SN: Prokuratorom przedawnienie nigdy się nie kończy. To błąd ustawy
Literalnie rozumiejąc przepis Prawa o prokuraturze, sąd - mimo przedawnienia - powinien ocenić czyn i następnie umorzyć postępowanie w zakresie kary, gdyby uznał, że doszło do popełnienia przewinienia. Jednak taka wykładnia naruszałaby zasady Konstytucji RP. Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła w ten sposób wyrok uniewinniający.

Prokurator warszawskiej Prokuratury Rejonowej został obwiniony o 18 przewinień dyscyplinarnych, które polegały na wielomiesięcznych opóźnieniach w podejmowaniu czynności służbowych lub ich niepodejmowaniu w ogóle.
Uniewinnienie co do większości czynów
Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym, sąd I instancji, 26 listopada 2025 r. uznał winę prokuratora tylko w jednym przypadku. Chodziło o to, że będąc referentem w tej sprawie, nie rozpoznał wniosku o powołanie biegłych sądowych, nie wydał postanowienia o podjęciu czynności. Była to rażąca obraza przepisów procesowych i regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 7 kwietnia 2016 r.).
- W pozostałej części 15 spraw – popełnionych w 2017 roku – nastąpiło przedawnienie karalności czynów – orzekł Sąd Dyscyplinarny. W dwóch sprawach sąd I instancji uniewinnił prokuratora, a w jednej uznał winę, lecz odstąpił od ukarania z powodu czynu mniejszej wagi. Prokurator odwołał się od tego wyroku do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, twierdząc, że nie popełnił deliktu dyscyplinarnego.
Czytaj też: SN: Prokurator nie poniesie kary za użycie gróźb wobec kolegi
Jego obrońca prokurator Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej przekonywał Izbę Odpowiedzialności, że nie można oceniać pojedynczych spraw w oderwaniu od innych okoliczności, takich na przykład jak to, że jednostka prokuratury, gdzie pracował obwiniony jest duża oraz że występowały w niej braki kadrowe i ciągła rotacja personelu. Co więcej – niepodjęcie śledztwa w tym jednostkowym przypadku nie było związane z zamiarem prokuratora. Obrońca wnosił w tej sytuacji o zmianę orzeczenia.
SN uchyla uniewinnienie
Izba Odpowiedzialności Zawodowej 28 października na rozprawie jawnej uchyliła wyrok uniewinniający sądu I instancji i umorzyła postępowanie. Sędzia sprawozdawca Paweł Wojciechowski wskazał, że SN musiał rozważyć zastosowanie art. 141 par. 2 ustawy Prawo o prokuraturze. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli postępowanie dyscyplinarne zostanie wszczęte przed upływem pięciu lat od popełnienia czynu, karalność przewinienia dyscyplinarnego przedawnia się z upływem ośmiu lat od czasu jego popełnienia. W takim przypadku sąd dyscyplinarny orzeka o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale jednocześnie umarza postępowanie w zakresie orzeczenia kary albo uniewinnia prokuratora.
- W tym wypadku podstaw do uniewinnienia nie ma, w związku z tym SN rozważył problem umorzenia postępowania. Sąd oparł się na dotychczasowym orzecznictwie dyscyplinarnym i orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które stoi na stanowisku, że niedopuszczalna jest sytuacja, gdy delikt dyscyplinarny nie podlegałby w ogóle przedawnieniu – podkreślił sędzia Wojciechowski. – Literalnie rozumiejąc ten przepis, sąd powinien - mimo przedawnienia - dokonać oceny czynu i następnie umorzyć postępowanie w zakresie kary, gdyby uznał, że doszło do popełnienia tego przewinienia. A zatem taka wykładnia naruszałaby zasady Konstytucji RP, więc należało zastosować przepisy postępowania karnego – dodał SN. Brak terminu przedawnienia stanowi naruszenie zasady do sprawiedliwego sądu, które także ma zastosowanie w postępowaniach dyscyplinarnych.
Kwestia ta była już przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego, który w tym zakresie prezentuje jednolite stanowisko, wskazując, że ustawodawca ma swobodę, kształtując okresy przedawnienia, lecz ta swoboda nie powinna być nieograniczona, musi ona spełniać wymagania konstytucyjne. (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 września 2008 r., sygn. akt K 35/06). Formuła wprowadzona w Prawie o prokuraturze tych wymagań nie spełnia, naruszając nie tylko zasadę demokratycznego państwa prawnego określoną w art. 2 Konstytucji RP, która to zasada zobowiązuje wszystkie władze w Polsce, także władzę ustawodawczą do stosowania określonych reguł przy tworzeniu prawa. Prawo nie może być tak tworzone, aby stawało się swoistego rodzaju „pułapką” dla obwinionych i by określone czynności, które we wszystkich postępowaniach skutkują umorzeniem postępowania. A w przypadku losowo wybranego postępowania w sprawie prokuratorów - skutkowało nie tylko wydłużeniem okresu przedawnienia na czas nieokreślony, ale de facto w niektórych wypadkach całkowicie go likwidując (TK sygn. P 32/06).
Wyrok jest prawomocny i nie podlega zaskarżeniu.
Wyrok Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 28 października 2026 r., sygnatura akt II ZOW 2/26








