Kancelaria Prezydenta zawiadomi prokuraturę o czynnej napaści na prezydenta
Kancelaria Prezydenta RP złoży zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na zamachu na organ konstytucyjny oraz w związku z czynną napaścią na prezydenta Karola Nawrockiego. Poinformował o tym szef kancelarii Zbigniew Bogucki. Chodzi oczywiście o wydarzenia, które miały miejsce w nocy z 30 na 31 października, w związku z zarządzeniem sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej o zawieszeniu w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.

Przypomnijmy, że sędzia Korwin-Piotrowska, jako sędzia TK z najdłuższym orzeczniczym stażem, wydała zarządzenie o zawieszeniu w czynnościach prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego. Powołała się przy tym m.in. na art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych, regulujący możliwość zarządzenia przez prezesa sądu albo ministra sprawiedliwości natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc, oraz art. 11 i 12 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, które dają możliwość, w określonych sytuacjach, wykonywania niektórych kompetencji prezesa TK sędziemu z najdłuższym stażem pracy. Podstawy prawne w tym zakresie budzą zresztą duże wątpliwości wśród prawników.
Czytaj: Ośmiu nowych sędziów TK zdecyduje o immunitecie Bogdana Święczkowskiego?>>
Punktem wyjścia stało się natomiast ślubowanie w Sejmie, 14 października br. („wobec” prezydenta, ale bez jego udziału), ósmego sędziego TK Macieja Berka. Zasilił on grupę sędziów: Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdy, niedopuszczanych do orzekania ze względu na ślubowanie w Sejmie (nie dopuszczał ich zawieszony obecnie prezes Święczkowski), którzy razem z Magdaleną Bentkowską, Dariuszem Szostkiem i Sławomirem Patyrą mają teraz w Trybunale większość.
Z powodu sytuacji w TK Karol Nawrocki przerwał swoją podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy, a następnie udał się do Trybunału. Do incydentu doszło przed wejściem do budynku. Na nagraniu widać, że prezydent przeciska się między sędziami Markiewiczem a Korwin-Piotrowską. Widać łokieć, który go wstrzymuje, a następnie sędzię opierającą się dłońmi o prezydenta i prezydenta przesuwającego rękami sędzię. Pada też „przepraszam panią” i „przepraszamy”. Prezydent później wyjaśniał, że „umożliwił wejście” do budynku Trybunału „legalnie urzędującemu wiceprezesowi Trybunału Konstytucyjnego, sędziemu Bartłomiejowi Sochańskiemu”.
Czytaj: Sędzia Piotrowicz rzecznikiem dyscyplinarnym do sprawy Święczkowskiego>>
Kworum Zgromadzenia Ogólnego TK to 2/3 sędziów urzędujących, a nie 10>>
Kancelaria prezydenta złoży zawiadomienie
Minister Bogucki zapowiedział, że w następnym tygodniu zostanie skierowane do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw. Pierwsze z nich, jak wyjaśnił, dotyczy przestępstwa z art. 128 par. 1 Kodeksu karnego, czyli zamachu na konstytucyjny organ RP.
Bogucki przypomniał też o sytuacji z piątkowego wieczoru, kiedy prezydent Karol Nawrocki pojawił się w gmachu Trybunału Konstytucyjnego.
- W związku z tą sytuacją gorszącą, która miała miejsce, z próbą uniemożliwienia wejścia pana prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, także zostanie złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z artykułu 135, czyli czynnej napaści na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie można dotykać, nie można odpychać, nie można wypychać prezydenta. Tutaj Kodeks karny jest jednoznaczny. Myślę, że te zapisy wskazują na to w sposób niebudzący wątpliwości - oświadczył szef KPRP.
Jak dodał, w związku z kolejnymi informacjami, „które pojawiają się właściwie w kolejnych godzinach i w kolejnych dniach”, te zawiadomienia są przygotowywane. Zaznaczył, że zostaną złożone „możliwie najszybciej, w najbliższych dniach”. Poinformował, że chodzi o osoby, „które uzurpują sobie różnego rodzaju prawa bez żadnej, podkreślam, bez żadnej podstawy prawnej”. Bogucki ocenił, że „mamy do czynienia także tutaj z przygotowaniem, pomocnictwem, a także kwestiami związanymi ze sprawstwem kierowniczym”.
Z art. 128 par. 1 wynika, że kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 do 20 lat. Z kolei według par. 2, kto czyni przygotowania do popełnienia tego przestępstwa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jest też par. 3, zgodnie z którym kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Zgodnie z art. 135 par. 1, kto dopuszcza się czynnej napaści na prezydenta, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a kto publicznie znieważa prezydenta, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.
Nie było Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK?
W ocenie Boguckiego Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, zwołane na 3 listopada przez sędzię Korwin-Piotrowską, było „gorszącym wydarzeniem, niezwykle niebezpiecznym z punktu widzenia stabilności ustroju państwa, jego konstytucyjnego ładu”.
- Żadną miarą nie było zgromadzeniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo takim zgromadzeniem być nie mogło. Po pierwsze, zgromadzenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego może zwołać tylko i wyłącznie prezes Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest pan sędzia Bogdan Święczkowski. Po drugie, nie było oczywiście kworum - dodał Bogucki.
- Mamy tu do czynienia z grupą osób, więc także trzeba to rozpatrywać pod kątem zorganizowanej grupy, która działa w taki, a nie inny sposób, doprowadzając do bardzo niebezpiecznego ciągu zdarzeń, bezprawnego ciągu zdarzeń, brutalnego bezprawia - podsumował.
Prokuratura bada napaść na Korwin-Piotrowską
Z kolei prokurator z Prokuratury Krajowej już wszczął z urzędu śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów Trybunału Konstytucyjnego Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Poinformowała o tym rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak.
Jak wyjaśniła, postępowanie „dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 r. na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego”. Prokurator Adamiak podała, że wedle wstępnych ustaleń „kilka osób, działając wspólnie i w porozumieniu, naparło z impetem na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, a następnie siłą odepchnęło ich od wejścia do budynku Trybunału, naruszając ich nietykalność cielesną”. Potem osoby te, jak podała rzeczniczka prasowa PG, „wdarły się do wnętrza budynku z zamiarem wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe” Trybunału.
- Śledztwo zostało wszczęte z urzędu po analizie przekazów medialnych, w tym nagrań dokumentujących zdarzenie, oraz notatek urzędowych sporządzonych przez funkcjonariuszy publicznych - dodała prokurator.








