- To oczywiście rekomendacja. Prezesi sądów są niezawiśli, sami podejmują w tym zakresie decyzję. Przygotowaliśmy ją na podstawie analizy zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, że należałoby ograniczać kontakty międzyludzkie. A chodzi przecież o kilkaset tysięcy osób, które codziennie przewijają się przez sądy - potwierdza w rozmowie z portalem Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy resortu sprawiedliwości. 

 


Sądy szybko odpowiadają 

Już w czwartek, 12 marca, po południu na stronach sądów pojawiły się zarządzenia o ograniczeniu pracy - m.in. w krakowskich, łódzkich, szczecińskich, poznańskich, warszawskich, katowickich, wrocławskich, czy tarnowskich.  Wszystkie podobnie brzmią i zgodnie z nimi odwołane zostają zostają wszystkie rozprawy i posiedzenia sądu oraz - w części z nich "inne czynności prowadzone z udziałem stron, zarówno w budynkach sądu, jak i poza budynkiem".

Za wyjątkiem spraw pilnych,  czyli takich "w których nieprzeprowadzenie posiedzenia wywoła nieodwracalne skutki procesowe, w szczególności spraw dotyczących stosowania tymczasowego aresztowania oraz pilnych spraw opiekuńczych".

W wyznaczonych terminach ma się też odbywać publikacja wyroków. Przykładowo w zarządzeniu prezesa Sądu Okręgowego w Szczecinie wskazano, że bez udziału stron. "W stosunku do stron stosuje się przepisy przewidujące sytuację, w której strona z usprawiedliwionych przyczyn nie stawiła się na ogłoszenie wyroku, a w przypadku osoby pozbawionej wolności – nie została na ogłoszenie doprowadzona mimo złożenia wniosku o doprowadzenie" - zarządzono. 

 Część sądów wprowadziła też obostrzenia w zakresie wstępu do budynku. W niektórych przypadkach ograniczenie takich wizyt zalecono adwokatom, radcom prawnym i aplikantom. Część sądów wprowadziła kontrolę temperatury ciała - osoby, które się jej nie poddadzą, lub będą mieć podwyższoną temperaturę, nie wejdą do budynku.  

Czytaj: 
Sprawy dyscyplinarne warszawskich adwokatów zdjęte z wokandy - powód koronawirus>>

Sąd Najwyższy od 16 marca ogranicza rozprawy i wstęp​>>
 

Zagrożenia duże, konieczne ograniczenie ryzyka

Z nieoficjalnych informacji Prawo.pl wynika, że na rekomendacje ministerstwa miały również wpływ ostatnie wydarzenia, do których dochodziło w sądach w Polsce. 

11 marca w Sądzie Okręgowym w Katowicach sędzia przesłuchiwał świadków, którzy przylecieli z Mediolanu. Zanim nastąpiła rozprawa, byli oni w barze sądu, w toaletach i w korytarzach. Prezes sądu, gdy dowiedziała się o tym, zarządziła dezynfekcję pomieszczeń oraz sali rozpraw i poddała odkażeniu akta sądowe (lampy UV). - Sytuacja była jednak skrajnie niebezpieczna - mówi jeden z rozmówców portalu. 

Kolejny przykład to ławnik, który po zakończeniu rozprawy przyznał się, że bliska mu osoba wróciła właśnie z Włoch, jest w domu, bo źle się czuje.

Do tego dochodzi jeszcze sprawa Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim, który zawiesił działalność do 24 marca, ponieważ do tamtejszego szpitala zgłosiła się jego pracownica, u której potwierdzono zarażenie koronawirusem. - Prawdopodobnie źródłem nie byli jej bliscy, tylko ktoś z sądu. Trwają badania w tym zakresie - mówi nieoficjalnie jeden z pracowników sądu.

Według rekomendacji MS, odbywać się powinny posiedzenia aresztowe, sprawy rodzinne i opiekuńcze w zakresie dobra dziecka, czy te dotyczące osób chorych psychicznie, w których w grę wchodzi życie i zdrowie ludzi. 

Ograniczenia do maili i telefonów 

Część sądów ograniczyła działania a nawet zamknęła Biura Obsługi Interesantów. Apelowały w tym zakresie związki zawodowe pracowników wymiaru sprawiedliwości, ale zalecenia wystosowało też Ministerstwo Sprawiedliwości. W piśmie skierowanym do prezesów sądów apelacyjnych - do którego dotarło Prawo.pl - podkreślono konieczność zapewnienia niezbędnych środków ochrony (tj. maseczki, rękawiczki, płyny antybakteryjne, środki dezynfekujące) w pierwszej kolejności pracownikom Biur Obsługi Interesantów. Uzasadniono to charakterem pracy i bezpośrednim kontaktem z osobami z zewnątrz.

W zarządzeniach części prezesów wskazano, że wszelkie wnioski przyjmowane mają być wyłącznie w formie pisemnej, telefonicznej lub elektronicznej. A BOI udziela informacji... telefonicznie i elektronicznie.

W niektórych sądach wstrzymano też czynności wykonywane przez kuratorów sądowych poza budynkami sądów, za wyjątkiem spraw niecierpiących zwłoki oraz - w podobny sposób - badania prowadzone przez Okręgowy Zespół Specjalistów Sądowych

Czytaj: Związkowcy alarmują: sądy nieprzygotowane na koronawirusa>>

Ministerstwo zaleca ograniczenie "do niezbędnego minimum wszelkiego rodzaju podróży służbowych, w tym przede wszystkim podróży zagranicznych oraz szkoleń, narad zarówno na terenie jednego sądu, jak i pomiędzy sądami, z jednoczesnym wykorzystywaniem w jednostkach dostępnych narzędzi ograniczających konieczność kontaktu bezpośredniego" - czyli korzystanie z możliwości videokonferencji, telekonferencji, komunikacji telefonicznej i mailowej. 

 


- Ponadto proszę o rozważenie, w uzasadnionych przypadkach i w miarę możliwości technicznych, wprowadzania pracy zdalnej w szczególności wobec pracowników, którzy wracają z zagranicy, w tym w szczególności terenów objętych zagrożeniem epidemiologicznym, jak również stałe informowanie pracowników o konieczności przestrzegania zasad i procedur określanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego, Wojewódzkie i Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne i Ministerstwo Zdrowia - wskazało MS w kolejnym piśmie rozesłanym do sądów.