - wskazuje resort w uzasadnieniu.

Czytaj: 14-latek będzie mógł trafić za kraty nawet na 30 lat - nowela Kodeksu karnego >>

Nieuchronność nie wystarczy, przestępstwo ma być nieopłacalne

To istotna zmiana, na którą zwracali uwagę rozmówcy Prawo.pl. Obecnie zgodnie z art. 53 sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Co ma się zmienić? Zgodnie z projektem sąd ma wymierzać karę „według swojego uznania, w granicach przewidzianych w ustawie, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu, okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące, cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do skazanego. Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy”.

Czytaj też: Przyznanie się oraz nieprzyznanie się do winy - wpływ na wymiar kary >

Ministerstwo swoją propozycję uzasadniało tym, że kara pozbawiona swojej odstraszającej funkcji i traktowana wyłącznie jako środek społecznej integracji, który prowadzi do akceptacji norm prawnych i w rezultacie do zmiany zachowań społecznych – „zdaje się być przejawem czysto idealistycznej aksjologii, nieprzystającej do rzeczywistości”. - Nie negując oddziaływania na procesy motywacyjne potencjalnych sprawców przestępstwa poprzez nieuchronność kary nie należy zarazem dezawuować faktu, że przynajmniej w stosunku do części z nich kształtowanie świadomości prawnej następuje również poprzez jej surowość, wpływając w ten sposób na "nieopłacalność" popełniania danej kategorii przestępstw – uzasadnia MS.

W ocenie projektodawcy  obecny system prawa karnego jest nieadekwatny do stopnia społecznej szkodliwości różnych czynów. Remedium na to, zdaniem projektodawców, ma być właśnie zaostrzenie odpowiedzialności karnej i to trzystopniowe. Po pierwsze – zmiana w zakresie surowości sankcji karnych i konstrukcji poszczególnych typów czynów zabronionych, po drugie rozszerzenie instytucji nadzwyczajnego obostrzenia kary i po trzecie – poprzez zmianę ogólnych dyrektyw wymiaru kary, które mają być ukierunkowanie na wybór bardziej surowej represji karnej – czyli tzw. prewencja ogólna  –  mówi pytany o to sędzia Jakub Kościerzyński z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy.

W ocenie adwokata Pawła Dziekańskiego z Zakładu Prawa Karnego Instytutu Nauk Prawnych PAN na skutek tych zmian do ustawodawstwa karnego wróci pojęcie znane Kodeksowi karnemu z 1969 r. – „cele kary w zakresie społecznego oddziaływania”. -  Jest ono wyrazem negatywnej prewencji generalnej, która polega na odstraszaniu innych potencjalnych sprawców od popełnienia przestępstwa. Problem jednak w tym, iż jest to rozwiązanie nieskuteczne, sprowadzające karę wymierzoną danemu oskarżonemu w indywidualnej sprawie do środka polityki karnej, przedmiotowego, naruszającego godność człowieka traktowania. Nie można (przykładnie) karać człowieka by odstraszać od popełniania przestępstw – wskazuje.

Bat na kierowców, nie tylko pijanych

W ustawie jest również uzupełnienie katalogu przyczyn nadzwyczajnego obostrzenia kary wobec sprawców przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji wskazanego w art. 178 par. 1 k.k. (aktualnie należą do nich stan odurzenia, nietrzeźwości lub ucieczka z miejsca zdarzenia). Ma to następować również w sytuacji gdy sprawca, bezpośrednio po popełnieniu w stanie nietrzeźwości lub odurzenia - wypadku, katastrofy w ruchu lądowym - spożywa alkohol lub zażywa środek odurzający po to, aby wykazywać, że w czasie popełnienia przestępstwa był trzeźwy lub nie był odurzony.  

Czytaj też: Kwalifikacja prawna spowodowania wypadku komunikacyjnego w stanie nietrzeźwości lub odurzenia >

Ustawa przewiduje również podwyższenie zagrożenia karnego za przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Obecnie sprawca przestępstwa art. 178a par. 1 k.k. podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Projekt przewiduje, że będzie on podlegał karze pozbawienia wolności do lat 3.

Czytaj też: Zbieg przepisów: prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów >

Kolejną zmianą, jest wprowadzenie podstawy prawnej do orzeczenia przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę. W razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a par. 1 k.k. przez sprawcę znajdującego się w stanie nietrzeźwości, w którym stężenie alkoholu w jego organizmie było nie mniejsze niż 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/dm3 w wydychanym powietrzu albo prowadziło do takiego stężenia lub przez sprawcę znajdującego się pod wpływem środka odurzającego, sąd będzie orzekał przepadek prowadzonego przez sprawcę pojazdu mechanicznego lub przepadek jego równowartości.