Nowość dla adwokatów Cyfrowa Kancelaria Aplikacja do zarządzania kancelarią od Naczelnej Rady Adwokackiej  i Wolters Kluwer
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

„Nowi” sędziowie porządkują Trybunał, a rząd nadal nie publikuje wyroków

Ósemka nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zapowiada, że ostro zabierze się do pracy. Tymczasem rząd nadal nie publikuje wyroków Trybunału. I nie chodzi jedynie o sprawy z tzw. politycznym podtekstem, ale także te istotne z punktu widzenia zwykłych obywateli. W kolejce czekają m.in. wyroki dotyczące emerytur, ulgi meldunkowej czy rekompensaty za umieszczone na cudzym gruncie urządzenia energetyczne. Problemem jest jednak to, że nawet konstytucjonaliści nie są już pewni, jak po blisko dwóch latach sprawę braku publikacji odkręcić.

temida mlotek
Źródło: iStock

Jest to kolejny efekt trwającego od lat sporu o Trybunał Konstytucyjny. Można powiedzieć, że w tym momencie karty w TK rozdaje ósemka sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm obecnej kadencji. Mają większość, ale jest też problem - pięciu z nich nie ślubowało w Pałacu Prezydenckim, a w Sejmie w obecności notariusza, bo prezydent nie zaprosił ich na ślubowanie. Z kolei prezes Bogdan Święczkowski (obecnie zawieszony w czynnościach przez „nową” sędzię z najdłuższym stażem – Annę Korwin-Piotrowską) nie dopuścił ich do orzekania. Zresztą wśród wyroków TK czekających na publikację jest też ten z 12 maja br., zgodnie z którym art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, rozumiany w ten sposób, iż nakłada na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na sędziego TK, jest niekonstytucyjny, a „wobec” prezydenta oznacza ślubowanie w jego obecności.

Czytaj: Rząd nie publikuje wyroków TK, więc Kowalski może mieć roszczenia>>

Ośmiu nowych sędziów TK zdecyduje o immunitecie Bogdana Święczkowskiego?>>

Ulga meldunkowa - wyrok TK nic nie zmienił, ustawy naprawczej brak>>

Dwa sprzeczne wyroki TK w sprawie wcześniejszych emerytur to pat dla kobiet>>

Jaka przyczyna niepublikowania wyroków?

Od kiedy wyroki są niepublikowane? Formalnie obecny rząd w grudniu 2024 r. przyjął uchwałę dotyczącą m.in. publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał w niej, że wyroki Trybunału nie będą publikowane, ponieważ TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Chodzi oczywiście o tzw. sędziów dublerów i… następców sędziów dublerów. W Trybunale jest już aktualnie tylko jeden sędzia, którego m.in. większość rządowa za dublera uważa (znalazł się też w uchwale Sejmu z 2024 r.), choć część prawników ma w tym zakresie wątpliwości. Jego kadencja kończy się w styczniu 2027 r.

Nie było to zresztą „grzechem” tylko obecnie rządzącej ekipy. Wyroki nie były też publikowane na początku sporu o „dublerów”, czyli w 2016 r., przez ówczesną premier Beatę Szydło. Chodziło m.in. o nowelizację ustawy o Trybunale. Potem równocześnie opublikowano 15 wyroków TK, a następnie jeszcze trzy wraz z adnotacją, że zostały wydane z naruszeniem prawa. Zawiadomienie m.in. w sprawie nieogłoszenia orzeczenia dotyczącego nowelizacji ustawy o TK złożyła do prokuratury Helsińska Fundacja Praw Człowieka, ale skończyło się umorzeniem. Kiedy ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym był Adam Bodnar, w styczniu 2025 r. w sumie trzy sprawy dotyczące niedopełnienia obowiązków m.in. przez Szydło, podjęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

 

Co na liście wyroków niepublikowanych przez rząd premiera Tuska?

Obecna sytuacja, jak podkreślają prawnicy, jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo uzasadnia się ją orzecznictwem trybunałów międzynarodowych. Chodzi m.in. o wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który 7 maja 2021 r. w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce orzekł, że doszło do naruszenia prawa do rozpoznania sprawy przez sąd ustanowiony ustawą. ETPC uznał, że w Trybunale Konstytucyjnym orzekał sędzia, który nie miał do tego prawa, a TK z udziałem osoby wybranej na miejsce już zajęte, nie jest sądem ustanowionym zgodnie z ustawą. Z kolei w grudniu 2025 r. TSUE orzekł, iż Trybunał Konstytucyjny w składzie z sędziami „dublerami” nie jest legalnym sądem. Tyle że wiele nieopublikowanych orzeczeń wydanych było w składach bez tzw. sędziów dublerów.

Co więc czeka w kolejce na publikację? Według ostatnich danych samego TK 85 wyroków. Przykładowo sporo emocji wśród adwokatów i radców prawnych budzi nieopublikowanie wyroku Trybunału z kwietnia 2025 r., stwierdzającego niekonstytucyjność przepisów dotyczących wynagrodzenia dla kuratorów, m.in. dla osób nieznanych z miejsca pobytu. M.in. Stowarzyszenie Forum Adwokatów zwróciło się do premiera Donalda Tuska z petycją o niezwłoczne ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej tego wyroku.

Na publikację wciąż też czeka wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. w sprawie obliczania emerytury poprzez pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury po osiągnięciu wieku powszechnego o kwotę wcześniej pobranych emerytur. TK uznał, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Uzasadnienie ww. wyroku zostało opublikowane 19 sierpnia 2024 r. w Zbiorze Urzędowym Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (Seria A, Pozycja 67). Natomiast do chwili obecnej ww. wyrok nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw. W tym przypadku sprawozdawcą był sędzia dubler, choć w tej sprawie interweniował nawet Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ulga meldunkowa, rekompensata za słupy, ceny akcji

RPO interweniował również w sprawie nieopublikowania wyroku z 9 lipca 2025 r., w którym Trybunał stwierdził, że przepisy o uldze meldunkowej były niezgodne z Konstytucją, więc poszkodowani powinni odzyskać nadpłacony podatek. Fiskus obecnie odmawia wznawiania postępowań podatkowych, powołując się właśnie na brak ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw. Ulga dotyczyła mieszkań nabytych w latach 2007-2008. Osoba sprzedająca mieszkanie przed upływem pięciu lat mogła uniknąć podatku, jeśli była w nim zameldowana przez co najmniej 12 miesięcy. Fiskus odmawiał jednak prawa do ulgi tym, którzy nie złożyli oświadczenia o zameldowaniu. Trybunał zakwestionował taką praktykę i uznał, że warunkiem zwolnienia jest zameldowanie, a nie oświadczenie.

Kolejnym takim rozstrzygnięciem jest wyrok z 2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny rozpalił w nim nadzieję na uzyskanie rekompensaty finansowej przez właścicieli działek, na których wiele lat temu posadowiono urządzenia przesyłowe, takie jak słupy, linie energetyczne, gazociągi czy rurociągi. Instytucja służebności przesyłu, regulująca stosunki między przedsiębiorstwem przesyłowym a właścicielami takich działek, obowiązuje w kodeksie cywilnym dopiero od 3 sierpnia 2008 r. Jeżeli urządzenia przesyłowe zostały posadowione przed tą datą, a nigdy nie przeprowadzono formalnego wywłaszczenia, przedsiębiorstwa przesyłowe wywodziły swoje prawo do korzystania z cudzej nieruchomości z zasiedzenia tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu. TK uznał, że praktyka taka jest niezgodna z Konstytucją.

Sporo emocji budzi też nieopublikowanie wyroku TK z 22 kwietnia 2026 r., w którym zakwestionował przepis ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych, dotyczący przymusowego wykupu akcji. Uznał, że jest on niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim nie przewiduje obowiązku ustalenia ceny przymusowego wykupu akcji dopuszczonych do obrotu na rynku regulowanym na poziomie co najmniej ich wartości godziwej, z wyjątkiem określonych w ustawie przypadków.

 Przymusowy wykup akcji jest jednostronną czynnością prawną, a nie umową. Inwestor nie ma żadnej możliwości negocjowania ceny. Instytucję tę można więc porównać do wywłaszczenia, a to, zgodnie z Konstytucją, może nastąpić wyłącznie za słusznym odszkodowaniem. Inwestor, który złożył skargę do Trybunału, stał na stanowisku, że cena przymusowego wykupu akcji powinna być co najmniej równa ich wartości godziwej. Jako stowarzyszenie poparliśmy ten pogląd i przystąpiliśmy do sprawy – mówi Paulina Dobrosz-Dzierżanowska, adwokat, dyrektor działu prawnego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Jak dodaje, chociaż formalnie orzeczenie dotyczy stanu prawnego obowiązującego do 29 listopada 2019 r., to argumenty Trybunału pozostają aktualne także w obecnym stanie prawnym i mogą być podnoszone przez inwestorów dochodzących swoich praw przed sądami.

 

Konstytucja nie pozostawia rządowi wyboru?

Dr Karol Pachnik, adwokat, powołany m.in. do Rady Nowej Konstytucji, działającej przy Prezydencie RP, nie ma wątpliwości, że zgodnie z art. 190 Konstytucji rząd ma obowiązek ogłaszania orzeczeń Trybunału, i to niezwłocznie.

- Inną kwestią jest to, że jest to przepis zamierzchły, pochodzący z lat 90., kiedy powstawała Konstytucja. Nie było internetu ani możliwości technologicznych, które mamy obecnie, i to ogłaszanie orzeczeń przez rząd miało dać pewność, że będą publicznie dostępne, że obywatel się o nich dowie. Natomiast rząd nie ma w tym zakresie możliwości podejmowania decyzji i oceny, co ogłasza, a czego nie ogłasza. Dlatego wszystkie te wyroki powinny zostać opublikowane – mówi.

Zaznacza również, że publikacji orzeczeń TK nie powinno się uzależniać od tego, w jakich składach zostały wydane.

Biorąc pod uwagę choćby Macieja Berka, którego kandydatura na sędziego TK budziła i budzi ogromne wątpliwości, choćby z powodu spełnienia wymogów formalnych, i argumentację m.in. premiera czy marszałka Sejmu, że ma status sędziego TK, bo wybrał go Sejm, to przecież tak samo trzeba traktować wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, również za czasów poprzedniej większości rządzącej. Ustawa i Konstytucja nie znają pojęć sędziów dublerów. Innymi słowy, rząd nie może na podstawie własnego widzimisię decydować, jakie wyroki i w jakim składzie będzie publikować. Bo idąc za tym precedensem, kolejne ekipy rządzące mogą zdecydować, że nie będą publikować wyroków sędziów, którzy zostali wybrani przez obecny Sejm, np. dlatego, że nie mają nieskazitelnego charakteru i wobec tego nie są sędziami TK. Taka selekcja doprowadzi tylko do coraz większego chaosu – zaznacza dr Pachnik.

Zwraca też uwagę, że podstawą niepublikowania wyroków jest uchwała Rady Ministrów. – Nie jest to ustawa przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta, ani Konstytucja, ale uchwała. Co może prowadzić do tego, powtórzę, że kolejne ekipy będą mogły, w zależności od potrzeby politycznej, publikować to, co im pasuje, a nie publikować tego, co jest niewygodne – podsumowuje dr Pachnik.

Wyroki w składzie z tzw. dublerami do kosza?

Profesor Joanna Juchniewicz, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, uważa natomiast, że nie powinny zostać opublikowane wyroki wydawane w składach z tzw. dublerami, choćby ze względu na to, że w grudniu 2025 r. TSUE orzekł, iż Trybunał Konstytucyjny w składzie z sędziami „dublerami” nie jest legalnym sądem.

Natomiast jeśli chodzi o pozostałe wyroki, to należałoby sprawdzić, które spośród nich stwierdziły zgodność przepisów z Konstytucją, bo w tych przypadkach kwestionowane przepisy obowiązują dalej. Problemem są natomiast te orzeczenia, w których TK stwierdzał niekonstytucyjność, ponieważ te przepisy powinny zostać usunięte z systemu prawa, stracić moc obowiązującą, jeśli nie z chwilą opublikowania wyroku, to w czasie wskazanym przez TK – zaznacza profesor.

Profesor Monika Haczkowska z Uniwersytetu Opolskiego, adwokatka, mediatorka, konstytucjonalistka (Kancelaria Adwokacka dr Monika Haczkowska), uważa, że należy dokonać przeglądu nieopublikowanych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, uznać za nieistniejące te wydane z tzw. dublerami w składzie i opublikować pozostałe.

 Mówimy przecież o orzeczeniach, na które czeka wielu obywateli i które z ich punktu widzenia są bardzo istotne, bo dotyczą choćby emerytur, a w obecnej sytuacji sądy albo uznają nieopublikowane wyroki TK, albo nie, ze względu na to, że nie zostały ogłoszone. Podkreślenia wymaga, że orzeczenie przez TK o niekonstytucyjności ustawy czy innego aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane albo prawomocne orzeczenia albo ostateczna decyzja stanowi podstawę do m.in. wznowienia postępowania. Brak publikacji orzeczeń pozbawia zatem obywateli ukształtowania ich sytuacji prawnej zgodnie z prawem. I oczywiście wśród tych wyroków mogą znaleźć się takie, które mają tło polityczne, ale jeśli uznajemy, że osoby, które je wydały, były sędziami Trybunału Konstytucyjnego, to biorąc pod uwagę art. 190 par. 2 Konstytucji, powinny zostać niezwłocznie opublikowane. Innym problemem są oczywiście zabezpieczenia, bo te z punktu widzenia obowiązujących przepisów nie powinny być przez Trybunał stosowane. Zwłaszcza, że zostały wydane wbrew postanowieniom ustawy oraz z naruszeniem Regulaminu Trybunału Konstytucyjnego – zaznacza Haczkowska.

Przypomina, że po raz pierwszy wyroki TK nie były publikowane w 2016 r. przez premier Szydło.

- Kluczowym wyrokiem był z 9 marca 2016 roku, K 47/15, dotyczący nowelizacji ustawy o TK. Miał on istotne znaczenie, ponieważ dotyczył ustawowych podstaw działania Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast wyrok z 11 sierpnia 2016 roku, K 39/16 został opublikowany po 663 dniach – w 2018 roku. Co ciekawe właśnie w tym orzeczeniu TK stwierdził niekonstytucyjność ustawy o TK z 22 lipca 2016 roku m.in. z uwagi na to, że przewidywała ona wprowadzenia podziału orzeczeń Trybunału na te, które zostaną ogłoszone w odpowiednim dzienniku urzędowym, i na te, które ogłoszone nie zostaną  - mówi.

Łatwo o ryzykowny precedens

Dodaje,  że zarówno tamta sytuacja, jak i obecna dają podstawę do tego, by kolejne ekipy rządzące korzystały z tych precedensów, kwestionując składy sędziowskie.

- Tak też może zdarzyć się w przypadku nowych sędziów, bo ich status jest również przez część osób, opozycję, kwestionowany. Natomiast niewątpliwie, z punktu widzenia Konstytucji, jeśli wyrok wydał Trybunał w składzie, w którym byli sędziowie prawidłowo powołani przez Sejm, to w świetle art. 190 ust. 2 powinien on zostać niezwłocznie opublikowany – zaznacza. Konstytucjonalistka przypomina bowiem, że jeśli wyrok stwierdzał niekonstytucyjność ustawy, to wiążą się z tym określone skutki prawne wynikające z ust. 3, a mianowicie następuje pozbawienie mocy obowiązującej ustawy (skutek derogacyjny) i jest – powinna być – usunięta z systemu źródeł prawa.

Co dalej? Rozwaga

W ocenie prof. Haczkowskiej dobrym kierunkiem nie byłoby też to, gdyby Trybunał z „nowymi” sędziami w składzie ponownie rozpatrywał sprawy, w których nie opublikowano wyroków, i ponownie wydawał orzeczenia.

 Można to sobie wyobrazić w tych sprawach, w których orzeczenia były wydane z tzw. dublerami w składzie, zakładając, że te orzeczenia nie istnieją, ale w pozostałych doprowadziłoby to do chaosu i należałoby uznać za niezgodne z Konstytucją. Przepisy prawne nie przewidują zresztą trybu, który by na to pozwalał, w sytuacji wydanego orzeczenia, które nie zostało opublikowane – podsumowuje.

Dr Krzysztof Wygoda, adiunkt w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, wskazuje natomiast, że choć żaden przepis tego nie normuje, to jeśli są wątpliwości co do składu orzekającego, osoby, które chciałyby sięgnąć do takiego wyroku i z niego korzystać, powinny zostać o nich uprzedzone.

 Jeżeli mamy już orzecznictwo TSUE wskazujące na wadliwość wyroków, w których orzekał sędzia dubler czy tzw. sędzia dubler, to również w przypadku wyroków, które nie trafiły do TSUE, warto zasygnalizować, że w analogicznej sytuacji mogłyby zostać podobnie ocenione – mówi dr Wygoda. I precyzuje, że „skoro w orzecznictwie TSUE ugruntowany jest pogląd, że udział sędziego dublera powoduje, iż taki wyrok nie może być uznany za orzeczenie sądu ustanowionego ustawą, to w podobnych przypadkach należy uprzedzać o takim ryzyku podczas publikacji wyroku”.

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 209,30 zł