Ośmiu nowych sędziów TK zdecyduje o immunitecie Bogdana Święczkowskiego?
Mimo zastrzeżeń prawników, Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, uznało, że kworum do podejmowania uchwał należy liczyć nie od 15 sędziów Trybunału, ale od 12, a to oznacza, że wystarczy do niego ośmiu sędziów, czyli dokładnie tylu, ilu jest „nowych”. Uznali przy tym, że konieczne jest wyłączenie z liczby branych pod uwagę sędziów: Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, ze względu na ich zawieszenie w czynnościach, oraz Jarosława Wyrembaka, który został uznany m.in. przez Sejm za tzw. dublera.

Na tej podstawie, przy kworum ośmiu sędziów TK (wszystkich, którzy byli obecni na Zgromadzeniu), przyjęto uchwałę w zakresie planu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 r. Przyznano zresztą, że był to plan opracowany jeszcze przez prezesa Święczkowskiego, do którego nowi sędziowie wprowadzili dwie poprawki: jedną dotyczącą rezygnacji ze środków na zakup dwóch nowych samochodów, drugą w zakresie przeznaczenia środków na informatyzację i cyfrowe zabezpieczenie TK.
Przesilenie w TK zaczęło się od tego, że 30 października 2026 r. sędzia Korwin-Piotrowska, jako sędzia TK z najdłuższym orzeczniczym stażem, wydała zarządzenie o zawieszeniu w czynnościach na miesiąc prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego. Powołała się przy tym m.in. na art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych, regulujący możliwość zarządzenia przez prezesa sądu albo ministra sprawiedliwości natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc, oraz art. 11 i 12 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, które dają możliwość, w określonych sytuacjach, wykonywania niektórych kompetencji prezesa TK sędziemu z najdłuższym stażem pracy. Podstawy prawne w tym zakresie budzą zresztą duże wątpliwości wśród prawników.
Punktem wyjścia stało się natomiast ślubowanie w Sejmie („wobec” prezydenta, ale bez jego udziału) ósmego sędziego TK Macieja Berka. Zasilił on grupę sędziów: Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, niedopuszczanych do orzekania ze względu na ślubowanie w Sejmie (nie dopuszczał ich zawieszony obecnie prezes Święczkowski), którzy razem z Magdaleną Bentkowską, Dariuszem Szostkiem i Sławomirem Patyrą mają teraz w Trybunale większość.
Czytaj: Sędzia Piotrowicz rzecznikiem dyscyplinarnym do sprawy Święczkowskiego>>
Kworum Zgromadzenia Ogólnego TK to 2/3 sędziów urzędujących, a nie 10>>
Dlaczego kworum jest ważne?
Prawnicy początkowo podkreślali, że kworum potrzebne do podejmowania uchwał Zgromadzenia Ogólnego TK wynosi 10 sędziów, czyli 2/3 z ogólnej liczby sędziów Trybunału (liczba wszystkich sędziów TK jest określona w Konstytucji i wynosi 15). Pojawiały się nawet informacje, że nowi sędziowie muszą przekonać dwóch "starych" sędziów. Święczkowski poinformował jednak, że żaden z nich nie będzie brał udziału w Zgromadzeniu zwoływanym przez sędzię Korwin-Piotrowską, którą zresztą określa mianem „uzurpatorki”.
Burzę wśród prawników wywołała opublikowana przez serwis Prawo.pl analiza profesora Michała Romanowskiego, adwokata z Romanowski i Wspólnicy, który uważa, że obowiązujące przepisy dają podstawę do tego, by kworum Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, które zwołano na 3 listopada, wynosiło mniej niż 10 sędziów. Chodzi o to, że zdaniem profesora przepisy mówią o sędziach urzędujących. To z kolei oznacza pytanie, czy powinno się do nich wliczać sędziów zawieszonych w czynnościach (Święczkowskiego i Sochańskiego) oraz sędziego, który został uznany za dublera. Jeśli nie, to kworum wynosi osiem, a nie 10 sędziów.
A dlaczego kworum jest ważne? Już wkrótce sędzia Korwin-Piotrowska zwoła kolejne Zgromadzenie Ogólne, które będzie się zajmować w sumie pięcioma wnioskami prokuratora generalnego o uchylenie immunitetu Bogdana Święczkowskiego i jednym wnioskiem dotyczącym Bartłomieja Sochańskiego.
Zgodnie z ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, art. 23: Wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz na pozbawienie wolności sędziego Trybunału następuje w drodze uchwały Zgromadzenia Ogólnego, podjętej bezwzględną większością głosów sędziów Trybunału uczestniczących w Zgromadzeniu Ogólnym, nie później niż w terminie miesiąca od dnia złożenia wniosku.
Czytaj także: 8 a nie 10. sędziów TK wystarczy do uchylenia immunitetu prezesowi Święczkowskiemu?>>
Nowi sędziowie analizowali i do liczby osiem się przychylili
Kwestii tego, ile powinno wynosić kworum, poświęcono znaczną część wtorkowego Zgromadzenia. Sędzia Sławomir Patyra przyznawał, że z Konstytucji wynika, iż liczba sędziów Trybunału Konstytucyjnego wynosi 15, a art. 8 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK precyzuje, że Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału, chyba że ustawa stanowi inaczej.
Zaznaczył równocześnie, że prawodawca, by zapewnić możliwość efektywnego funkcjonowania ciała kolegialnego w sytuacji, gdyby w jego składzie w danym momencie nie mogli aktywnie uczestniczyć poszczególni członkowie, przewiduje "trochę inną formułę". I tu powołał się właśnie na pojęcie „ogólnej liczby”.
Jest dość powszechnie w doktrynie przyjmowane, że ogólna liczba to jest liczba ustawowa, minus ci członkowie, którzy z powodów formalnoprawnych nie mogą uczestniczyć w zgromadzeniu - podkreślał profesor. Wyraził rozczarowanie, że na Zgromadzenie nie przyszli „starzy” sędziowie: Stanisław Piotrowicz, Rafał Wojciechowski, Wojciech Sych i Jakub Stelina. Ale dodał, że jeśli chodzi o ogólną liczbę sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to obecnie „można mówić wyłącznie o 12 osobach”.
Patyra sprecyzował też, że spośród 15 sędziów TK należy bowiem wyłączyć z liczenia kworum zawieszonych sędziów Święczkowskiego i Sochańskiego oraz prof. Jarosława Wyrembaka.
W przypadku prof. Wyrembaka mamy do czynienia z sytuacją, że nie jest on osobą uprawnioną do orzekania zarówno w kontekście regulacji konstytucyjnej i ustawowej, licznego orzecznictwa sądów krajowych, a w szczególności orzecznictwa sądów europejskich. Z tego względu możemy mówić o kworum, czyli 2/3 liczonych od 12 osób - podsumował.
Sędzia Magdalena Bentkowska poruszyła natomiast kwestię art. 8 par. 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, zgodnie z którym podjęcie uchwały przez Zgromadzenie Ogólne wymaga obecności prezesa Trybunału, z wyjątkiem uchwały, o której mowa w art. 11 ust. 14 (uchwała w sprawie kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału, przekazywana prezydentowi).
Tu odpowiedziała jednak sędzia Korwin-Piotrowska, wskazując, że jako sędzia z najdłuższym stażem pełni rolę „osoby zastępującej prezesa Trybunału”.
Konstytucjonaliści i prawnicy podzieleni
W ocenie prof. Moniki Haczkowskiej z Uniwersytetu Opolskiego, adwokatki, konstytucjonalistki, do liczby sędziów urzędujących, czyli przy liczeniu kworum, nie powinno się wliczać sędziego Jarosława Wyrembaka.
Tu można powołać się na uchwałę Sejmu z 6 marca 2024 r., zgodnie z którą jest to tzw. dubler, który w związku z wyborem na zajęte miejsce nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Przede wszystkim jednak należy brać pod uwagę orzeczenia ETPCz: w sprawie Xero Flor sp. z o.o. przeciwko Polsce, w sprawie M.L. przeciwko Polsce czy w sprawie A.R. przeciwko Polsce, orzeczenie TSUE w sprawie C-448/23, a także opinie Komisji Weneckiej oraz orzecznictwo sądów polskich. Zwłaszcza ETPCz w wyroku z 14 grudnia 2023 r. podkreślił, że stopień wadliwości procedury powołania trzech sędziów (tzw. dublerów) podważał legitymację składu orzekającego Trybunału Konstytucyjnego, co stanowiło zarówno naruszenie art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji, jak i zasady praworządności. Natomiast jeśli chodzi o sędziów Święczkowskiego i Sochańskiego, to są oni obecnie odsunięci od wykonywania obowiązków służbowych jako sędziowie TK. Można się więc skłonić do tezy prof. Romanowskiego, że w tym przypadku przy liczeniu kworum pod uwagę może być branych jedynie 12 sędziów Trybunału, a kworum w takiej sytuacji wyniesie osiem - wskazuje.
Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista (Kancelaria Chmaj i Partnerzy spółka partnerska), również uważa, że w tym przypadku kworum do przyjęcia uchwał przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinno być liczone z uwzględnieniem zarządzenia o zawieszeniu w czynnościach sędziego TK Święczkowskiego i Sochańskiego.
Oczywiście trzeba wyjść od tego, że obecnie mamy w Trybunale Konstytucyjnym 14 sędziów, bo Jarosław Wyrembak, co potwierdził w swojej uchwale Sejm, jest tzw. dublerem. I teraz trzeba zastanowić się, ilu spośród tych 14 sędziów jest sędziami urzędującymi. Tutaj punktem wyjścia będzie art. 8 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, mówiący, że kworum stanowi 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału. Art. 6 mówi o sędziach urzędujących. To, czy Święczkowski i Sochański po zawieszeniu w czynnościach powinni być liczeni, zależy oczywiście od Zgromadzenia Ogólnego. To ono musi podjąć w tym zakresie decyzję, opierając się na obowiązujących przepisach. To jest wewnętrzna kompetencja Trybunału. W mojej ocenie sędziowie zawieszeni nie powinni być liczeni do kworum, bo w tym momencie nie wykonują czynności sędziego - podsumowuje.
Inaczej patrzy na to np. dr Szymon Syp, adwokat prowadzący własną kancelarię. W jego ocenie koncepcja kworum liczonego od 12 sędziów, czyli z wyłączeniem sędziów zawieszonych i sędziego Wyrembaka, budzi cztery zasadnicze zastrzeżenia. Wyjaśnia, że określenie „urzędujący” występuje w art. 6 ust. 1, który dotyczy składu Zgromadzenia, ale nie w art. 8 ust. 1, który reguluje kworum.
Skoro ustawodawca posłużył się nim w jednym przepisie, a w drugim nie, tej różnicy nie można pominąć. Po drugie, sędzia objęty przerwą w czynnościach pozostaje sędzią. Przerwa wstrzymuje wykonywanie czynności, ale nie pozbawia go członkostwa w Zgromadzeniu. Po trzecie, art. 6 ust. 1 wymaga również złożenia ślubowania wobec prezydenta. Ścisła wykładnia tego przepisu dostarcza więc drugiej stronie sporu argumentu przeciwko nowym sędziom. Po czwarte, i to zastrzeżenie uważam za najważniejsze, kworum miałoby ulec obniżeniu na skutek tego samego zarządzenia, którego legalność jest kwestionowana. Tak ustalone kworum umożliwiłoby Zgromadzeniu rozpoznanie wniosku o zgodę na pociągnięcie zawieszonego prezesa do odpowiedzialności karnej - zaznacza.
Syp dodaje, że liczba sędziów niezbędnych do podjęcia uchwały nie może zależeć od takiego aktu.
Wątpliwy i dubler, i wyłączenie prezesa z kworum
Z kolei adwokaci dr Karol Pachnik i Tomasz Budnikowski, w opinii dla Prawo.pl, zwracają uwagę, że profesor Wyrembak został sędzią TK po zmarłym Henryku Ciochu, którego powołano na miejsce pierwotnie przewidziane dla Romana Hausera.
Niemniej jednak w dacie wyboru Wyrembaka (26 stycznia 2018 r.) prof. Hauser nie ubiegał się o przyjęcie ślubowania jako sędziego TK, a powrócił do orzekania w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Przykładowo, w dniu 11 stycznia 2018 r. NSA w składzie pod jego przewodnictwem wydał wyroki w sprawach II OSK 770/16, II OSK 778/16, II OSK 782/16, II OSK 538/17, II OSK 783/16, II OSK 768/16, II OSK 767/16, II OSK 86/17, a w dniu 30 stycznia 2018 r. w sprawach II OSK 1532/17, II OSK 1446/17, II OSK 1515/17 itd. Skracając, Jarosław Wyrembak został wybrany w czasie, kiedy R. Hauser zrezygnował z ubiegania się o urząd sędziego TK - podkreślają.
Odnosząc się z kolei do wyłączenia prezesa i wiceprezesa TK z kworum, zaznaczają, że Zgromadzenie Ogólne tworzą urzędujący sędziowie Trybunału, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a obniżenie kworum musi wynikać z ustawy.
- Można się zastanawiać co do skuteczności ślubowania wobec marszałka Sejmu i co do tego, kim jest „urzędujący” sędzia. Do tego istotny jest problem z wyjątkiem wynikającym z ustawy, pozwalającym wyłączyć z kworum sędziów zawieszonych (nawet gdyby przyjmować, że do zawieszenia doszło). Takiego wyjątku nie ma - podsumowują.








